Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KRÓL ŚWIATA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KRÓL ŚWIATA. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 lutego 2013

Najmądrzejszy naród, czyli najgłupszy.

To, że szkoła publiczna jest tylko przymusową metodą marnowania ludzkiego czasu, nie jest jakimś odkryciem. Dawniej ludzie żyli po 25 lat, ale ten czas był w pełni wykorzystany. Teraz żyjemy 60 lat, ale 20 lat naszego życia, co więcej-najlepszego, najprzyjemniejszego okresu, jest ustawowo zabierane.

Dlaczego? Bo istnieje socjalizm. Niestety odpowiedź jest łatwa, ale co z tego, skoro socjalizm jest przyczyną wszelakiego zła i dodatkowo jest wszędobylny.

Największym problemem nie jest to, że ten system istnieje, tylko to, że co najmniej 80% „nauczycieli” jest maszynami do wpajania programu ministerstwa, a nie nauczycielami, prawdziwych nauczycieli jest garstka, nauczycieli-czyli jednostek, które chcą przekazać uczniom wiedzę, nie wpoić program.

Liczy się ilość nie jakość…
Polak ma mieć wiedzę na każdy temat, ale nie musi się jednocześnie znać na niczym. Wszyscy muszą wiedzieć co to jest cotangens, ale nikt(poza wyjątkami, których system nie potrafi zniechęcić) nie potrafi z matematyki więcej, nikt nie będzie matematycznym geniuszem, bo nikt go tego fachu nie nauczy, bo trzeba się zająć jeszcze humanistami, żeby im wpoić na siłę tę matematykę. Po co?! Przecież po to człowiek ma zainteresowania, ciekawią go pewne dziedziny, żeby się w nich rozwijać, bo to co lubimy sprawia nam przyjemność, a to czego nie lubimy daje nam tylko czyste cierpienie.

Zniechęćmy wszystkich…
Przykładowy uczeń lubi matematykę, ale zmuszają go do interpretacji durnych wierszy, spamiętywania różnych dat. Po co? Po to, żeby znienawidził matematyki. Jak to? Tak to, przez zmuszanie go do robienia czegoś, czego nienawidzi, szkoła kojarzy mu się ze złem, więc i matematyka coraz mniej mu się podoba. Tak jest ze wszystkim w szkole.
Na lekcjach wychowania fizycznego uczą wszystkich wszystkiego. Ktoś gruby lubi przykładowo zapasy, bo się do tego nadaje, to nie może się zająć tym, tylko musi schudnąć i umieć wszystko, łącznie z fikołkami, saltami, bieganiem, zamiast rozwijać go w zapasach. Ktoś lubi siatkówkę, niech gra w siatkówkę, a nie na przymus uczą go grać w koszykówkę. Nie uczmy wszystkich wszystkiego, bo to prowadzi do tego, że wszyscy potrafią nic, uczmy matematyków matematyki, siatkarzy siatkówki. Ktoś powie, ale jak na wf-ach dopuścimy, żeby każdy wybierał co chce to 90% będzie chciało grać w piłkę. I co w tym złego?! Tak narzekamy, że młodzież  nie potrafi grać w piłkę. Nie spełniajmy swoich idei, niszcząc czyjeś idee. Tyle, że z tych pozostałych 10% będziemy mięli siatkarza, który potrafi grać w siatkówkę, bo nie marnowano jego czasu na kopaniu piłki, czy rzucie palantówką, będziemy mięli dobrego zapaśnika, bo nikt nie kazał mu marnować czasu na robienie salt, „bekflipuf”, tylko poświęcał czas na treningi tego co lubi. Skończmy z wf-ami i pozwólmy decydować uczniom(ich rodzicom) co chcą w życiu, do cholery, robić!

Adam chce pisać wiersze, niech się uczy pisać wiersze!
Kasia lubi malować, niech się uczy malować!
Tomek lubi podnosi ciężary, niech trenuje podnoszenie ciężarów!
Natalia lubi historię, niech się uczy historii!

Ludzie to nie maszyny, ideałów z nich nie zrobimy, Hitler miał na to patent, czemu nie popieracie jego idei, skoro chcecie tego samego?!

W ogóle, to czemu człowiek ma być zmuszany do nauki? Niech będą i analfabeci, to jest ich sprawa, czy chcą umieć czytać czy nie! Co to za kraj, gdzie nie wolno być analfabetą?!

Raz na ileś lat zdarzają się istni geniusze, w USA takich się wysyła na studia, w Polsce… musi skończyć szkołę podstawową, gimnazjum, szkołę średnią i dopiero może iść na studia, na które już się nie nadaje, gdyż został zniszczony przez MEN wpajaniem latami wiedzy dla nikogo.

Skończmy z tym gównem i nie róbmy sobie jaj, żeby student informatyki musiał zaliczyć historię muzyki!

Matura, egzaminy gimnazjalne, etc to chyba największa durnota, przecież CV do pracy wysyłasz wtedy i tam gdzie chcesz iść do pracy, a nie na Uniwersytet po ukończeniu studiów.

KRÓL ŚWIATA

niedziela, 10 lutego 2013

TVP-telewizja w 100% polityczna

Nie wszyscy oglądają tv, nie wszystkich interesuje piłka, et cetera.
Chciałbym tylko wyrazić swoje zdenerwowanie typowo politycznymi(lewackimi argumentami, wygłaszanymi przez Telewizję Polityków, w skrócie zwaną po prostu TVP.

Na początku proszę przeczytać tłumaczenia tych buców, pomijając już to, że jak powiada starodawne przysłowie-tylko winny się tłumaczy:

http://sport.tvp.pl/pilka-nozna/liga-mistrzow/aktualnosci/dlaczego-borussia-a-nie-real-nasze-argumenty/9616343

"– Przez niemal całą fazę grupową dawaliśmy telewidzom możliwość głosowania na wszystkie mecze rozgrywane w środy. Kiedy tylko tego dnia grała Borussia, wybór ZAWSZE padał na tę drużynę. A była możliwość wybierania meczów m.in. Realu, Manchesteru City, Arsenalu, Milanu czy PSG"

Szkoda, że BVB grała wtedy z Real'em, Manchesterem City i Ajax'em, a reszta z mniej renomowanymi ekipami.

"- Ktoś może powiedzieć, że to wybór dla mniej wytrawnych fanów futbolu, bo kibic-koneser, chciałby obejrzeć starcie gigantów Real – MU. Ale do oglądania TVP prawo mają wszyscy: i wielcy sympatycy piłki, i "niedzielni" (środowi) kibice, a fanów Borussii w tym momencie w naszym kraju jest najwięcej – głównie z powodu gry w tym klubie trzech Polaków."

Wystarczy zaglądnąć do pierwszego lepszego fanklubu, żeby zauważyć, w którym klubie liczba fanów jest wyższa.

"– Trzech Polaków gra w klubie, który może wygrać Ligę Mistrzów. Jak zauważył Michał Pol na swoim BLOGu od czasu, kiedy Legia grała z Panathinaikosem w 1996 roku, w jednym meczu na tym poziomie Champions League nie występowało trzech Polaków"

Przypominam, że to jest Liga Mistrzów-nie Polaków!

"– Borussia gra atrakcyjniejszą piłkę niż wiele bardziej markowych klubów."

Ciekawe jak to "obliczyli":)

"– Ekipa BVB wyprzedziła w grupie Real, pokonując go w Dortmundzie i remisując w Madrycie, czyli pod każdym względem była od niego lepsza. A sam Jose Mourinho powiedział, że jeśli Borussia awansuje do 1/8 finału, dla niego będzie głównym faworytem LM"

Przypomnijmy, że w drugim spotkaniu gra jeszcze Manchester United. Mou jest wyrocznią?

"– Kto uważnie śledził fazę grupową, wie, że Szachtar to nie jakaś tam drużyna, która przypadkiem awansowała do fazy pucharowej. Ona wyeliminowała Chelsea i była o krok od pierwszego miejsca w grupie przed Juventusem. Do tego, drużyna Mircei Lucescu grała atrakcyjny i solidny futbol"

Real i Man Utd awansowały oczywiście przypadkiem. Manchester nie był o krok od pierwszego miejsca, oni pierwsze miejsce zajęli. Drużyny Mou i Aleksa grają równie solidny futbol, a atrakcyjność jest opinią indywidualną.

"– Wiemy, to wróżenie z fusów, podobnie jak to, czy mecz Szachtara z Borussią będzie lepszy niż Realu z United. Ale... co by było gdyby Robert Lewandowski zaliczył hat-tricka albo Jakub Błaszczykowski uderzeniem z 35 metrów w okienko dał zwycięstwo Borussii. Wtedy by było: jaka szkoda, że Państwo tego nie widzą"

Tego chyba nie muszę komentować.

Sami widzicie jak działa polityka na przykładzie ich stacji telewizyjnej. Dajemy ludziom wybór, kiedy wiemy, że zagłosują tak jak chcemy, ale jak wiemy, że zagłosują inaczej, decydujemy za nich, tłumacząc, że oni tego chcą, bo mamy na to "dowody". Do wody lepiej niech oni powskakują i się potopią.


Król Świata

wtorek, 5 lutego 2013

Wybory NIEdemokratyczne!


Demokracja jest czystym złem, wie to każdy, kto chociaż trochę wierzy wolność. Jak można dopuścić, żeby o jednej osobie decydowała druga. Negatywnych cech demokracji można wymieniać w nieskończoność. Rozwiązaniem jest Republika i Monarchia. Tylko co z wyłonieniem władzy? Jak tego dokonać? W Republikach wybiera się go w sposób… demokratyczny. Monarchii się nie wybiera, sam się wyłania, tylko jak w demokratycznym państwie w pokojowy sposób ma się wyłonić? Jest to niemalże niemożliwy.

W NAWIASIE:
Większość(?!) wolnościowców jest przeciw monarchii, więcej-mało ludzi chciałoby monarchii. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest proste. Ludziom Monarcha kojarzy się z tyranem, złem wcielonym. Czemu nie zauważają, że mamy obecnie w Sejmie i Senacie tych tyranów kilkuset. Warto dlatego uświadomić ludzi, że w obecnych czasach, tyrania Króla nie miała by szans. W Katarze, Arabii Saudyjskiej czy też Watykanie mamy MONARCHIĘ ABSOLUTNĄ, a nie słyszymy o żadnych zbrodniach wyrządzonych przez Władców. To w demokratycznej Białorusi mamy terror, gdyż „król” nie jest formalnie królem, przez co musi stosować się do wielu zbrodni.

Wracając do tematu, jak wybierać władze?
Od obecnej demokracji(u nas panującej), lepsza jest demokracja bezpośrednia, jest mniej nieuczciwa.
Od demokracji bezpośredniej jest demokracja, w której głos będzie płatny, jest mniej nieuczciwa.
Od demokracji, w której głosy będą płatne, lepsza będzie demokracja z testem znajomości politycznej/testem IQ.
Od demokracji wymienionych będzie demokracja bezpośrednia, płatna, z testem IQ i znajomości politycznej.

Można by tak w nieskończoność ulepszać demokrację, ale to na dal będzie demokracja, czyli zabieranie wolności i sprawiedliwości.
Jak więc, do cholery, te władze wybrać?

W prosty sposób, sprawiedliwy, bo każdy głos wreszcie będzie ważny, nikt nie będzie decydował za nikogo. Jak to ma wyglądać?
Zamiast wyboru większościowego(demokratycznego), do rządu dostaje się każdy, kto dostanie daną ilość głosów(każdy głos jest więc bardzo ważny), załóżmy milion podpisów, ale żeby nie było tak przyjemnie, każdy głos kosztowałby, załóżmy 100 PLN zł. Można by to również połączyć z testem IQ/znajomością polityki. Oczywiście jedna osoba mogłaby zagłosować na ile osób(nie koniecznie kandydatów) tylko zechce, ale na jedną osobę mogłaby oddać tylko jeden głos. Kwota nie może być, ani za wysoka, ani za niska, żeby głosować mógł każdy, ale żeby to jednak była inwestycja przemyślana.

Tyle osób się wypowiada na temat polityki, ale nikt nie powiedział jak zastąpić demokratyczne wybory(tyczy to głównie republikanów). Uważam, że moja propozycja jest obecnie najlepszą opcją „wyborową”.

Król Świata

niedziela, 27 stycznia 2013

Jak opłacać (p)osła…


Ostatnio głośno było o premiach dla naszych „dobroczyńców”.
Sprawa ta dobitnie pokazuje, za jakich kretynów ta „mafia” bierze swoich obywateli i co gorsze, w większości bardzo słusznie, bo większość w te bzdety wierzy.

Pierwsza sprawa, która byłaby komiczna, gdybym nie ja za to płacił, jest wołające o pomstę do nieba.  Szanowna(?) Pani Marszałek przyznaje premie swoim pracownikom, a Ci przyznają jej. Czy to jest normalne? Czy normalny człowiek może odebrać tę sytuację normalnie? To tak jakbym pracował przykładowo w Masarni X, jestem kierownikiem działu Y i mam pod sobą pracowników. Ja decyduję, czy oni dostaną premie, a oni decydują o tym, czy ja dostanę premię, oczywiście z portfela właściciela masarni. Przecież to jest pewne, że nawet jakbyśmy byli największymi wrogami, premie przyznalibyśmy sobie z najszczerszym uśmiechem. Kompletny bałwan mógłby takie coś wymyślić… ale tylko jeśli chodzi o prywatną firmę. W państwowych klanach jest to jak najbardziej na miejscu, co dowodzi, iż obywatele, którzy popierają ludzi to czyniących, są niczym innym, jak zwykłymi debilami.

Druga sprawa, równie tragiczna, jeżeli nie jeszcze bardziej od pierwszej. Wielkoduszni przedstawiciele społeczeństwa, w jeszcze bardziej wielkoduszny sposób, oddają część swoich premii na szczytne cele.  Sytuację tę można porównać do sytuacji Kowalskiego i Nowaka, gdzie miłosierny Nowak bierze od Kowalskiego 10 tys. i aż 2 tys. z tej kwoty oddaje na szczytny cel(remont łazienki). Cóż za wspaniały czyn, on oddał na szczytny cel aż 2 tys. złotówek. Co za nieprawdopodobny czyn! Przecież jemu bramy do Raju stoją otworem! Panowie i Panie, za taki czyn należy mu się jakaś nagroda, najlepiej pieniężna, może z 5 tys.?

Dlatego, żeby nie było wyżej wymienionych przekrętów mam propozycję.
Na wstępie muszę zaznaczyć, że jestem za całkowicie charytatywną posługą w (nie)rządzie.
Jeśli jednak miałaby być  płaca dla bandyty, to tylko na takich zasadach.
Na wstępie warto przypomnieć, że to my(podatnicy) jesteśmy szefem tej hołoty. Cóż, kiepskich mamy pracowników, ale cóż się dziwić, skoro wybiera większość. Wszędzie, gdzie jest chociaż krztyna praworządności, o płacy decyduje pracodawca(w tym przypadku my). Jako, iż ciężko decydować w spółce, gdzie szefów jest więcej niż pracowników. Dlatego też nawołuję o zmianę finansowania tych miernot, z obecnego-budżetowego, na bardziej uczciwy, czyli datkowy.
Jakby to miało wyglądać?
Każdy z (p)osłów(senatorów, etc) ma numer  konta, na które każdy zadowolony obywatel może wpłacać ile chce, jeśli uważa, że gościu odwala kawał dobrej roboty. Można by też było karać naszego ulubieńca, bo się ostatnio obijał. Tyle, że kara wynosiłaby przykładowo 2 zł, i każdy obywatel raz w miesiącu mógłby taką karę na (p)osła nałożyć. Raz w miesiącu i taką kwotę, gdyż w wolnej amerykance, każdy z nich miałby zadłużenie wielkości długu państwowego, co w zasadzie byłoby jak najbardziej słuszne, ale dostałoby się też tym nielicznym praworządnym.

Wracając jeszcze na chwilkę do zachowań tego stada zdrajców, tylko czekać jak będą ludziom mówić, że podatek dochodowy jest potrzebny, bo gdyby nie on, nie moglibyśmy przekazywać 1% na szczytny cel, co więcej, jaki tylko chcemy.

PS. Kolejarze nie lepsi, elita drugą klasą jeździć nie będzie! „Czemu zabieracie kolejarzom, a nie dla odmiany policji czy wojsku?!”- głosi jeden z okradzionych. Szkoda tylko, że Policja i Wojsko darmowych biletów kolejowych nie dostaje. Przepraszam, kolejarze przecież nie dostają darmowych biletów, oni dostają tylko marną zniżkę 99% na każdy bilet, co to jest, powinni dostawać przynajmniej 130%. Szkoda tylko, że nie pomyśleli, że Wojsko i Policja jest potrzebne(gdzie nie ma anarchii oczywiście), a kolej nie, jest wręcz zbędna(a szkoda, bo jestem miłośnikiem kolei, chociaż nie jestem miłośnikiem podróżowania nią). Mała podpowiedź dla szefostwa, zwolnić strajkujących, gdyż i tak bez przerwy są robione masowe zwolnienia, a teraz wiadomo chociaż, kto w PKP pracuje, a kto związkowy.

Szkoda, że bydło nie rozumie, że jednak najłatwiej obalić rząd hołoty, a wprowadzić rządy prawa.
Król Świata

piątek, 4 stycznia 2013

Głosuję na Romney’a, bo jest biały!

Niedawno w Stanach Zjednoczonych Ameryki odbyły się wybory na prezydenta. Prawdziwi Amerykanie(których ojcowie przybyli z wielką głową, by być wolnym i spełnić „american dream”) wierzyli, że wygrają Republikanie. Niestety dla tego kraju demokracja okazała się utopią i ponownie wygrali rasiści, którzy należą do drugiej grupy, grupy z ojców, którzy myśleli, że „amerykański sen”, to darmowe życie, nie wiedząc, że pieniądz bierze się z pracy(ciała i umysłu).

Dlatego też taki człowiek nie kocha swojej ojczyzny(nowej) i zażenowany tym, że nie spełnił się wielki sen, nie liczy się jej dobro. Taki człowiek głosuje nie dla dobra(m.in. swojego), ale na swojego, bo tak jak ja, nie jest „pieprzonym białasem”.

Czemu więc mamy się dziwić, że USA upada, skoro prawowici(puszczając już w niepamięć Indian) mieszkańcy, dla „poprawności politycznej” otwierają granice dla nieudaczników, przyznając im coraz większe zasiłki, zniechęcając jednocześnie geniuszy, coraz większymi podatkami. Nie tak w naszych głowach wygląda Ameryka. Kiedyś przesyt ludzi z wynalazkami, dzisiaj przesyt ludzi z jednym wynalazkiem(co ciekawe, swojego wroga, Borchardt był biały niestety). Kiedyś „za oceanem” do fortuny dochodziło się poprzez wymyślania urządzeń ułatwiających życie, dzisiaj polega to na wycelowaniu urządzenia w człowieka, który „płaci za to przedstawienie”, nierzadko własnym życiem.

Mówiąc krótko, Barack Hussein Obama nie jest prezydentem USA, jest prezydentem nieudaczników zamieszkujących te tereny. Czy nie jest rasizmem głosowanie na kolor skóry? Czy rasizm jest tylko wtedy, kiedy „biały” nie chce się dzielić swoim zasobem? Walka z rasizmem stała się zwykła utopią. Tak jak feminizm, miał rację, kiedy kobiety walczyły o równe prawa, dzisiaj jest sposobem na życie otępiałych frustratek i kaszalotów, tak samo wygląda walka z rasizmem, gdzie biały człowiek jest niczym niewolnik, bo każde złe słowo wobec kolorowego jest aktem rasizmu, bo walka z rasizmem nie została zakończona, wtedy kiedy czarny przestał być niewolnikiem, a dostał prawo głosu. W obu przypadkach przeszłość jest używana jako broń w teraźniejszości. Z tym trzeba walczyć. Obama nie jest najgorszym prezydentem USA, Obama nie jest w ogóle prezydentem USA, jest po prostu symbolem upadku ludzi sukcesu.

Dzisiaj człowiek sukcesu nie jest traktowany jako pracodawca, dzisiaj frajerom się po prostu należy, a człowiek sukcesu „ma się KURWA dzielić, bo ma za dużo”. Gdzie się do k..wy i nędzy podziała złota zasada: Nie zaglądaj do portfela sąsiada! Przeklęci socjaliści zaczęli dzielić ludzi na biednych i bogatych, ale to jest dobre, w przeciwieństwie do dzielenia ludzi na mężczyzn i kobiety, na białych, czarnych i żółtych, na autorytetów i degeneratów. Dzisiaj ma być RÓWNO i tyle. Bogaty ma dać biednemu.

(ten fragment proszę czytać dokładnie)
Tylko czekać, aż jakaś genialna organizacja wpadnie na cudowny pomysł sprawiedliwości społecznej i każe wybijać białych w Europie i Amerykach, żeby było ich tyle samo co czarnych, Latynosów, etc., ale w Afryce zostawimy tak jak jest, bo jak można zabijać człowieka, a Azjaci mają po w dupie rasizmy i ich to nie obejmie. Czyli wyjdzie jak zwykle, Biały człowiek daje się rżnąć w dupsko walcząc o prawa dla mniejszości, czarni i Latynosi będą z tego korzystać, a Azjaci nie zajmują się durnotami.

Podsumowując, jeśli ktoś nie przerwie tej tragikomedii, przyszłość czeka nas taka:
1.Biały człowiek sam się wykończy, dając władzę nad sobą mniejszościom(nie ważne jakim)
2.Czarni i Latynosi wyginą, bo są zbyt próżnymi rasami.
3.Zostaną Azjaci, którzy mają głęboko w dupie niedorozwój świata „czarno-białego”, świat zdominuje ryż, świńskie porno i Anime.

*Gwoli ścisłości:
1.Nie jestem rasistą, chociaż patrząc socjalistycznym okiem na ten tekst, jestem nim.
2.Odnoszę się do ogólnych cech rasowych(nie każdy czarny jest niezdolny do wynalazków, nie każdy Latynos jest próżny, nie każdy biały jest geniuszem, nie każdy Azjata ogląda świńskie porno).
3. Tekst nie ma na celu poniżać żadnej rasy, etc, tylko ma zwrócić uwagę na niedorozwój rasizmu i walki z nim oraz ukazać jej negatywne skutki(pozytywnych nie ma).

niedziela, 30 grudnia 2012

Więziennictwo

Lewackie więziennictwo woła o pomstę. Więziennictwo powinno się każdemu źle kojarzyć, nie tylko prawemu obywatelowi, któremu nie w głowie czynienie zła, ale także, a nawet przede wszystkim gnidom, którzy chcą iść na łatwiznę.

Przede wszystkim nie powinno się karać ludzi za czyny, które nikomu nie szkodzą, czyli wymyślone przez półgłówków, które to niby mają nas chronić przed złem. Chodzi o nabywanie i posiadanie dowolnych leków, roślin, etc, możliwość uprawiania wszelakiego hazardu, reklamowania czego się chce, prowadzenia restauracji jak się chce, pojedynkowania się, wpuszczania na posesję kogo się chce, posiadania broni i pozostały milion wymysłów kretynów z Wiejskiej.

Zacznę od chuliganów, a raczej o tego jak ich karać. Chuligan lubi niszczyć wszystko w koło, bo mu się po prostu nudzi. Tak więc za mazidło na ścianie, porysowanie samochodu, wybicie okien, ma zapłacić za przywrócenie mienia do stanu pierwotnego, bez względu na to ile to kosztuje(jeśli kosztuje to 20 PLN zł, to 20 PLN zł, jeśli 10mln to 10 mln, nie ma przeproś), dodatkowo parę godzin robót przymusowych, czyli każdy Kowalski(niespokrewniony) może takiego skrzywieńca nająć na tyle godzin, ile chuliganowi sąd nakazał.

Teraz zajmę się sprawą największych zwyrodnialców, morderców. Mordercę czeka kara śmierci, ale… Jego majątek przekazywany jest najbliższym ofiary bądź ofiar(minus koszty sądowe, wykonania wyroku, i kilku mniejszych). Kolejna rzecz, większość pewnie oburzy, organy(wątroba, nerki, serce, etc) oraz kończyny(ręce, nogi, etc) zwyrodnialca wystawiłbym na sprzedaż szpitalom do przeszczepów. Biorcy przygotowani byliby w szpitalu, w którego pobliżu wykonywany jest wyrok, ciało leci do szpitala i tniemy. Wyrok najlepiej żeby wykonywał żołnierz, który musi nauczyć się zabijać.

Ponadto dla pozostałych odpadów byłyby dwa rodzaje więzień. Lżejsze dla lżejszych przestępców(drobne kradzieże, nieumyślne przestępstwa, etc) oraz ciężkie dla poważnych złodziei i pozostałe poważne wykroczenia. Ci w lżejszych robiliby w szwalniach, ogrodach, czy też byliby wystawiani na aukcjach podobnie do chuliganów. Za wyrobienie normy dostają jeść, najtańsze produkty na rynku, a zysk jaki przynoszą, szedłby do budżetu państwa.

Podobnie działoby się w ciężkich karcerach, z kilkoma różnicami. Mieszkańcy tych „przytułków” pracowaliby dużo ciężej: lasy, kopalnie itp. Dla takich dżentelmenów i dam, mam też bardzo ciekawe menu. Otóż dostawaliby to co najtańsze do jedzenia, czyli gulasz ze szczurów, pieczone gołębie ustrzelone na krakowskim rynku, przebadane przez weterynarzy, ale to by właśnie jedli.

Na koniec chciałbym zająć się dwoma szczególnymi rodzajami przestępstw, uszkodzenie ciała drugiej osoby oraz złodziei.

Co do pierwszego wdrożyłbym zasadę „oko za oko”, jeżeli świadomie dopuścisz się uszczerbku ciała drugiej osoby, zostanie to samo uczynione Tobie, w jak najszczególniejszym odzwierciedleniem. W przypadku uśmierceń poprzez podpalenie zmarnowałoby się trochę członków do przeszczepu, ale poczuj to co czuł bliźni przez Ciebie.

Złodziej natomiast powinien oddać dwa razy tyle ile ukradł, wliczają to, że ofiara straciła na tym więcej niż jej ukradziono(np. pieniądze przeznaczone na ratę kredytu, pociągnęły za sobą odsetki, wartość odsetek jest wliczona do skradzionej własności, etc). Jeśli nie możesz oddać łupu(wraz z jego podwojeniem), zabierany jest Ci Twój majątek(w części o przybliżonej wartości do łupu) i wystawiany na sprzedaż, bądź oddawany ofierze, jeśli wybiera tę opcję. Jeśli majątku nie starcza na oddanie tego co ukradłeś, odpracowujesz to w więzieniu, co do grosza. Załóżmy, że zysk w ciągu jednego dnia jest wyceniany na 100 PLN zł(reszta zysku leci do budżetu i utrzymanie więzień), Ty jesteś winien 20 tys. PLN zł, odsiadujesz 200 dni.

Ponadto, monitoring w każdym zakątku więzienia, który nie ma prawa nawet na sekundę się wyłączyć(może być i 50 kamer na 1m kw) i to w jakości HD, żeby wszystko co się tam dzieje było dokładnie obserwowane, wszystko ma być nagrywane. Klawisz ma mieć szacunek przestępcy i ma wiedzieć, że jeśli kto opluje strażnika, ten go może spałować, aż nie wstanie, ale z drugiej strony strażnik nie może posłusznego więźnia tknąć. Kamera ma wszystko widzieć.

piątek, 14 grudnia 2012

Małżeństwo i coś jeszcze...

Małżeństwo powstało głównie po to, aby ułatwić rozmnażanie(?) i wychowywanie małych obywateli. Jednak banda jakichś lewusów postanowiła zmienić. Ludzie zaczęli brać ślub, dlatego że się miłują, przez co dzieci zeszły na drugi plan, a ważniejsze stało się wzdychanie do siebie(coś w stylu: dziecko wkłada palce do gniazdka z prądem, a zakochańce w tym czasie czule patrzą sobie w oczka). Dzisiaj już ta druga opcja stała się normalnością, a chęć wspólnej prokreacji jest zboczeniem i zdziwaczeniem. Dlatego też mamy dzisiaj tyle rozwodów, rozdzieranie dzieci, które to w małżeństwie miały być najważniejsze.

Jako przykład dosadny, wystarczy przedstawić dowolną bajkę dla dzieci, gdzie to rozwydrzona Księżniczka ma w dupie ojczyznę i zamiast hajtać się z Księciem sąsiedniego Królestwa, bo szykuje się wojna, a tylko połączenie sił obu Królestw może coś pomóc, ta wstrętna zdzira, spotyka się z jakimś "robinhudem", bo połączyło ich uczucie...

Tutaj rodzi się problem, komu przyznać opiekę nad dziećmi po rozwodzie, zakładając, że oboje rodziców oferuje podobne warunki?
W Polsce "nie ma" tego problemu, bo w takiej sytuacji dzieci wędrują do matki. Ale dlaczego?

(Nawiasem)
Jeśli chodzi o moją opinię, w takim wypadku, opieka dzieci do ukończenia piątego roku życia powinna być przyznana matce, przy jednoczesnym bezgranicznym dostępie do dzieci dla ojca. Po ukończeniu piątego roku życia, synowie wędrują do ojca, córki zostają u matki.

Teraz czas na najważniejsze, czyli moje zastanowienie. Zrobiło się dziecko, trzeba płacić alimenty, to jest oczywiste i wiadome, ale...
Osoba płacąca alimenty, płaci je na dziecko, więc powinna mieć możliwość pokwitowania wydawanych pieniędzy z alimentów. Płacę, więc chcę wiedzieć na co idą pieniądze przeznaczone na moje dziecko. Często się zdarza tak, że opiekun mojego(nie dosłownie mojego) dziecka inwestuje w siebie, a dziecko je własne paznokcie, bo kochany rodzic nie chce karmić. W takim przypadku, proszę mi pokazać rachunek za dobra zakupione dla mojej pociechy, albo powiedz czego potrzebuje, a ja dzieciakowi to kupię.
I takie małe, ale bardzo ważne pytanie:
Dlaczego Zenek Michalski na dziecko płaci 200 PLN , a Dariusz Michalczewski 5000 PLN . To są dzieci i dzieci Premium? Czy utrzymanie dziecka bogatszego rodzica jest droższe? Czy pampersy dla dziecka X są droższe od pampersów dla dziecka Y? Czy nie powinna być dana stawka na każde dziecko, identyczna na każde(nie licząc niepełnosprawnych, gdzie koszta są wyższe).

poniedziałek, 3 grudnia 2012

W cudzym oku igłę widzisz; a w swoim belki nie dostrzegasz.

Wszyscy psioczą na Białoruś, ale czy tam naprawdę jest tak źle? Wszystkim się to wmawia, ale tam po prostu panuje ukryta monarchia, a nie fałszowana demokracja. Wyobraźcie sobie Aleksandra Łukaszenkę jako króla Białorusi i zastanówcie się, czy tam ludzie są torturowani jak to się mówi w mediach? Białoruś jest przede wszystkim, w przeciwieństwie do „naszej” Rzeczpospolitej, państwem suwerennym i to wyłącznie oni decydują o swoim kraju, nie jak u nas, gdzie nasz kochany „żołd” uważa nas i nasz kraj za gorszy i liże d.py Unii czy USA, bo są „potęgami”, a nie rozumieją, że są powołani do tego, aby to nasz kraj czynić potęgą, a skoro są bałwanami, to niech zrezygnują, niech buraki chociaż mają honor. To w Białorusi wykonuje się karę śmierci, czy nawet kuriozum: to w Białorusi można kupować żarówki, nie u nas. Białoruś jest zła, bo… bo łamie się tam zasady demokracji, nie dopuszcza się opozycji, więzi się ludzi, którzy sprzeciwiają się władzy. Ale w jakiej monarchii się to dopuszcza? To nikt inny, jak Łukaszenka odmówił włączenia Białorusi do Rosji(głównie zapewne przez zmniejszenie swojej władzy, ale jednak się sprzeciwił), sprzeciwił się, ale nadal utrzymuje bardzo dobre stosunki z tym państwem, mimo, iż potrafił powiedzieć nie. W Polsce również mamy monopol władzy, tylko nikt nie chce tego zauważyć, bo przecież Kamil Kurczok powiedział, że na Białorusi jest źle, a my im pomagamy(czyli jesteśmy potęgą?). Na Białorusi „jest źle”, bo się mówi, że jest źle, tam po prostu władza ma jaja i nie ukrywa tego, że prowadzi monopol władzy(„Lepiej być dyktatorem, niż pedałem”), w przeciwieństwie do „Don Kaczonaldone von Killerkociński”, którzy nawet sami nie wiedzą, czego chcą.

PS Dzisiaj znajomy rzekł do mnie, że Niemcy są lepiej zarządzane, bo zarabiają więcej, mają lepsze drogi, ale niestety zapomniał, ile wynosi dług Niemiec, a ile Polski. Polska przekroczyła Bilion PLN zł, a Niemcy przekroczyli 2 Biliony, ale EURO, czyli jakieś 8 Bilionów PLN zł. Jeśli byśmy zrównali się zadłużeniem z Niemcami, mięlibyśmy 7 Bilionów PLN zł do wydania, a za tyle to byśmy mieli wszystko lepsze, nawet jeśli państwem rządziliby tacy sami kretyni jak obecnie. Warto się więc zastanowić, czy Zachód jest taki genialny? Namawiam was, żebyście „nie patrzyli na idealny lakier Mercedesa sąsiada, ale czasem przyjrzeć się, ile ton szpachli pod tym lakierem zalega”(ja też odnoszę się trochę ogólnikowo, ale zerkam czasem dalej, niż inni).

niedziela, 2 grudnia 2012

Grupa Posłów zamiast 460 Osłów


Co sądzicie o pomyśle, aby przystępując do wyborów mięlibyśmy do wyboru zamiast pana "Romana POlańskiego", czy też "Lecha PiSkacza", pogrupowane nazwiska i z każdej głosujemy na jednego. Nie ma podziału regionalnego, głosujemy podobnie jak na Prezydenta? Do wyboru mielibyśmy grupy: Poseł ds. zagranicznych, Poseł ds. wewnętrznych.

Chodzi mi o to, żebyśmy nie głosowali na 460 buraków, którzy nie muszą się na czymś znać, muszą tylko ładnie wyglądać, ale wybierali osoby odpowiedzialne tylko za gospodarkę, osoby odpowiedzialne tylko za obronę kraju, et cetera. Osoba z najwyższą ilością głosów staje się ministrem danych spraw. Do każdej 10-15 osób, wybieranych w całym kraju z jednej listy i który ma się znać tylko na jednym, ale musi się na tym znać. Uniknęlibyśmy w pewnym stopniu osobników typu Biedroń, Grodzkie, czy Godson, którzy potrafią się zajmować głównie swoją innością, a o polityce wiedzą tyle, co im prezes powie. Ustawa byłaby przegłosowana zwykłą większością przy "za" ministra, oraz 80% bez potrzeby jego głosu.


Byłyby:

Grupa ds. Gospodarki
Grupa ds. Finansów
Grupa ds. Obrony Narodowej
Grupa ds. Wewnętrznych
Grupa ds. Zagranicznych
Grupa ds. Prawa i Sprawiedliwości(nie kojarzyć z "pisiorami")
oraz Grupa ds. Koordynacyjnych, które przyznawałyby zakres działań poszczególnym grupom.

Jak łatwo zauważyć liczba krzesełek zmniejszyłaby się 5-6 krotnie i byłaby raczej wydajniejsza i sprawniejsza.
Premierem byłby oczywiście Osobnik z największą ilością głosów wśród Grupy ds. Koordynacyjnych.

czwartek, 22 listopada 2012

Państwa w państwie

Podzielmy nasz kraj na kilka państw. Nie terytorialnie, ale społecznościowo. Każda osoba składa podpis do którego chce należeć. Państwo będzie definiowane jako partia, każdy będzie po prostu wybierał, czy chce żyć w państwie PO, PiS, KNP czy może nawet Zielonych czy Anarchistów i według ich kryteriów będzie żyć. Oczywiście każdy będzie mógł założyć własną partię i wygłosić swoje przekonania, tylko jeśli on sam będzie jako jedyny należał do swojego państwa, będzie miał wpływ tylko na siebie i nie będzie mógł ingerować w życie osób innego okręgu. Przykładowo, jeśli obywatel PO zabije obywatela KNP, będzie odpowiadał przed prawem KNP(tudzież możliwy stryczek), jeśli sytuacja będzie odwrotna(nie może zostać skazany na śmierć, chyba, że PO tak zadecyduje). Obywatele danego państwa będą płacić podatki takie, jakie są ustalone przez ich państwo(partię). Co do egzekwowania prawa w danym miejscu, zależałoby od właściciela posesji i panowałoby na jego podwórku prawo jego państwa. Nie można byłoby zakładać później nowych partii. Możliwość zakładania miałby każdy, ale musiałby powiedzmy wpłacić do budżetu np.50 tys. zł. Budżet jest nienaruszalny, dopóki nie ostanie się tylko jedno państwo i to ono będzie miało go do dyspozycji.
Każdy mógłby się przenosić do innych państw kiedy zechce, ale musiałby zapłacić np. 5 tys. zł.

Zastanówcie się teraz, do którego byście chcieli należeć, które pierwsze by się zmniejszały i które jako pierwszy by upadały, czy te socjalne czy wolnorynkowe?

PS. Pomysł jest teorią, więc proszę się nie wymądrzać, że to nie miałoby sensu. Nie chcę takiego czegoś wprowadzać, piszę to tylko po to, abyście się zastanowili, czy socjalizm jest taki cudowny.

Proszę zadawać pytania, z przyjemnością będę na nie odpowiadał(oczywiście w związku z powyższym tekstem).


Król Świata

środa, 21 listopada 2012

A miało być tak pięknie…



Wszystkich Polaków wczoraj coś dotknęło. Jednych ulga, drugich niedosyt. Jeśliby patrzyć tylko na komentarze internautów, mogłoby się wydawać, że mamy niedoszłego bohatera narodowego.

Warto więc się zastanowić, czy nasze „kochane” władze działają dla naszego dobra? Wątpię, gdyby tak było, pan Brunon K., byłby nazywany terrorystą(nie tylko przez media publiczne), a mało kto odważyłby się napisać pochwałę na temat niedoszłego zamachowca. Jak jednak widać, jest zupełnie odwrotnie.


Oczywiście, wśród internautów jest wielu oszołomów, ale nawet jeśli odrzucimy połowę nieprzychylnych dla polskiego „żołdu” opinii, nadal ciężko znaleźć osobę, która wyraziłaby się, że „hołota” sobie na to nie zasłużyła.


Warto więc sobie zadać pytanie, czy nasze władze działają dla naszego dobra?


Jeśli jednak spojrzeć na całe to zamieszanie, warto się zastanowić, czy te polskie „pOSŁY” same nie podkręciły pana Brunona do (prawie)uczynienia czynu na…, wróć, zakazanego. Czyżby Smoleńsk się przejadł? Czy aby nie trzeba uciszyć jakiejś afery?

Nie będę miał żadnych wątpliwości, jeśli podczas pobytu w areszcie dopadną go…, jeśli popełni samobójstwo.

Pozwolę sobie zacytować pana o podpisie „fanABW”, który postanowił przeanalizować sprawę:

„Szanowni Internauci, ABW inne tajne służby trochę PRZESADZIŁY z ta PROWOKACJĄ!!!!!!!!!!!! Jestem tego PEWNY!!!! Dlaczego? Cytuję co u podejrzanego znaleziono: ".odnaleziono materiały wybuchowe takie jak: heksogen, pentryt, trotyl, proch.." (nie znaleziono NITROGLICERYNY???),"...oprócz materiałów wybuchowych i zapalników, zabezpieczono kilkanaście sztuk broni palnej i ponad 1100 sztuk amunicji różnego kalibru...", "...znaleziono.... ....kamizelki kuloodporne z wkładami ceramicznymi, hełmy kewlarowe i snajperskie stroje maskujące..." Zauważcie, ze znowu wszystko co NIBY posiadał wymienione jest w liczbie mnogiej!!! Cytuje dalej: "...zabezpieczono też spreparowane polskie i zagraniczne tablice rejestracyjne, instrukcje saperskie i minerskie oraz publikacje na temat pirotechniki...!!! Jestem bardzo zdziwiony, że NIE ZNALEZIONO u niego moździerza kalibru 120 mm wraz z amunicją i CZOŁGU TWARDY!!! Podejrzany DOKONYWAŁ próbne wybuchy między innymi ładunku 250 kg!!! Oczywiście NIKT tego NIE SŁYSZAŁ!!!??? W związku z tym mam pytanka. SKĄD MIAŁ NA TO KASĘ??? OD KOGO I GDZIE TO WSZYSTKO KUPIŁ??? KUPIŁ to wszystko na TARGU z PIETRUSZKĄ??? GDZIE TO MAGAZYNOWAŁ??? W SWOJEJ KAWALERCE??? ABW nie miało o tym ŻADNYCH SYGNAŁÓW??? ŹLE TO O NIEJ ŚWIADCZY!!! Teraz NAJLEPSZE KURIOZUM "...zamierzał zdetonować cztery tony materiałów, umieszczonych w samochodzie..." Może zamierzał wysadzić PAŁAC KULTURY??? Motywy sprawcy są OCZYWISTE, cytuję "... motywami o charakterze nacjonalistycznym, ksenofobicznym i antysemickim..."!!! No i OCZYWIŚCIE cytuję "...przystąpienie do tych działań NIE WYNIKAŁO bezpośrednio z JEGO WOLI, tylko działał niejako siłą sugestii innych osób..."!!!! Nie ZA DUŻO tego wszystkiego na jednego faceta??? Teraz następne CIEKAWE wypowiedzi prokuratora, cytuje: "zatrzymano jeszcze dwie inne osoby - jedna z nich przebywa na wolności, a druga pozostaje w areszcie..."!!! KIM JEST TA OSOBA PRZEBYWAJĄCA NA WOLNOŚCI??? Tajnym pracownikiem SŁUŻB, która mu to sprzedawała, a może dostarczała za free??? Następny CIEKAWY WATEK cytuję "...w szkoleniach, w których brał udział podejrzany, uczestniczyły jeszcze cztery inne osoby. Prokurator nie odpowiedział na pytanie dziennikarzy, czy te osoby zostały zatrzymane..."!!! TO WSZYSTKO JEST SZYTE, TROCHĘ ZA GRUBYMI NIĆMI!!! Przepraszam za bardzo długi wpis i pozdrawiam samodzielnie myślących.”
Na koniec dla rozerwania, Elektryczne Gitary:



Król Świata