Ostatnio, w krótkich odstępach czasu zatelefonowały do Mnie trzy
debilki i jeden debil. Takie spiętrzenie debilizmu natchnęło Mnie do
napisania na ten temat.
Zanim Ci wyjaśnię o co chodzi dam Ci taką prostą zagadkę znaną od
dawna. Odpowiedz na pytanie – dlaczego turecki sułtan nosił zielone
szelki??? Możesz się głowić do woli, a Ja na koniec podam Ci poprawną
odpowiedź.
Póki co, wyobraź sobie taką abstrakcyjną sytuację. Żyjesz sobie w
jakimś kraju, nazwijmy go Debilolandia. W tymże kraju istnieje
pomieszanie socjalizmu z gospodarką quasi-kapitalistyczną, własność
prywatna przeplata się z urzędniczą głupotą. Do tego pacjenci tego
kraju są tak durni, że kupią każdy debilizm.
W Debilolandii urzędasy uchwaliły takie prawo, że każdy posiadacz
chleba ma obowiązek zakupić masło do tego chleba nawet jeżeli tego
chleba nie będzie jeść, bo np. kupił go dla konia, dla świniaka, albo do
zrobienia z niego filtru do denaturatu. Urzędasy, świadomie bądź
nieświadomie, naganiają pacjentów prywatnym sprzedawcom masła. Ale to
nie koniec debilizmu. Prawdziwy debilizm polega na tym, że żaden
posiadacz chleba nie może poznać ceny masła dopóki nie odpowie na bardzo
wiele debilnych pytań.
Te pytania brzmią mniej więcej tak – jaki rodzaj chleba nabyłeś, z
jakiej piekarni, czy został on sprowadzony z zagranicy??? Gdzie ten
chleb jest przechowywany, czy planujesz ten chleb zjeść sam czy wspólnie
z rodziną??? Jaki jest numer kodu pocztowego miejsca przechowywania
chleba??? Od jak dawna jadasz chleb??? Czy planujesz ten chleb wywieźć
za granicę??? Jaki jest Twój zawód, jaki jest Twój stan cywilny, numer
PESEL, adres zamieszkania??? Czy będziesz tego chleba używać w celach
zarobkowych???
To tylko kilka przykładów debilnych pytań. Dopiero kiedy odpowiesz na
te bzdurne pytania, to dowiesz się ile w danym sklepie kosztuje
OBOWIĄZKOWE masło do tego chleba. Przy czym, w wielu sklepach cena
masła nie będzie w żaden sposób uzależniona od danych zawartych w
odpowiedziach na te debilne pytania.
Przyznasz, że w normalnym kraju, wśród normalnych ludzi taka sytuacja
nie miałaby racji bytu. Ale nie w Debilolandii zwanej potocznie
Rzecząpospolitą Polską. Właśnie tak wygląda sytuacja w wielu
dziedzinach. Mnie ta sytuacja dopadła ostatnio, kiedy szukałem tańszych
ubezpieczeń OC na Moje samochody.
Dzwoniły debile i debilki, i właśnie zadawały Mi takie debilne
pytania, tzn. jak często planuję używać samochodu, jaki jest Mój zawód,
jaki stan cywilny, czy planuję wyjazd za granicę, jaki rodzaj paliwa,
czy samochód posiada widoczne uszkodzenia, jaki jest przebieg samochodu,
czy samochodem będą kierować osoby poniżej 25. roku życia??? Czy
samochód będzie używany w celach zarobkowych ??? I szereg innych
bzdurnych pytań.
A najciekawsze jest to, że większość tych danych nie ma żadnego
wpływu na wysokość składki OC czyli na cenę umownego masła do chleba.
Co więcej, Ja po każdym debilnym pytaniu zadawałem pytanie - jak na cenę
OC wpływa odpowiedź na dane pytanie. Tzn. na pytanie o Mój stan
cywilny, Ja pytałem – kto płaci mniej, żonaty czy kawaler??? Bo jeżeli
kawaler, to się rozwiodę, a jeżeli żonaty, to się ożenię.
Nietety, w odpowiedzi mówiono Mi, że nie mogą ujawniać takich
danych. Ja im na to, że jest to niezgodne z ustawą o cenach – cena oraz
warunki nabycia towaru muszą być podane przed zakupem towaru.
Oczywiście Ja staram się unikać debili, ale nie pożałowałem sobie
przyjemności podroczenia się z debilami. Dlatego, na pytanie jakie jest
miejsce Mojego zamieszkania odparłem, że jestem bezdomny i mieszkam, w
którymś z Moich kilku samochodów. Wobec tego padło pytanie jaki jest
numer kodu pocztowego miejsca gdzie teraz przebywam???
Ja im na to, że mieszkam każdego dnia gdzie indziej, jadę tam gdzie
Mnie oczy poniosą, a numery kodów nie są wypisane przy drogach. I tutaj
zaczynały się “schody”, dla debili nie do przebycia.
Bo debile twierdziły, że bezdomnemu nie mogą sprzedać polisy OC, a Ja
mówiłem debilom, że państwo Mnie zmusza do kupowania OC, więc Oni nie
mogą Mi odmówić. Państwo Mi każe kupić to masło, a Oni bezdomnemu nie
sprzedadzą. Ciekawy problem??? (Jedna z tych debilek nawet
stwierdziła, że bezdomny nie ma prawa mieć samochodu).
Podobnie rzecz się miała z przebiegiem samochodu, odpowiadałem, że
nie wiem jaki jest przebieg, bo szczęśliwi bezdomni przebiegu nie liczą,
a żadne prawo nie zobowiązuje pacjentów Debilolandii do znania
przebiegu. A już najśmieszniejsze było kiedy debilka zapytała Mnie o
rodzaj paliwa. Ja odparłem, że Moja Skoda 105 jest napędzana ciekłym
wodorem.
Ona stwierdziła, że nie ma w bazie danych takiego paliwa. Ja Jej na
to, żeby pogoniła do roboty tego patałacha-informatyka co to nie wpadł
na pomysł, że ktoś mógł sobie przerobić auto na ciekły wodór.
Ale debil potrafi zrobić tylko to, co ma wpisane w komputerze, a
ściślej w programie komputerowym czyli to co inne debile zwane szefami
wtłoczyły Mu pod kopułę. Jak się potem okazało, rodzaj paliwa nie miał
żadnego wpływu na wysokość składki OC. Podobnie jak większość innych
debilnych danych.
A sułtan turecki nosił zielone szelki po to aby Mu nie opadały
spodnie. Zagadka bardzo prosta, ale w każdej zagadce nadmiar danych
wcale nie ułatwia rozwiązania, najczęściej utrudnia, a czasem
uniemożliwia rozwiązanie.
Ale debile z m.in. PRYWATNYCH firm ubezpieczeniowych zbierają nikomu
niepotrzebne dane. Debilom trzeba za to zapłacić, przez to koszty
rosną, przez to składki są wyższe. Ale pacjenci Debilolandii i tak
kwiczą z zachwytu jakież to mądre są te debile, że tak wnikliwie
obliczają składki OC. I pacjenci płacą chociaż potem płaczą, że drogo.
W tym całym debilizmie byłem zaskoczony kiedy w Towarzystwie
Ubezpieczeń Wzajemnych, w skrócie TUW – nie myl tego z TUW-TUZ -,
panienka zapytała Mnie jaki jest rodzaj samochodu (osobowy czy
ciężarowy) oraz jaka pojemność silnika??? Po czym, po chwili podała Mi
wysokość składki. Trzydzieści sekund roboty zamiast kilkunastu minut
debilnych pytań.
Już byłbym skłonny pochwalić tę firmę bezgranicznie, gdyby nie pewna
komunistyczna przypadłość, która wyszła po tym, gdy chciałem się
dowiedzieć czy uzyskam jakąś specjalną zniżkę kiedy wykupię u Nich OC na
Moje cztery samochody. W odpowiedzi usłyszałem, że jeżeli pacjent
posiada więcej niż trzy samochody, to Oni uważają, że jest to
“mikro-flota” (ale debilne słowo), więc wtedy nie dość, iż nie ma
żniżki, to będzie ZWYŻKA składki o 50 procentów.
Nikt nie umiał Mi wytłumaczyć dlaczego tak jest – Ja sądziłem, że
hurtowo będzie taniej. Tymczasem Oni chcą drożej. Jedynym
wytłumaczeniem jest tutaj to, że jakiś komunista w tej firmie uznał, że
gdy ktoś ma cztery samochody, to jest burżujem-kułakiem, a klasa
robotnicza musi karać takich pacjentów, chociażby wyższą składką.
Ciekawe kiedy znowu zaczną rozstrzeliwać burżujów.
Kończąc, życzę Ci jak najmniej kontaktów z debilami w Nowym Roku
2013. Ponadto doradzam Ci abyś nie podawał/podawała zbędnych danych,
szczególnie tych dotyczących zawodu, stanu cywilnego, miejsca
zamieszkania, itp. A jeżeli zechcesz podać te dane, to naprzód Oni
muszą Ci podać zależność ceny OC od tych danych.
Jako ciekawostkę, powiem Ci, że niektóre debile podwyższą Ci cenę OC
kiedy przyznasz, że planujesz zrobić duży przebieg (powyżej 5,000 km
rocznie), planujesz wyjazd za granicę, albo podasz, że auto ma duży
przebieg.
Ta wyższa cena to jest taki podatek od marzeń, bo np. Ja planuję
wyjazd samochodem na Marsa, ale o tym nikomu nie mówię. Znowu Mi
powiedzą, że nie mają czegoś takiego w bazie danych w komputerze, albo
Moje marzenia zostaną opodatkowane wysoką ceną OC.
Pozdrowienia,
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
http://www.romanwlos.cba.pl/
http://romanwlos.wordpress.com
romanwlos@interia.pl
tel. +48 662 620 163
KATEGORIE
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SPOŁECZEŃSTWO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SPOŁECZEŃSTWO. Pokaż wszystkie posty
sobota, 5 stycznia 2013
niedziela, 30 grudnia 2012
Więziennictwo
Lewackie więziennictwo woła o pomstę. Więziennictwo powinno się każdemu źle kojarzyć, nie tylko prawemu obywatelowi, któremu nie w głowie czynienie zła, ale także, a nawet przede wszystkim gnidom, którzy chcą iść na łatwiznę.
Przede wszystkim nie powinno się karać ludzi za czyny, które nikomu nie szkodzą, czyli wymyślone przez półgłówków, które to niby mają nas chronić przed złem. Chodzi o nabywanie i posiadanie dowolnych leków, roślin, etc, możliwość uprawiania wszelakiego hazardu, reklamowania czego się chce, prowadzenia restauracji jak się chce, pojedynkowania się, wpuszczania na posesję kogo się chce, posiadania broni i pozostały milion wymysłów kretynów z Wiejskiej.
Zacznę od chuliganów, a raczej o tego jak ich karać. Chuligan lubi niszczyć wszystko w koło, bo mu się po prostu nudzi. Tak więc za mazidło na ścianie, porysowanie samochodu, wybicie okien, ma zapłacić za przywrócenie mienia do stanu pierwotnego, bez względu na to ile to kosztuje(jeśli kosztuje to 20 PLN zł, to 20 PLN zł, jeśli 10mln to 10 mln, nie ma przeproś), dodatkowo parę godzin robót przymusowych, czyli każdy Kowalski(niespokrewniony) może takiego skrzywieńca nająć na tyle godzin, ile chuliganowi sąd nakazał.
Teraz zajmę się sprawą największych zwyrodnialców, morderców. Mordercę czeka kara śmierci, ale… Jego majątek przekazywany jest najbliższym ofiary bądź ofiar(minus koszty sądowe, wykonania wyroku, i kilku mniejszych). Kolejna rzecz, większość pewnie oburzy, organy(wątroba, nerki, serce, etc) oraz kończyny(ręce, nogi, etc) zwyrodnialca wystawiłbym na sprzedaż szpitalom do przeszczepów. Biorcy przygotowani byliby w szpitalu, w którego pobliżu wykonywany jest wyrok, ciało leci do szpitala i tniemy. Wyrok najlepiej żeby wykonywał żołnierz, który musi nauczyć się zabijać.
Ponadto dla pozostałych odpadów byłyby dwa rodzaje więzień. Lżejsze dla lżejszych przestępców(drobne kradzieże, nieumyślne przestępstwa, etc) oraz ciężkie dla poważnych złodziei i pozostałe poważne wykroczenia. Ci w lżejszych robiliby w szwalniach, ogrodach, czy też byliby wystawiani na aukcjach podobnie do chuliganów. Za wyrobienie normy dostają jeść, najtańsze produkty na rynku, a zysk jaki przynoszą, szedłby do budżetu państwa.
Podobnie działoby się w ciężkich karcerach, z kilkoma różnicami. Mieszkańcy tych „przytułków” pracowaliby dużo ciężej: lasy, kopalnie itp. Dla takich dżentelmenów i dam, mam też bardzo ciekawe menu. Otóż dostawaliby to co najtańsze do jedzenia, czyli gulasz ze szczurów, pieczone gołębie ustrzelone na krakowskim rynku, przebadane przez weterynarzy, ale to by właśnie jedli.
Na koniec chciałbym zająć się dwoma szczególnymi rodzajami przestępstw, uszkodzenie ciała drugiej osoby oraz złodziei.
Co do pierwszego wdrożyłbym zasadę „oko za oko”, jeżeli świadomie dopuścisz się uszczerbku ciała drugiej osoby, zostanie to samo uczynione Tobie, w jak najszczególniejszym odzwierciedleniem. W przypadku uśmierceń poprzez podpalenie zmarnowałoby się trochę członków do przeszczepu, ale poczuj to co czuł bliźni przez Ciebie.
Złodziej natomiast powinien oddać dwa razy tyle ile ukradł, wliczają to, że ofiara straciła na tym więcej niż jej ukradziono(np. pieniądze przeznaczone na ratę kredytu, pociągnęły za sobą odsetki, wartość odsetek jest wliczona do skradzionej własności, etc). Jeśli nie możesz oddać łupu(wraz z jego podwojeniem), zabierany jest Ci Twój majątek(w części o przybliżonej wartości do łupu) i wystawiany na sprzedaż, bądź oddawany ofierze, jeśli wybiera tę opcję. Jeśli majątku nie starcza na oddanie tego co ukradłeś, odpracowujesz to w więzieniu, co do grosza. Załóżmy, że zysk w ciągu jednego dnia jest wyceniany na 100 PLN zł(reszta zysku leci do budżetu i utrzymanie więzień), Ty jesteś winien 20 tys. PLN zł, odsiadujesz 200 dni.
Ponadto, monitoring w każdym zakątku więzienia, który nie ma prawa nawet na sekundę się wyłączyć(może być i 50 kamer na 1m kw) i to w jakości HD, żeby wszystko co się tam dzieje było dokładnie obserwowane, wszystko ma być nagrywane. Klawisz ma mieć szacunek przestępcy i ma wiedzieć, że jeśli kto opluje strażnika, ten go może spałować, aż nie wstanie, ale z drugiej strony strażnik nie może posłusznego więźnia tknąć. Kamera ma wszystko widzieć.
Przede wszystkim nie powinno się karać ludzi za czyny, które nikomu nie szkodzą, czyli wymyślone przez półgłówków, które to niby mają nas chronić przed złem. Chodzi o nabywanie i posiadanie dowolnych leków, roślin, etc, możliwość uprawiania wszelakiego hazardu, reklamowania czego się chce, prowadzenia restauracji jak się chce, pojedynkowania się, wpuszczania na posesję kogo się chce, posiadania broni i pozostały milion wymysłów kretynów z Wiejskiej.
Zacznę od chuliganów, a raczej o tego jak ich karać. Chuligan lubi niszczyć wszystko w koło, bo mu się po prostu nudzi. Tak więc za mazidło na ścianie, porysowanie samochodu, wybicie okien, ma zapłacić za przywrócenie mienia do stanu pierwotnego, bez względu na to ile to kosztuje(jeśli kosztuje to 20 PLN zł, to 20 PLN zł, jeśli 10mln to 10 mln, nie ma przeproś), dodatkowo parę godzin robót przymusowych, czyli każdy Kowalski(niespokrewniony) może takiego skrzywieńca nająć na tyle godzin, ile chuliganowi sąd nakazał.
Teraz zajmę się sprawą największych zwyrodnialców, morderców. Mordercę czeka kara śmierci, ale… Jego majątek przekazywany jest najbliższym ofiary bądź ofiar(minus koszty sądowe, wykonania wyroku, i kilku mniejszych). Kolejna rzecz, większość pewnie oburzy, organy(wątroba, nerki, serce, etc) oraz kończyny(ręce, nogi, etc) zwyrodnialca wystawiłbym na sprzedaż szpitalom do przeszczepów. Biorcy przygotowani byliby w szpitalu, w którego pobliżu wykonywany jest wyrok, ciało leci do szpitala i tniemy. Wyrok najlepiej żeby wykonywał żołnierz, który musi nauczyć się zabijać.
Ponadto dla pozostałych odpadów byłyby dwa rodzaje więzień. Lżejsze dla lżejszych przestępców(drobne kradzieże, nieumyślne przestępstwa, etc) oraz ciężkie dla poważnych złodziei i pozostałe poważne wykroczenia. Ci w lżejszych robiliby w szwalniach, ogrodach, czy też byliby wystawiani na aukcjach podobnie do chuliganów. Za wyrobienie normy dostają jeść, najtańsze produkty na rynku, a zysk jaki przynoszą, szedłby do budżetu państwa.
Podobnie działoby się w ciężkich karcerach, z kilkoma różnicami. Mieszkańcy tych „przytułków” pracowaliby dużo ciężej: lasy, kopalnie itp. Dla takich dżentelmenów i dam, mam też bardzo ciekawe menu. Otóż dostawaliby to co najtańsze do jedzenia, czyli gulasz ze szczurów, pieczone gołębie ustrzelone na krakowskim rynku, przebadane przez weterynarzy, ale to by właśnie jedli.
Na koniec chciałbym zająć się dwoma szczególnymi rodzajami przestępstw, uszkodzenie ciała drugiej osoby oraz złodziei.
Co do pierwszego wdrożyłbym zasadę „oko za oko”, jeżeli świadomie dopuścisz się uszczerbku ciała drugiej osoby, zostanie to samo uczynione Tobie, w jak najszczególniejszym odzwierciedleniem. W przypadku uśmierceń poprzez podpalenie zmarnowałoby się trochę członków do przeszczepu, ale poczuj to co czuł bliźni przez Ciebie.
Złodziej natomiast powinien oddać dwa razy tyle ile ukradł, wliczają to, że ofiara straciła na tym więcej niż jej ukradziono(np. pieniądze przeznaczone na ratę kredytu, pociągnęły za sobą odsetki, wartość odsetek jest wliczona do skradzionej własności, etc). Jeśli nie możesz oddać łupu(wraz z jego podwojeniem), zabierany jest Ci Twój majątek(w części o przybliżonej wartości do łupu) i wystawiany na sprzedaż, bądź oddawany ofierze, jeśli wybiera tę opcję. Jeśli majątku nie starcza na oddanie tego co ukradłeś, odpracowujesz to w więzieniu, co do grosza. Załóżmy, że zysk w ciągu jednego dnia jest wyceniany na 100 PLN zł(reszta zysku leci do budżetu i utrzymanie więzień), Ty jesteś winien 20 tys. PLN zł, odsiadujesz 200 dni.
Ponadto, monitoring w każdym zakątku więzienia, który nie ma prawa nawet na sekundę się wyłączyć(może być i 50 kamer na 1m kw) i to w jakości HD, żeby wszystko co się tam dzieje było dokładnie obserwowane, wszystko ma być nagrywane. Klawisz ma mieć szacunek przestępcy i ma wiedzieć, że jeśli kto opluje strażnika, ten go może spałować, aż nie wstanie, ale z drugiej strony strażnik nie może posłusznego więźnia tknąć. Kamera ma wszystko widzieć.
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Najwięksi zbrodniarze świata - czerwoni jak krew.
JÓZEF STALIN - komunista, dożywotni dyktator ZSRR. W imię wyznawanej idei walki klasowej stosował jako metodę rządzenia masowy, państwowy wewnętrzny i zewnętrzny terror, który pochłonął, według różnych ocen, od kilku do kilku dziesiątków milionów ofiar śmiertelnych. Podpisując sojusz z III Rzeszą, umożliwił Niemcom rozpoczęcie agresji zbrojnej na Polskę, przyczyniając się do wybuchu II wojny światowej. W ramach kolektywizacji na Ukrainie zmarło z powodu głodu od 6 - 15 mln ludzi.
MAO ZEDONG - przywódca Chińskiej Republiki Ludowej, komunista. Jako przywódca ChRL zainicjował nieudaną kampanię gospodarczą zwaną wielkim skokiem (1958-1961), a następnie rewolucję kulturalną (1966-1976), które doprowadziły do zapaści gospodarczej, prześladowań politycznych i śmierci wielu milionów ludzi. W ramach polityki wielkiego skoku, zginęło od 20 - 43 milionów ludzi.
POL POT - dyktator Kambodży, członek Komunistycznej Partii Kambodży i przywódca Czerwonych Khmerów. Zdaniem wielu badaczy oraz środowisk opiniotwórczych twórca najskrajniej totalitarnego reżimu w całej historii ludzkości. W Kambodży w okresie 3,5-letnich rządów Pol Pota spośród 7,5 mln mieszkańców Kambodży z głodu, chorób i w wyniku egzekucji zginęło ok. 1,7-2,5 mln ludzi. Pol Pot w udzielanych wywiadach nie uznawał swojej odpowiedzialności za te zbrodnie.
CHE GUEVARA - rewolucjonista, dowódca lewicowych oddziałów partyzanckich w Kongu, Kubie, Boliwii, jedna z głównych postaci rewolucji kubańskiej. Dwa miliony Kubańczyków zbiegło z wyspy, a 80 tysięcy zginęło podczas próby ucieczki przed człowiekiem, którego dziś światowi celebrities obnoszą na koszulkach jako emblemat wolności i sprawiedliwości społecznej.
IDI AMIN - Był prezydentem Ugandy. Władzę uzyskał w wyniku zamachu stanu przeprowadzonego w 1971 r. Na początku chciał uchodzić za polityka dialogu, ale szybko stwierdził, że polityka ugodowa nie jest dla niego. Stopniowo zaczął przeistaczać się w tyrana węszącego spisek na każdym kroku. Jego działania błyskawicznie doprowadziły kraj do ruiny.
Amin w trakcie swoich MUAMMAR KADDAFI - pułkownik, polityk, przywódca Libii w latach 1969–2011, sprawował władzę autorytarną jako Przywódca Rewolucji 1 Września. Twórca "islamskiego socjalizmu". Odpowiedzialny za śmierć tysięcy ludzi podczas wojny domowej w Libii w 2011 roku.
SADDAM HUSAJN - iracki polityk, jedyny Marszałek Iraku, generał, prezydent i faktyczny dyktator Iraku w latach 1979–2003, z wykształcenia prawnik. Został stracony przez powieszenie.
W latach 1987-1989 na terenach zamieszkanych przez Kurdów reżim bagdadzki, pod kierunkiem kuzyna Saddama Husajna, Alego Hassana al Madżida, przeprowadził plan Anfal. Była to planowa, systematyczna eksterminacja ludności kurdyjskiej zamieszkałej na wsi. Zniszczono 4 tys. wsi i osiedli kurdyjskich, zabito około 100 tys. mieszkańców. Po raz pierwszy Bagdad użyłbroni chemicznej przeciw własnym obywatelom 15 kwietnia 1987 roku. 16 marca 1988 w czasie ataku chemicznego na położone w północnym Iraku miasto Halabdża zginęło 5 tys. Kurdów
Slobodan Milošević - jugosłowiański i serbski przywódca polityczny, prezydent Socjalistycznej Republiki Serbii w ramach Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii (istniejącej w latach 1945–1992) i prezydent Serbii w ramach Federalnej Republiki Jugosławii w latach 1989–1997 oraz prezydent federalny Federalnej Republiki Jugosławii w latach 1997–2000. Odpowiedzialny za wybuch wojny na Bałkanach.
piątek, 14 grudnia 2012
Małżeństwo i coś jeszcze...
Małżeństwo powstało głównie po to, aby ułatwić rozmnażanie(?) i wychowywanie małych obywateli. Jednak banda jakichś lewusów postanowiła zmienić. Ludzie zaczęli brać ślub, dlatego że się miłują, przez co dzieci zeszły na drugi plan, a ważniejsze stało się wzdychanie do siebie(coś w stylu: dziecko wkłada palce do gniazdka z prądem, a zakochańce w tym czasie czule patrzą sobie w oczka). Dzisiaj już ta druga opcja stała się normalnością, a chęć wspólnej prokreacji jest zboczeniem i zdziwaczeniem. Dlatego też mamy dzisiaj tyle rozwodów, rozdzieranie dzieci, które to w małżeństwie miały być najważniejsze.
Jako przykład dosadny, wystarczy przedstawić dowolną bajkę dla dzieci, gdzie to rozwydrzona Księżniczka ma w dupie ojczyznę i zamiast hajtać się z Księciem sąsiedniego Królestwa, bo szykuje się wojna, a tylko połączenie sił obu Królestw może coś pomóc, ta wstrętna zdzira, spotyka się z jakimś "robinhudem", bo połączyło ich uczucie...
Tutaj rodzi się problem, komu przyznać opiekę nad dziećmi po rozwodzie, zakładając, że oboje rodziców oferuje podobne warunki?
W Polsce "nie ma" tego problemu, bo w takiej sytuacji dzieci wędrują do matki. Ale dlaczego?
(Nawiasem)
Jeśli chodzi o moją opinię, w takim wypadku, opieka dzieci do ukończenia piątego roku życia powinna być przyznana matce, przy jednoczesnym bezgranicznym dostępie do dzieci dla ojca. Po ukończeniu piątego roku życia, synowie wędrują do ojca, córki zostają u matki.
Teraz czas na najważniejsze, czyli moje zastanowienie. Zrobiło się dziecko, trzeba płacić alimenty, to jest oczywiste i wiadome, ale...
Osoba płacąca alimenty, płaci je na dziecko, więc powinna mieć możliwość pokwitowania wydawanych pieniędzy z alimentów. Płacę, więc chcę wiedzieć na co idą pieniądze przeznaczone na moje dziecko. Często się zdarza tak, że opiekun mojego(nie dosłownie mojego) dziecka inwestuje w siebie, a dziecko je własne paznokcie, bo kochany rodzic nie chce karmić. W takim przypadku, proszę mi pokazać rachunek za dobra zakupione dla mojej pociechy, albo powiedz czego potrzebuje, a ja dzieciakowi to kupię.
I takie małe, ale bardzo ważne pytanie:
Dlaczego Zenek Michalski na dziecko płaci 200 PLN , a Dariusz Michalczewski 5000 PLN . To są dzieci i dzieci Premium? Czy utrzymanie dziecka bogatszego rodzica jest droższe? Czy pampersy dla dziecka X są droższe od pampersów dla dziecka Y? Czy nie powinna być dana stawka na każde dziecko, identyczna na każde(nie licząc niepełnosprawnych, gdzie koszta są wyższe).
Jako przykład dosadny, wystarczy przedstawić dowolną bajkę dla dzieci, gdzie to rozwydrzona Księżniczka ma w dupie ojczyznę i zamiast hajtać się z Księciem sąsiedniego Królestwa, bo szykuje się wojna, a tylko połączenie sił obu Królestw może coś pomóc, ta wstrętna zdzira, spotyka się z jakimś "robinhudem", bo połączyło ich uczucie...
Tutaj rodzi się problem, komu przyznać opiekę nad dziećmi po rozwodzie, zakładając, że oboje rodziców oferuje podobne warunki?
W Polsce "nie ma" tego problemu, bo w takiej sytuacji dzieci wędrują do matki. Ale dlaczego?
(Nawiasem)
Jeśli chodzi o moją opinię, w takim wypadku, opieka dzieci do ukończenia piątego roku życia powinna być przyznana matce, przy jednoczesnym bezgranicznym dostępie do dzieci dla ojca. Po ukończeniu piątego roku życia, synowie wędrują do ojca, córki zostają u matki.
Teraz czas na najważniejsze, czyli moje zastanowienie. Zrobiło się dziecko, trzeba płacić alimenty, to jest oczywiste i wiadome, ale...
Osoba płacąca alimenty, płaci je na dziecko, więc powinna mieć możliwość pokwitowania wydawanych pieniędzy z alimentów. Płacę, więc chcę wiedzieć na co idą pieniądze przeznaczone na moje dziecko. Często się zdarza tak, że opiekun mojego(nie dosłownie mojego) dziecka inwestuje w siebie, a dziecko je własne paznokcie, bo kochany rodzic nie chce karmić. W takim przypadku, proszę mi pokazać rachunek za dobra zakupione dla mojej pociechy, albo powiedz czego potrzebuje, a ja dzieciakowi to kupię.
I takie małe, ale bardzo ważne pytanie:
Dlaczego Zenek Michalski na dziecko płaci 200 PLN , a Dariusz Michalczewski 5000 PLN . To są dzieci i dzieci Premium? Czy utrzymanie dziecka bogatszego rodzica jest droższe? Czy pampersy dla dziecka X są droższe od pampersów dla dziecka Y? Czy nie powinna być dana stawka na każde dziecko, identyczna na każde(nie licząc niepełnosprawnych, gdzie koszta są wyższe).
środa, 5 grudnia 2012
Pokolenie D
W Newsweeku pojawił się o ten o to tekst http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/pokolenie-n,1,5321265,kiosk-wiadomosc.html. Postanowiłem go skomentować, gdyż jest to typowy przykład twórczości pokolenia D.
Od polityków słyszą, że rząd kradnie, a premier to morderca. Uczą się na tajnych kompletach, że kraj przejęli agenci, zaś prawdziwych Polaków wyprą wkrótce nowi o niepolskich korzeniach. Rośnie pokolenie zarażone nienawiścią. - Tak rząd kradnie. Tak kraj przejęli agenci (Polityka Na Serio).
- Zaczęliśmy na lekcji dyskutować o zakazie stosowania tortur – opowiada Dariusz Chętkowski, nauczyciel polskiego w XXI LO w Łodzi. – Część uczniów opowiedziała się za tym, by w Polsce można było torturować. Na przykład Arabów, Czeczenów, Romów. Okazało się, że ci, którzy tak uważają, nie są gdzieś za górami, lasami, tylko obok. I głośno mówią, co myślą. - Skąd ten nauczyciel się wziął? Na całym świecie torturuje się "podejrzanych" by wyciągnąć od nich informacje. Gdyby służby specjalne złapały PRAWDZIWEGO terrorystę - to co, kawą i papierosem przekupili by go, by im zdradził gdzie podłożył bombę?
Nie zostało już nic z dawnego porządku, kiedy w klasie był jeden znienawidzony przez uczniów człowiek: nauczyciel. Obecnie wrogiem może być kolega z ławki, który ujawnił, że ma inne poglądy, lub zapisał się do młodzieżówki "wrogiej" partii. - Demokracja do tego prowadzi, że każdy interesuje się polityką, a że nie każdy rozumie o co w niej chodzi...
- Dawniej przynależność do młodzieżówek nie była tak częsta. A nawet jeśli uczeń miał polityczne aspiracje, trzymał je w tajemnicy – mówi Chętkowski. Teraz wiadomo, kto z klasy stanął po prawej, a kto po lewej. I widać przepaść. – Zachowują się, jakby nie mieli ze sobą nic wspólnego. Jakby byli z różnych plemion, wręcz z różnych krajów – twierdzi. - Jak to mówi JKM, socjaliści to brakujące ogniwo, więc nie dziwie się tym z prawej, że nie trzymają z nimi sztamy, szczególnie jak popierają Korwina.
– Namawiałbym polityków: zastanówcie się, co wy nam robicie? – apeluje Wiesław Włodarski, dyrektor 50 LO im. Ruy Barbosy w Warszawie. – Nauczyciele już dawniej mieli pod górkę, jeśli chcieli mieć wychowawczy sukces. Ale teraz, gdy uczniowie zaczęli być pod wpływem brutalnej polityki, jest ekstremalnie trudno.
Co rząd ukradł?
– Jeżeli Jarosław Kaczyński może oświadczyć publicznie, że urzędujący premier jest współwinny zamordowania 96 osób, w tym prezydenta, po czym nic się nie dzieje: ani premier nie staje przed sądem za zdradę, ani Kaczyński nie odpowiada za pomówienie, to jest to niesłychanie demoralizująca sytuacja – tłumaczy dr Sergiusz Kowalski, socjolog. - Przed sądem powinno stanąć wiele osób, głównie za współudział w negocjowaniu i głosowaniu ZA traktatem lizbońskim.
– Uczniowie dostają sygnał, że w tym państwie już każdy każdego może opluć, obrzygać – mówi dosadnie Ryszard Kuflewicz, nauczyciel WOS i historii w gimnazjum w sześciotysięcznej Pakości w województwie kujawsko-pomorskim. – Zaczynam lekcję o roli rządu, a z klasy słyszę: to złodzieje. Podchodzę do ucznia i pytam: co ci rząd ukradł? - Pieniądze w podatkach, pieniądze podczas budowy stadionów na EURO, przekręty i prywatyzacja za bezcen, to mało?
Tym sposobem jakoś jeszcze te dzieciaki hamuje. Gdy wyszła sprawa Brunona K., ciekawiło ich, jaka byłaby siła wybuchu, gdyby udało się zrealizować plan wysadzenia Sejmu w powietrze. Ryszarda Kuflewicza zastanowiło wtedy, że uczniowie w ogóle nie zadawali pytania, co by się stało z państwem. I pomyślał, że to państwo jest samo sobie winne: przestało dbać o to, by uczniowie je szanowali. – Odpuściło sobie – mówi Kuflewicz. - Nic by się nie stało. Na miejcie starych, przyszłyby nowe marionetki.
W gimnazjum program został skrojony tak, że jest trzy razy więcej lekcji religii niż lekcji WOS, na których uczeń mógłby się dowiedzieć, po co jest państwo, jak funkcjonują jego instytucje. Na historii nie dowie się nawet, że mamy III RP, bo po reformie historia w gimnazjum kończy się na I wojnie światowej.
– Uczestniczę w tajnych kompletach – Jacek, trzecioklasista z warszawskiego gimnazjum, dokształca się w ten sposób, że wchodzi na internetowy kanał "dla Polaków, którzy kochają Boga i ojczyznę". Zagląda tu – w zależności od tego, o czym jest wykład – od 700 do 4 tys. ludzi.
Wykłady mają m.in.: dziennikarz Wojciech Sumliński (o tym, że władza ma wiele do ukrycia, a Polska umiera), ksiądz Stanisław Małkowski (o tym, że konieczna jest intronizacja Jezusa na króla Polski), reżyser Grzegorz Braun (ten, który ostatnio zasłynął powiedzeniem, że nic się nie załatwi, dopóki nie wyprawi się na tamten świat z tuzina redaktorów "Wyborczej" i ze dwóch tuzinów z TVN). - No z tym Jezusem to przegięli! Pomódlmy się wszyscy do najświętszej Unii Europejskiej o dopłaty.
Bez wykładów pana Brauna Jacek nie wiedziałby, że w Polsce jest dużo agentury, sprzedawczyków i że oni są osadzeni w mediach głównego ścieku. Poprzez agentów próbuje się prowadzić akcję neutralizowania narodu polskiego. Źli ludzie, którzy zaplanowali zamach smoleński, mogą zacząć zaraz spychać do dołu z wapnem kolejnych wartościowych Polaków. Trzeba być czujnym. Zbroić się. Reżyser Braun mówi: "Jak Pan Bóg dopuści, to i z kija wypuści, trzeba tylko w ten kijek się wyposażyć". - Podsumowanie tekstu "Pokolenie N". Wychodzi na to, że osoby chcące suwerennej i silnej Polski - są dziwne i niebezpieczne.
Już niebawem 20000 wejść! Jest to wielki sukces bo blog istnieje tylko 3 miesiące.
poniedziałek, 26 listopada 2012
Coś o wolności słowa.
Tutaj dowód, że jej nie ma: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prokuratura-wszczela-sledztwo-ws-grzegorza-brauna,1,5314850,wiadomosc.html
W sprawie udziela się sam Janusz Palikot. Tak, ten od krwi na rękach i od małpek - teraz onet'owski ekspert od wszystkiego.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
WZYWANIE DO PRZESTĘPSTWA
O dziwo Janusz Korwin-Mikke, wzywa przez 20 lat do rewolucji i wycięciu w pień czerwonych - a nim nikt się nie zainteresuje. Czyżby czerwoni nie bali się JKM? Może ludobójstwo nie jest przestępstwem tylko wolnościową praktyką szanowania jednostki?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
TAK WIĘC
Internauto, myśl co piszesz! Bo jutro, może przyjdą do was mili panowie i wsadzą do paki, za wzywanie do przestępstwa.
W sprawie udziela się sam Janusz Palikot. Tak, ten od krwi na rękach i od małpek - teraz onet'owski ekspert od wszystkiego.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
WZYWANIE DO PRZESTĘPSTWA
O dziwo Janusz Korwin-Mikke, wzywa przez 20 lat do rewolucji i wycięciu w pień czerwonych - a nim nikt się nie zainteresuje. Czyżby czerwoni nie bali się JKM? Może ludobójstwo nie jest przestępstwem tylko wolnościową praktyką szanowania jednostki?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
TAK WIĘC
Internauto, myśl co piszesz! Bo jutro, może przyjdą do was mili panowie i wsadzą do paki, za wzywanie do przestępstwa.
piątek, 16 listopada 2012
Nie Przeludniajcie Ziemi, Tej Ziemi !!!
Potężna wojna jest nieunikniona. Chyba, że wcześniej nadejdzie jakiś kataklizm, który wytępi przynajmniej 80 procent ludzkich osobników. A wszystko to z winy rozmaitych głupoli, szczególnie polityków oraz profesorów ekonomii czyli półgłówków do potęgi.
Ci ostatni pacjenci mają problemy z podstawową arytmetyką, więc ciągle nawołują – mnóżcie się, róbcie wzrost gospodarczy, bo bez tego Ziemia zginie. A prawda jest dokładnie odwrotna. Przez głupotę ludzi, którzy słuchają wspomnianych idiotów, ta Ziemia już się kończy.
Gdyby któryś z półgłówków-polityków, czy debili-ekonomistów miał trochę rozumu, to byłby w stanie pojąć elementarną matematykę, a ściślej takie pojęcie jak postęp, szczególnie postęp geometryczny.
Aby Ci przybliżyć temat, na początek taka zagadka – wyobraź sobie, że masz jedną sztukę czegokolwiek. Może to być np. ziarno fasoli, osobnik ludzki, albo zwykła moneta jednozłotowa.
Niech będzie moneta. Co się stanie jeżeli będziemy tę monetę podwajać każdego dnia wraz z monetami, które otrzymamy z podwajania??? Ano, będzie tak – na drugi dzień będą dwie monety, na trzeci cztery, na czwarty dzień osiem monet.
Z początku tych monet nie przybywa zbyt wiele. Jednak trzydziestego dnia tych monet będzie już ponad pięć MILIARDÓW, trzydziestego pierwszego dnia będzie ich ponad dziesięć miliardów, a po stu dniach pewnie będzie ich więcej niż atomów we Wszechświecie.
Widzisz do czego prowadzi “niewinny” wzrost tylko dwukrotny każdego dnia. Teraz weźmy na tapetę typową parę ludzką – jeden facet i jedna facetka. Załóżmy, że oni będą się mnożyć podobnie, tzn. z jednej pary będą dwie pary, potem cztery pary, itd.
Oczywiście pary ludzkie nie podwajają się każdego dnia. Ale nawet niech każda para podwoi się raz na dwadzieścia lat, to gdyby ludzie nie umierali, gdyby nie było kataklizmów czy wojen, to ta jedna para spowodowałaby kataklizm przeludnienia w krótkim czasie.
Bo planeta Ziemia ma skończoną powierzchnię, bo planeta Ziemia ma ograniczone możliwości wyżywienia ludzi, bo zasoby surowców są ograniczone. Gdyby ludzie umieli myśleć i przewidywać, to już dawno by coś zrobili na rzecz ograniczenia populacji.
Tymczasem debile ciągle krzyczą – wzrost, wzrost gospodarczy. Wzrost PKB (tylko debil może się podniecać tym, że PKB rośnie, bo ten wskaźnik ma niewielkie znaczenie dla bytu człowieka). Szczególnie w Polsce, ludzi ubywa, więc wzrost PKB oznacza, że Polacy muszą więcej żreć, więcej srać, więcej jeździć. Wszystkiego muszą więcej. Najlepiej gdyby siedzieli w klatkach i konsumowali, bo musi być wzrost PKB.
Debile-politycy wymyślają jeszcze jakieś wynagrodzenie za ruchanie celem robienia kretynowatych dzieci. Piszę o kretynowatych dzieciach, bo na tzw. becikowe łakomią się głównie degeneraci, którzy mają defekty genetyczne, często z nadmiaru alkoholu.
Jedyną grupą, która rozumie problem jest część Mośków skupionych w tzw. grupie Bilderberg. Mośki mają łeb, więc grupa Bilderberg czyni starania aby wprowadzić Nowy Porządek Świata – New World Order. Zgodnie z założeniami NWO, docelowo na Ziemi ma pozostać góra 1,5 miliarda ludzi. Ja uważam, że to i tak za dużo. Ale dobre i to.
Ciekawe jak Mośki to zrobią??? Moim zdaniem totalna wojna jest koniecznością. Osobiście nie mogę się już doczekać kiedy wreszcie pożyję na NIEPRZELUDNIONEJ Ziemi. Mam nadzieję, że doczekam tych czasów – no chyba, że się nie załapię do tego półtora miliarda.
Trzymam kciuki za Mośków z grupy Bilderberg. Tobie radzę to samo. Inaczej wszyscy zginiemy od wzrostu.
Pozdrowienia dla Ciebie
i dla wszystkich Mośków
z grupy Bilderberg,
i dla wszystkich Mośków
z grupy Bilderberg,
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
tel. +48 662 620 163
środa, 14 listopada 2012
Ludzie nie zajmujcie się POlityką!
Od nadmiaru polityki, ludziom miesza się w głowie. Tusk i Kaczyński są wniebowzięci! Szopka Smoleńsk dzieli społeczeństwo i odwraca uwagę.
sobota, 10 listopada 2012
Ręce opadają...
Po pierwsze Hitler i naziści mają tyle wspólnego z PRAWICĄ co małpa z rybą.
Po drugie JAROSŁAW jest politykiem CENTROWYM, bliżej mu do LEWICY niż PRAWICY.
Po trzecie nie wiem co złego lewacy widzą w religii - sam jestem ateistą a Kościół mi nie przeszkadza.
Po czwarte UE to grupa przestępcza gracująca na naszych portfelach. Co roku wydają 200 mld €uro na walkę z globalnym ociepleniem. Poza tym jesteśmy pod jej zaborem, Polska ma związane ręce w wielu kwestiach ( podatki, akcyza, prawo ) i gdy w PE przejdzie jakiś głupi przepis to w Polsce też będzie obowiązywał (patrz ACTA). Unia to mit - więcej tracimy niż zyskujemy!
Po piąte - katastrofa smoleńska - to jeden z teatrzyków, które sponsorują nam POlitycy. Ma na celu skłócenie społeczeństwa i odwrócenie uwagi.
NOWOCZESNY PATRIOTYZM:
PŁACENIE PODATKÓW - to wymyślił jakiś idiota.
SPRZĄTAM PO PSIE - kolejna złota myśl.
GŁOSUJĘ - jeżeli nie znasz się na polityce, nie głosuj. Ogólnie tylko hołota idzie głosować, bo nie wiem kto takich baranów na stanowiska wybrał.
OSZCZĘDZAM, SEGREGUJE - to bardziej interes obywatela. Ja np. segreguje odpady. Sprzedaje butelki i puszki i mam na zawartość tych butelek i puszek. Co ma to wspólnego z patriotyzmem?
KUPUJE BILETY - gdyby wszyscy kupowali bilety - świat stałby się piękniejszy.
WSPIERAM POLSKĄ KULTURĘ - i chodzę na takie hity jak KAC WAWA czy CIACHO.
Ręce opadają... Mam nadzieje, że jest to uleczalne. Ta nowoczesność.
Akcja ChWDP – A Docelowo Likwidacja Policji !!!
Parę dni temu przeczytałem w internecie informację o tym jak to w Warszawie policmajstry postrzeliły pacjenta, który siedział sobie w samochodzie. Ot, tak. Strzelił sobie policmajster i udało Mu się trafić w kierowcę, a nie sobie w nogę, albo w kumpla z tego samego patrolu. Zaznaczam, że informację tę napisał dziennikarz Interii czyli z definicji kompletny półgłówek.
A było to tak. Gdzieś w Warszawie, w stojącym samochodzie siedzieli sobie dwaj goście. W pewnym momencie podszedł do nich policmajster i zażądał dokumentów. Wtedy ten pacjent w samochodzie odpalił auto. Na to policmajster wsadził Mu swoje brudne łapsko do auta i chciał Mu wyjąć kluczyki ze stacyjki. Wtedy kierowca ruszył, pasażer wyskoczył z auta, a psu poturbowało łapsko, które włożył do auta.
Oczywiście, dalej Interia podała typowy scenariusz – tzn. kierowca chciał staranować drugiego policjanta, na co ten drugi wyciągnął spluwę i trafił tego pacjenta co prowadził auto. (Wszelkie polskie dziennikarzyny upodobały sobie ostatnio hasło – “chciał staranować policjanta”). Obaj faceci z auta zostali złapani, z czego jeden trafił do szpitala jako trafiony przez psa.
Ja nie wiem jak to wyglądało naprawdę, ale mam przypuszczenie, że był to zwykły bandycki napad w wykonaniu policji. Sam byłem wielokrotniw napadany przez policję, stąd Moje przypuszczenie. Z opisu Interii wynika, że policjanci postanowili wylegitymować pacjentów siedzących w stojącym samochodzie. Nigdzie nie podano jaki był POWÓD tego legitymowania.
Wiedz, że Ustawa O Policji nie pozwala na legitymowanie ludzi bez wyraźnego powodu. Zgodnie z Ustawą tym powodem może być jedynie WYRAŹNE podejrzenie popełnienia czynu zabronionego, który jest zagrożony karą. (Nie wiem co to jest czyn zabroniony, NIEZAGROŻONY karą – widać, że to pisał jakiś idiota-prawnik – dla Mnie czyn NIEZAGROŻONY karą jest czynem dozwolonym).
Ponadto, do siedzenia sobie w stojącym samochodzie nie są wymagane żadne dokumenty. Wiedz, że dokumenty pojazdu są wymagane jedynie wtedy gdy pojazd jest W RUCHU na drodze publicznej. Na innej drodze można prowadzić pojazd nie mając w ogóle prawa jazdy – np. na parkingu przed hipermarketem. A dowód osobisty, to trzeba jedynie POSIADAĆ, ale nie trzeba go nosić przy sobie.
Z informacji Interii nie wynika czy policjanci byli umundurowani, czy nie oraz jak zachowali się zanim zażądali dokumentów. Ale znowu tutaj przypuszczam, że pogwałcili Ustawę O Policji, Konstytucję RP i szereg innych aktów prawnych..
Wiedz, że prawo wymaga aby policjant przystępujący do legitymowania, przeszukania, itp. zrobił następujące rzeczy. Po pierwsze, musi podać – swoje imię, nazwisko i stopień, powód legitymowania (przeszukania, itp.) oraz podstawę prawną tej czynności. Ponadto, jeżeli jest nieumundurowany, to musi sam okazać swoją legitymację w sposób taki aby dany pacjent miał możliwość zanotowania danych z Jego legitymacji.
Niezależnie od powyższych warunków – na żadanie legitymowanego (przeszukiwanego) pacjenta, policjant MUSI wystawić pisemny protokół opisujący przeprowadzone czynności. Przy braku takiego żądania, wystarczy, że zanotuje szczegóły w swoim notesie służbowym. Ja z Mojego doświadczenia wiem, że policjanci gwałcą prawo na potęgę – wielu z nich nawet nie wie, że gwałcą prawo. Nagminnie NĘKAJĄ ludzi bez powodu, nie przestrzegają procedury wymaganej ustawą, w ogóle prześladują ludzi.
Dlatego Ja – od jutra, t.j. Święta Niepodległości 11.11.2012 – ogłaszam Akcję ChWDP. Ten skrót, to oczywiście od słów – Chwała Wam, Dobrzy Policjanci !!! Celem akcji jest odsianie ziarna od plew czyli eliminacja czarnych owiec z szeregów policji.
Akcja polega na tym abyś Ty – w kontaktach oficjalnych z policją – żądał/żądała przestrzegania prawa. Nigdy nie pozwalaj na jakiekolwiek czynności wobec Ciebie bez procedury wstępnej, tzn. imię, nazwisko, stopień, powód czynności, podstawa prawna. W przypadku powodu wyssanego z palca, żądaj uzasadnienia. Możesz także przedzwonić do dyżurnego właściwej komendy policji, albo do dyżurnego Komendy Głównej, chociaż do tej ostatniej raczej się nie dodzwonisz.
Niezależnie od wszystkiego, żądaj PISEMNEGO PROTOKOŁU w każdym przypadku. Nawet kiedy zostaniesz zatrzymany za przekroczenie prędkości gdzie Twoja wina jest ewidentna – żądaj PISEMNEGO protokołu z przeprowadzonych czynności. Nic tak nie wpływa dyscyplinująco na policjantów jak konieczność napisania kilku zdań po polsku – w razie błędów ortograficznych, żądaj przepisania protokołu poprawnie.
Nie wahaj się także z napisaniem skargi do Wydziału Kontroli Wewnętrznej Komendy Wojewódzkiej Policji, albo Komendy Głównej – niech chłopacy mają jakieś zajęcie. Możesz to zrobić emailem, o ile policmajstry będą umieć go odczytać. (Ja kiedyś wysłałem emailem, a Oni Mi odpisali, że nie potrafią odczytać emaila). Ponadto, pisz do prokuratury, do gazet, do kancelarii premiera, kancelarii prezydenta, itp.
Ja taką akcję ChWDP prowadzę od lat, ale sam zdziałałem tylko tyle, że wielu policjantów na hasło ROMAN WŁOS kojarzy, iż tego pacjenta lepiej zostawić w spokoju. Ale w jedności siła, więc Twój udział w akcji ChWDP może zmienić ten kraj – z policyjnego państwa, w kraj przyjazny ludziom. A co najważniejsze, taka akcja jest w STU procentach zgodna z prawem.
A tak na koniec, to rozważam możliwość CAŁKOWITEJ likwidacji policji. W normalnym kraju, w wolnym kraju, w kraju opartym na PRYWATNEJ własności nie ma w ogóle potrzeby istnienia policji, tym bardziej państwowej policji. PRYWATNE firmy ochroniarskie o wiele lepiej sprawdzą się w roli policji. A ponadto, może być wielokrotnie taniej.
Powodzenia w akcji ChWDP,
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
tel. +48 662 620 163
czwartek, 8 listopada 2012
Wypłata Nie Rzadziej Niż Raz W Tygodniu !!!
Teraz podzielę się z Tobą Moimi przemyśleniami na temat durnego zwyczaju płacenia ludziom za robotę tylko raz w miesiącu, i do tego z opóźnieniem. W Polsce, przeciętny pacjent dostaje zapłatę za swoją ciężką robotę zazwyczaj tylko raz w miesiącu.
Do tego, otrzymuje tę zapłatę dopiero około dziesiątego dnia następnego miesiąca. Z kolei, większość płatności polscy pacjenci muszą wnosić nie później niż do dziesiątego dnia danego miesiąca czyli płatność musi być zrobiona – jak to się mówi – z góry.
Jeżeli nie widzisz nic nienormalnego w tym systemie, to znaczy, że albo jesteś komuchem, albo kapitalistą-prywaciarzem. Kapitalista-prywaciarz jest zainteresowany tym aby płacić swoim pracownikom jak najrzadziej i jak najmniej.
Taki prywaciarz najchętniej nie płaciłbym wcale, albo dopiero wtedy gdy pacjent – Jego pracownik – będzie już na łożu śmierci. Z kolei, komuch uważa, że wszystko słuszne jest to co ustaliły urzędasy. Jeżeli ustaliły wypłatę tylko raz w miesiącu, to znaczy, że jest O’Kay.
Teraz spójrz na to z pozycji przeciętnego pacjenta – pracownika najemnego. Taki pacjent wolałby dostać kabzę z góry zanim jeszcze zabrał się do roboty. Oczywiście takie coś nie jest dobre, podobnie jak zapłata raz w miesiącu, i to dopiero w następnym miesiącu.
Wyobraź sobie, że gospodarka to między innymi rzeka pieniędzy. Co się stanie jeżeli jakąkolwiek wodną rzekę powstrzymamy na 30 dni, a potem puścimy w samopas??? Nietrudno przewidzieć – naprzód nastąpi spiętrzenie wody, a potem NIEKONTROLOWANY wypływ. Ten wypływ będzie gwałtowny, turbulentny i trudny do przewidzenia w skutkach.
Dokładnie tak samo dzieje się z rzeką pieniędzy. Pacjenci przez większość miesiąca chodzą goli i niezbyt weseli. Potem następuje niekontrolowany wypływ pieniędzy.
W sklepach oblężenie, na drogach potężne korki, taksówkarze nie mogą się wyrobić z wożeniem pacjentów, policja, straż pożarna, pogotowie – mają tyle wezwań, że ledwo zipią. A najgorzej mają prostytutki – muszą ciągnąć druta na akord, nie są w stanie obsłużyć wszystkich pacjentów.
A kilka dni po wypłacie zaczyna się kompletna mięta. Prostytutki są tak zdesperowane, że laskę zrobią nawet za darmo byle mieć coś ciepłego w ustach. Taksówkarze stoją na słupie i opowiadają sobie dyrdymały. Znudzone kasjerki w hipermaketach nie mają nic do roboty mimo, że stoją otworem do klienta.
Dlatego mądre Mośki w U.S.A. wymyśliły tzw. tygodniówki – pacjent pracuje przez pięć dni w tygodniu – od poniedziałku do piątku – a w piątek dostaje czek z wypłatą. Potem wyjazd na weekend. Jadąc na weekend pacjent ma pieniądze aby POPIĆ, POPALIĆ I PORUCHAĆ. W poniedziałek z radością wraca do pracy, bo wie, że za pięć dni znowu dostanie kasę.
Ja postuluję coś więcej - różni pacjenci powinni dostawać wypłatę w różnych terminach przez cały tydzień. Wtedy nie będzie spiętrzeń i turbulentnych wypływów. Gospodarka będzie się kręcić tak jak w tej piosence – gdzie strumyk płynie z wolna.
Rozpowszechniaj Moją koncepcję gdzie tylko możesz (gdzie nie możesz, też rozpowszechniaj).
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
tel. +48 662 620 163
środa, 7 listopada 2012
Ideologia - czyli dobry sposób na dojenie.
Wiele lat temu, cwaniaki wpadły na pomysł, by sprzedawać ludziom obietnice, że to czego pragną może się kiedyś ziścić. Był pewien problem - nigdy się taki nie urodzi, co każdemu dogodzi - więc cwaniacy wyspecjalizowali się w kilku dziedzinach i tak od lat doją frajerów.
Na czym to polega? To proste!
Dawniej, gdy w Europie panowała monarchia, bystrzaki obiecywały demokrację i władzę dla Ludu.
Gdy panował kapitalizm - obiecywali socjalizm, gdy teraz panuje socjalizm - obiecują kapitalizm.
Oczywiście dochodzą do tego obrońcy Natury, feministki, geje, antyklerykałowie, od wyboru do koloru.
Każdy może sobie wybrać co mu najbardziej odpowiada. Oczywiście, cwaniaki pod pretekstem "walki" i "rewolucji" doją pacjentów z hajsu.
Dlatego nie ufaj nikomu! Wszystkie partie polityczne i "organizacje" nastawione są na zysk! Politycy dawno odkryli, że to dobry biznes. Cwaniaki tworzą teatrzyk podziałów, mini-wojenek tylko po to by uwiarygodnić ten cyrk. Przyznaję, nieźle im to wychodzi.
Ideologia to towar i to, jakie masz przekonania - nie ma znaczenia. IM chodzi tylko o kasę!
Na czym to polega? To proste!
Dawniej, gdy w Europie panowała monarchia, bystrzaki obiecywały demokrację i władzę dla Ludu.
Gdy panował kapitalizm - obiecywali socjalizm, gdy teraz panuje socjalizm - obiecują kapitalizm.
Oczywiście dochodzą do tego obrońcy Natury, feministki, geje, antyklerykałowie, od wyboru do koloru.
Każdy może sobie wybrać co mu najbardziej odpowiada. Oczywiście, cwaniaki pod pretekstem "walki" i "rewolucji" doją pacjentów z hajsu.
Dlatego nie ufaj nikomu! Wszystkie partie polityczne i "organizacje" nastawione są na zysk! Politycy dawno odkryli, że to dobry biznes. Cwaniaki tworzą teatrzyk podziałów, mini-wojenek tylko po to by uwiarygodnić ten cyrk. Przyznaję, nieźle im to wychodzi.
Ideologia to towar i to, jakie masz przekonania - nie ma znaczenia. IM chodzi tylko o kasę!
poniedziałek, 5 listopada 2012
Projekt INDECT - czyli społeczeństwo monitorowane
To, że państwo chce coraz bardziej inwigilować, wcale mnie nie dziwi. Za parę lat wejdzie przepis, że każdy musi mieć konto w banku, a gotówka odejdzie do lamusa. Wszystko by lepiej kontrolować przychody i wydatki obywateli.
Projekt INDECT ma na celu poprawę wszelkiego bezpieczeństwa. Będziemy monitorowani 24h na dobę, a INDECT wyłapie wszelkie zagrożenia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/INDECT
http://internet.gadzetomania.pl/2012/04/16/projekt-indect-agh-tworzy-narzedzie-masowej-inwigilacji
Projekt INDECT ma na celu poprawę wszelkiego bezpieczeństwa. Będziemy monitorowani 24h na dobę, a INDECT wyłapie wszelkie zagrożenia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/INDECT
http://internet.gadzetomania.pl/2012/04/16/projekt-indect-agh-tworzy-narzedzie-masowej-inwigilacji
czwartek, 1 listopada 2012
O wszystkim - czyli o niczym (socjalizm, monarchia, polityka zagraniczna)
Zacznę od socjalizmu. To ustrój dla debili - i tylko debile w niego wierzą. Niektórzy sądzą, że są socjalistami, ale gdy taki osobnik zmądrzeje, zmienia poglądy. W socjalizmie wyzyskiwani jesteśmy przez klikę cwaniaków, którzy mają pieniądze na łapówki dla urzędników (wygrywają przetargi, kupują koncesje, przekupują SANEPID).
O co chodzi z tym socjalizmem?
Statystyczny pacjent, pamięta by myśleć o biedniejszych. Niestety, statystyczny pacjent ma problem z myśleniem. Dlatego zazwyczaj pamięta, że ktoś jest biedniejszy od niego. Dlatego, taki pacjent, jest wniebowzięty, gdy ktoś go doi z pieniędzy - a w zamian daje tylko obietnicę, że te pieniądze przeznaczy na ważny cel. Oczywiście dany obywatel nie ma zielonego pojęcia na co te pieniądze idą ( idą na wszystko tylko nie na pomoc biednym), podejrzewa - że politycy kradną, ale ma to w czterech literach. ON już pieniądze dał - i jest z tego powodu bardzo szczęśliwy.
Inaczej by to wyglądało, gdyby ten obywatel, sam musiał dać coś potrzebującemu. Gdyby zlikwidować socjalizm - ON który tak pamięta o biedniejszych, musiałby się ruszyć i pomóc. Jest to czysta hipokryzja Ludu. Jeżeli obawiasz się co poczną ludzie, którzy stracą zasiłki - pójdź i pomagaj biednym. To takie proste! Najczęściej za socjalizmem są sami zainteresowani - którzy nic nie robiąc całe życie, mają lepiej, niż nie jeden uczciwy kasjer lub kelner. ONI będą musieli zacząć pracować, bo nikt mądry im za darmo pieniędzy nie da!
Jednak jest inny powód dlaczego socjalizm jest zły, niż zasiłki. Powód, którego ludzie nie rozumieją. Gdy zabiera się ludziom pieniądze i daje się je państwu, by budowało potęgę kraju - te pieniądze idą na zmarnowanie. Potęgę kraju tworzą obywatele - nie jego administracja! To człowiek wie lepiej co dla niego dobre, nie jakiś tam urzędnik w Warszawie. Gdyby obniżyć podatki, ludzie zaczęli by więcej kupować i PRODUKOWAĆ. Produkcja jest celem gospodarki. To z wyprodukowanego towaru/ usługi są pieniądze. Gdy pieniądze ludzi idą na jakieś pierdoły typu: Stadion Narodowy, ZUS, NFZ i zasiłki, sami nie mają pieniędzy, nie kupują towaru i produkcja spada, wzrasta bezrobocie, wpływy w budżecie państwa maleją, wzrastają podatki, ludzie mają jeszcze mniej pieniędzy....Błędne koło. Dlatego kapitalizm jest dobry, bo pozwala produkować ludziom bez przeszkód = pieniądze i dobrobyt obywateli.
Monarchia, czyli mityczny lek na demokrację. Demokracja jest zła, ale monarchia jest jeszcze gorsza. Ilu to królów straciło życie - nie dlatego, że źle rządzili - tylko dlatego, że Lud też chciał władzy. Ilu to dyktatorów i królów mordowało swoich obywateli, by zachować stołek. Monarchia to krew! Monarchia to nie bajka o królewnie i królewiczu. To wojna o wpływy między najmożniejszymi w kraju. Współczuję, człowiekowi, który sądzi, że monarchia zagwarantuje mu wolność! Król może ustanowić prawo jakie mu się podoba, może wypędzić zagranicznych inwestorów, może nakazać nosić wszystkim brody - bo stoi ponad prawem.
Inne formy monarchii trącą demokracjom!
Wielu, zwolenników monarchii absolutnej, mówi, że przynajmniej wiadomo kto ma zawisnąć. Pomijam tu fakt, że najpierw w kraju wybuchnie wojna domowa, między zwolennikami a przeciwnikami króla. Czy to nie czysta demokracja, gdy Lud obala króla?
Lud jest kluczem bo Lud jest albo za bierny ( wtedy rządzący robią co chcą) , albo aż nad to aktywny ( gdy pałka się przegnie). To Lud trzeba poskromić, dając mu iluzję decydowania o państwie. Bo każdy wolny człowiek, chce mieć wpływ na to jak wygląda kraj w którym żyje - i nie chce być zdany na łaskę/niełaskę jakiegoś tam dyktatora czy króla. Tu rozwiązanie ogóle tego problemu: http://politykanaserio.blogspot.com/2012/09/demokracja.html
Polityka zagraniczna to dla wielu ludzi czarna magia. Polska od lat, nie prowadzi ŻADNEJ racjonalnej polityki zagranicznej. Zamiast kierować się INTERESEM Narodu, kierujemy się sympatią dla innych krajów, przykład wojna w Iraku i w Afganistanie. Nie mamy NIC z tego, że tam jesteśmy. Gdyby USA, sprzedało nam kilka samolotów, okrętów po promocyjnej cenie, można by w zamian przetestować je w tych krajach. Prezydent Niemiec sam przyznał, że wojna im po prostu się opłaca - co wzbudziło społeczną niechęć i szybką jego dymisję, ale fakt to fakt. Polska powinna robić interesy z Rosją i Niemcami, ale nie - bo to nasi wrogowie przecież! Nikt nie szanuje takiego państwa, który nie jest silny gospodarczo lub militarnie, a wybrzydza jak dziewczyna podczas okresu. Dlatego Rosjanie mieli dość tych naszych fanaberii i zbudowali rurociąg po dnie Bałtyku. Świat to jeden wielki bazar, i polityka zagraniczna ma na celu robienie interesów z innymi krajami, a nie jak to w przypadku Polski: lizanie tyłka amerykanom i szczekanie na ruskich. To jest komiczne! Jeśli chcemy by Nas szanowali, musimy szanować siebie! Dlatego możemy się stawiać, gdy mamy jakieś argumenty.
Polska jak najszybciej powinna wyjść z UE, i stworzyć z Czechami i innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej - unię celną i gospodarczą, w opozycji do Zachodu. Powinniśmy się nastawić na handel ze wschodem, głównie z Rosją i Chinami. Gdy UE upadnie, robić interesy ze wszystkimi. Powinniśmy dbać o obronność w własnym zakresie i starać się o bliskie sojusze z sąsiadami. Nie możemy nastawić się tak - Białoruś - Rosja - Ukraina - Niemcy są źli, bo to szybko doprowadzi do ich zmowy przeciwko nam. Polska musi kierować się swoim INTERESEM, a nie interesem Niemiec, Wielkiej Brytanii czy USA. Najlepiej gdyby Polska ogłosiła neutralność.
O co chodzi z tym socjalizmem?
Statystyczny pacjent, pamięta by myśleć o biedniejszych. Niestety, statystyczny pacjent ma problem z myśleniem. Dlatego zazwyczaj pamięta, że ktoś jest biedniejszy od niego. Dlatego, taki pacjent, jest wniebowzięty, gdy ktoś go doi z pieniędzy - a w zamian daje tylko obietnicę, że te pieniądze przeznaczy na ważny cel. Oczywiście dany obywatel nie ma zielonego pojęcia na co te pieniądze idą ( idą na wszystko tylko nie na pomoc biednym), podejrzewa - że politycy kradną, ale ma to w czterech literach. ON już pieniądze dał - i jest z tego powodu bardzo szczęśliwy.
Inaczej by to wyglądało, gdyby ten obywatel, sam musiał dać coś potrzebującemu. Gdyby zlikwidować socjalizm - ON który tak pamięta o biedniejszych, musiałby się ruszyć i pomóc. Jest to czysta hipokryzja Ludu. Jeżeli obawiasz się co poczną ludzie, którzy stracą zasiłki - pójdź i pomagaj biednym. To takie proste! Najczęściej za socjalizmem są sami zainteresowani - którzy nic nie robiąc całe życie, mają lepiej, niż nie jeden uczciwy kasjer lub kelner. ONI będą musieli zacząć pracować, bo nikt mądry im za darmo pieniędzy nie da!
Jednak jest inny powód dlaczego socjalizm jest zły, niż zasiłki. Powód, którego ludzie nie rozumieją. Gdy zabiera się ludziom pieniądze i daje się je państwu, by budowało potęgę kraju - te pieniądze idą na zmarnowanie. Potęgę kraju tworzą obywatele - nie jego administracja! To człowiek wie lepiej co dla niego dobre, nie jakiś tam urzędnik w Warszawie. Gdyby obniżyć podatki, ludzie zaczęli by więcej kupować i PRODUKOWAĆ. Produkcja jest celem gospodarki. To z wyprodukowanego towaru/ usługi są pieniądze. Gdy pieniądze ludzi idą na jakieś pierdoły typu: Stadion Narodowy, ZUS, NFZ i zasiłki, sami nie mają pieniędzy, nie kupują towaru i produkcja spada, wzrasta bezrobocie, wpływy w budżecie państwa maleją, wzrastają podatki, ludzie mają jeszcze mniej pieniędzy....Błędne koło. Dlatego kapitalizm jest dobry, bo pozwala produkować ludziom bez przeszkód = pieniądze i dobrobyt obywateli.
Monarchia, czyli mityczny lek na demokrację. Demokracja jest zła, ale monarchia jest jeszcze gorsza. Ilu to królów straciło życie - nie dlatego, że źle rządzili - tylko dlatego, że Lud też chciał władzy. Ilu to dyktatorów i królów mordowało swoich obywateli, by zachować stołek. Monarchia to krew! Monarchia to nie bajka o królewnie i królewiczu. To wojna o wpływy między najmożniejszymi w kraju. Współczuję, człowiekowi, który sądzi, że monarchia zagwarantuje mu wolność! Król może ustanowić prawo jakie mu się podoba, może wypędzić zagranicznych inwestorów, może nakazać nosić wszystkim brody - bo stoi ponad prawem.
Inne formy monarchii trącą demokracjom!
Wielu, zwolenników monarchii absolutnej, mówi, że przynajmniej wiadomo kto ma zawisnąć. Pomijam tu fakt, że najpierw w kraju wybuchnie wojna domowa, między zwolennikami a przeciwnikami króla. Czy to nie czysta demokracja, gdy Lud obala króla?
Lud jest kluczem bo Lud jest albo za bierny ( wtedy rządzący robią co chcą) , albo aż nad to aktywny ( gdy pałka się przegnie). To Lud trzeba poskromić, dając mu iluzję decydowania o państwie. Bo każdy wolny człowiek, chce mieć wpływ na to jak wygląda kraj w którym żyje - i nie chce być zdany na łaskę/niełaskę jakiegoś tam dyktatora czy króla. Tu rozwiązanie ogóle tego problemu: http://politykanaserio.blogspot.com/2012/09/demokracja.html
Polityka zagraniczna to dla wielu ludzi czarna magia. Polska od lat, nie prowadzi ŻADNEJ racjonalnej polityki zagranicznej. Zamiast kierować się INTERESEM Narodu, kierujemy się sympatią dla innych krajów, przykład wojna w Iraku i w Afganistanie. Nie mamy NIC z tego, że tam jesteśmy. Gdyby USA, sprzedało nam kilka samolotów, okrętów po promocyjnej cenie, można by w zamian przetestować je w tych krajach. Prezydent Niemiec sam przyznał, że wojna im po prostu się opłaca - co wzbudziło społeczną niechęć i szybką jego dymisję, ale fakt to fakt. Polska powinna robić interesy z Rosją i Niemcami, ale nie - bo to nasi wrogowie przecież! Nikt nie szanuje takiego państwa, który nie jest silny gospodarczo lub militarnie, a wybrzydza jak dziewczyna podczas okresu. Dlatego Rosjanie mieli dość tych naszych fanaberii i zbudowali rurociąg po dnie Bałtyku. Świat to jeden wielki bazar, i polityka zagraniczna ma na celu robienie interesów z innymi krajami, a nie jak to w przypadku Polski: lizanie tyłka amerykanom i szczekanie na ruskich. To jest komiczne! Jeśli chcemy by Nas szanowali, musimy szanować siebie! Dlatego możemy się stawiać, gdy mamy jakieś argumenty.
Polska jak najszybciej powinna wyjść z UE, i stworzyć z Czechami i innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej - unię celną i gospodarczą, w opozycji do Zachodu. Powinniśmy się nastawić na handel ze wschodem, głównie z Rosją i Chinami. Gdy UE upadnie, robić interesy ze wszystkimi. Powinniśmy dbać o obronność w własnym zakresie i starać się o bliskie sojusze z sąsiadami. Nie możemy nastawić się tak - Białoruś - Rosja - Ukraina - Niemcy są źli, bo to szybko doprowadzi do ich zmowy przeciwko nam. Polska musi kierować się swoim INTERESEM, a nie interesem Niemiec, Wielkiej Brytanii czy USA. Najlepiej gdyby Polska ogłosiła neutralność.
wtorek, 30 października 2012
Nic Ci W życiu Nie Wychodzi ??? A Może Winna Jest Statystyka???
Jako, że poprzednio wdałem się trochę w dedukcję, indukcję i spekulację myślową, to teraz chcę Cię wtajemniczyć w logikę, statystykę, prawo wielkich liczb oraz rachunek prawdopodobieństwa.
Na początek taki eksperyment, ale wyłącznie myślowy. Wyobraź sobie, że mamy do dyspozycji bardzo, bardzo, ale to bardzo wielu ludzi. Dowolnych ludzi – mężczyzn, kobiety, dzieci, pracujących, bezrobotnych, lumpów, meneli, złodziei kieszonkowych, kolejarzy wąskotorowych, lachociągi i innych.
Ważne aby tych ludzi było tak wielu żeby ich nigdy nie zabrakło. Teraz każdemu z tych ludzi dajemy kostkę do gry – taki sześcianik gdzie na każdej ściance są kropki symbolizujące liczby od jeden do sześć. Na umówiony sygnał np. bip wszyscy ludzie jednocześnie rzucają kostką (każdy swoją).
Osoby, które w danym rzucie uzyskały liczbę sześć przechodzą dalej do gry, pozostałe odpadają. W tym miejscu wtajemniczę Cię nieco w rachunek prawdopodobieństwa oraz prawo wielkich liczb. Otóż każda osoba ma możliwość uzyskania w jednym rzucie jednej z liczb od jeden do sześć. Każda liczba jest jednakowo prawdopodobna i to prawdopodobieństwo wynosi dokładnie jedną szóstą.
Prawo wielkich liczb mówi, że przy bardzo dużej liczbie prób, w tym wypadku osób, częstość wyrzucenia danej liczby oczek będzie prawie równa prawdopodobieństwu danej liczby. Stąd można wysnuć prosty wniosek, że przy jednym rzucie kostką, na placu boju zostanie około jedna szósta początkowej liczby osób, bo właśnie tyle osób wyrzuci liczbę sześć.
Osoby, które przeszły pierwszy etap rzucają dalej kostką. Przy bardzo dużej liczbie osób znowu około jedna szósta wyrzuci szóstkę i te osoby przechodzą do dalszej gry czyli rzucają kostką ponownie. Po kolejnym rzucie na placu boju znowu zostanie około jedna szósta graczy.
Po każdym rzucie w grze będzie coraz mniej osób aż w końcu zostanie tylko garstka, albo nawet tylko jedna osoba. Teraz pomyśl nad taką rzeczą. Załóżmy, że po tysiącu rzutach na placu boju zostanie jedna osoba. Okazuje się, że ta jedna osoba tysiąc razy pod rząd wyrzuciła liczbę sześć. Ot zwykła statystyka.
Teraz wyobraź sobie, że nie widzisz żadnych innych osób poza tą jedną. Co na to powiesz??? Pomyślisz, że ta osoba jest – albo geniuszem, albo oszustem, albo ma nadprzyrodzone zdolności. Tymczasem nie wydarzyło się nic szczególnego. Zwykła statystyka przyrody powoduje, że taka osoba może, a nawet musi się znaleźć.
Właśnie dlatego niektórzy ciągle z życiu wygrywają, odnoszą sukcesy, a inni porażki. Jedni stale wyrzucają szóstkę, innym szóstka nie zdarza się nigdy. Dlatego, jeżeli coś Ci w życiu nie wychodzi, to wcale nie zawsze jest to Twoja wina. Winną może być natura z jej rachunkiem prawdopodobieństwa.
Dlatego do góry głowa, i od tej pory patrz ufnie w przyszłość. Rachunek prawdopodobieństwa jest nieubłagany. Ale możesz mu pomóc – w tym celu już dziś wpisz się na listę poparcia jedynego, godnego, bo od zawsze BEZPARTYJNEGO kandydata na pezydenta RP 2015 – ROMANA WŁOSA. Szczegóły tutaj –http://www.romanwlos.cba.pl/index_pliki/SUPER-OKAZJA.pdf
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
tel. +48 662 620 163
Subskrybuj:
Posty (Atom)
