KATEGORIE
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SMOLEŃSK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SMOLEŃSK. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 listopada 2012
Ludzie nie zajmujcie się POlityką!
Od nadmiaru polityki, ludziom miesza się w głowie. Tusk i Kaczyński są wniebowzięci! Szopka Smoleńsk dzieli społeczeństwo i odwraca uwagę.
wtorek, 30 października 2012
Smoleńsk wiecznie żywy.
Kilka chwil po wiadomości, że Tupolew z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie - rozbił się, miałem nadzieję, że ktoś przeżył. Gdy wiadomo było, że wszyscy pasażerowie nie żyją, razem z całą Polską, pogrążyłem się w żałobie. Na moich oczach tworzyła się historia, historia zjednoczonych Polaków, którzy podczas wielkich katastrof potrafią porzucić wojenny topór w tej naszej wojnie polsko-polskiej.
Miałem nadzieje, że śledztwo będzie jasne i szybkie, żeby nikomu do głowy nie przyszły hipotezy o zamachu. Myliłem się. Szanse na wyjaśnienie tej katastrofy w 100% są zerowe. Nie wiem co kierowało Donaldem Tuskiem - ale zawalił tą sprawę i powinien za to odpowiedzieć. Smoleńsk przejdzie do historii dla jednych jako zamach, dla innych jako wypadek. Za kilkadziesiąt lat - ludzie znowu zaczną badać tą sprawę, jak to było z Śp. Władysławem Sikorskim i Gibraltarem.
Jeżeli to był zamach, i stoją za tym Rosjanie, mamy dowód, że nasze państwo jest słabe. Gdyby to był zamach i "zorganizowali" go nasi tajniacy, mamy dowód, że tajniacy prowadzą własną grę o wpływy. Gdyby to był zwykły wypadek, mamy dowód jak Polacy są tępi i głupi, że pozwalają na wprowadzenie do jednego samolotu dowódców i prezydenta. Możemy dziś tylko gdybać, co tak naprawdę stało się 10 kwietnia 2010 roku.
Miałem nadzieje, że śledztwo będzie jasne i szybkie, żeby nikomu do głowy nie przyszły hipotezy o zamachu. Myliłem się. Szanse na wyjaśnienie tej katastrofy w 100% są zerowe. Nie wiem co kierowało Donaldem Tuskiem - ale zawalił tą sprawę i powinien za to odpowiedzieć. Smoleńsk przejdzie do historii dla jednych jako zamach, dla innych jako wypadek. Za kilkadziesiąt lat - ludzie znowu zaczną badać tą sprawę, jak to było z Śp. Władysławem Sikorskim i Gibraltarem.
Jeżeli to był zamach, i stoją za tym Rosjanie, mamy dowód, że nasze państwo jest słabe. Gdyby to był zamach i "zorganizowali" go nasi tajniacy, mamy dowód, że tajniacy prowadzą własną grę o wpływy. Gdyby to był zwykły wypadek, mamy dowód jak Polacy są tępi i głupi, że pozwalają na wprowadzenie do jednego samolotu dowódców i prezydenta. Możemy dziś tylko gdybać, co tak naprawdę stało się 10 kwietnia 2010 roku.
środa, 17 października 2012
Cała Prawda O Smoleńsku !!!
Jako były najlepszy pilot świata, dzisiaj chcę powiedzieć Ci co sądzę o całej sprawie zwanej Smoleńskiem lub katastrofą Smoleńską. Mimo oczywistej oczywistości jakoś nikt nie używa pojęcia morderstwo Smoleńskie.
Na początek taka informacja – Ja, podobnie jak większość Polaków, wszelkie dane o Smoleńsku posiadam z tzw. publikatorów. Wprawdzie nie oglądam telewizji, nie słucham radia, nie czytam gazet, ale jestem zależny od tych półgłówków z Interia.pl – jedyny portal, który czytam.
Na początek, powiem Ci, że Rosjanie już wiele lat temu dali dupy na rzecz Amerykanów. Kiedy Amerykanie rozwijali swój nawigacyjny system zwany GPS (Global Positioning System), to Rosjanie robili to samo w sekrecie.
Efekt był taki, że Rosjanie, z zapałem kopiujący amerykańskie technologie, zbudowali system nawigacyjny lepszy od amerykańskiego. Ale tutaj Rosjanie dali dupy. Nazwali swój system GLONASS. Ja myślałem, że to jest skrót od rosyjskich słów – Globalnaja Nawigacjonnaja Sowietskaja Sistjema.
Ale nic z tego. Ruskie Mośki nazwały ten system - Global Navigational Satellite System. Czyli dali dupy na całego. Naród, który nie szanuje własnego języka to jest kompletne dno.
Teraz o locie do Smoleńska. Gdybym Ja był wtedy prezydentem, to z pewnością Ja siedziałbym za sterami Tupolewa 154. Więc nie byłoby żadnej katastrofy. Po rozpoznaniu warunków meteorologiczno-politycznych odszedłbym na tzw. drugi krąg, po czym bym odleciał do Warszawy lub na inne lotnisko.
Lotnisko Smoleńsk-Siewiernyj to jest taki skansem techniki z dziewiętnastego wieku. Już samo pomieszczenie dla facetów co zabezpieczali loty odstraszało swoim wyglądem.
W tym miejscu taka uwaga. Ruch lotniczy, w ogólności, dzieli się na tzw. ruch kontrolowany oraz ruch nadzorowany. W kontrolowanym kluczową rolę odgrywa kontroler lotów, który siedzi na wieży. W ruchu nadzorowanym istnieje zawiadowca lotniska, nawet jeżeli siedzi na czymś co przypomina wieżę kontroli lotów.
W ruchu kontrolowanym, kontroler “widzi” (tzn. zna położenie brzydko zwane pozycją) gdzie znajduje się każdy jeden statek powietrzny. W ruchu nadzorowanym, dowódcy statków powietrznych są zdani głównie na siebie.
Teraz parę słów o podejściach do lądowania. Otóż podejścia dzielą się w ogólności na podejścia precyzyjne oraz nieprecyzyjne. W przypadku precyzyjnych, pilot jest w stanie śledzić tor lotu zarówno pod względem kierunku podejścia, jak i pionowego profilu podejścia czyli tzw. ścieżki podejścia.
W podejściach nieprecyzyjnych, pilot może znać co najwyżej kierunek podejścia. Z tego co znalazłem w internecie, na lotnisku Siewiernyj (czyli Północny) nie istniały urządzenia do podejścia precyzyjnego. Były tam jedynie BEZKIERUNKOWE radiolatarnie NDB (Non Directional radio-Beacon). Naziemna obsługa nie mogła więc używać pojęć takich jak – na kursie i na ścieżce (schodzenia), bo na lotnisku Siewiernyj nie było wtedy w ogóle ścieżki podejścia.
Według publikatorów, ścieżka podejścia istniała tam znacznie wcześniej, podczas wizyty Donalda Tuska. Wtedy to zainstalowano tymczasowy AMERYKAŃSKI system podejścia prezcyzyjnego ILS czyli Instrument Landing System, albo Sistjema Pasadki Pa Priboram. Ten ILS został zdemontowany przed planowanym przylotem Lecha Kaczyńskiego.
W podejściach precyzyjnych, pilot wykonuje podejście tak długo aż osiągnie tzw. Decision Height (Wysokość Decyzji), jeżeli do tego momentu nie zobaczy ziemi lub pasa lądowania, to odchodzi na tzw. drugi krąg. I, albo próbuje podejść ponownie, albo rezygnuje z lądowania.
W podejściach nieprecyzyjnych, istnieje coś podobnego jak Decision Height, ale tutaj nazywa się to MDH – Minimum Descent Altitude czyli Minimalna Wysokość Zniżania. Nigdy, ale to przenigdy, pilot nie powinien zejść poniżej tej wysokości, bo grozi to uderzeniem w brzózkę czy inną przeszkodę.
I wreszcie kilka słów na temat pomiaru wysokości. Zasadniczo, wysokość określa się mianem Altitude lub Height. Altitude to jest wysokość mierzona od poziomu morza – pytanie, od którego morza – w Kronsztadzie???
Height to jest wysokość mierzona od poziomu lotniska – którego lotniska??? Do pomiaru takich wysokości służy manometr do pomiaru ciśnienia atmosferycznego zwany barometrem lub ogólniej aneroidem.
I tutaj jest newragilczny punkt całego zdarzenia w Smoleńsku. Barometryczny wysokościomierz ma na dole takie mechaniczne pokrętło oraz okienko gdzie widnieje wartość ciśnienia – na poziomie morza lub na poziomie lotniska. Te ciśnienia są zwane w kodzie Q – QNH lub QFE.
Aby pilot mógł znać poprawną wysokość względem lotniska lub poziomu morza, to osobnik na ziemi musi Mu podać POPRAWNĄ wartość ciśnienia panującego w danej chwili na lotnisku lub tzw. ciśnienie zredukowanie do poziomu morza.
Tak więc, aby zamordować pilota wraz z załogą, wystarczy podać Mu błędną wartość ciśnienia QFE lub QNH. Kiedy pilot nie widzi ziemi, katastrofa gwarantowana.
Natomiast wszelkie dyrdymały o tym, że pilot nie znał języka rosyjskiego, że ktoś wywierał na niego naciski, że jakiś generał sobie wypił, to są bzdety dla pospólstwa i gawiedzi. Morderstwo jest morderstwem. Chyba wiesz kto za nie odpowiada???
Pozdrowienia dla tych
co nie ulegają propagandzie,
co nie ulegają propagandzie,
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
tel. +48 662 620 163
wtorek, 16 października 2012
Jak Rozumuje Hołota !!!
Dzisiaj opowiem Ci pewną rzecz, która wydarzyła się wiele lat temu. Pewnej gorącej, sierpniowej nocy siedziałem sobie na ławce przy postoju taksówek i gaworzyłem z taksówkarzami. Księżyc był wtedy w pełni, na postoju taksówek zero ruchu. Taryfiarze siedzieli i narzekali jak to jest źle za rządów prawicy.
Dla tych kapitalistycznych półgłówków każdy komuch to prawica. Bo taksiarze, jako prywatni przedsiębiorcy, tęsknią za komuną. Bo – “wtedy to byli czasy”. Mogli wtedy ciulać pacjentów ile się da. Kradli benzynę z państwowych taksówek, którą sprzedawali prywaciarzom. Wtedy to było – żyć nie umierać.
W końcu pojawił się jakiś pacjent, który chciał gdzieś jechać taksówką, ale był pewien problem. Tenże pacjent był goły finansowo, dlatego niezbyt był wesoły. Zaproponował, że zamiast kasy da w rozliczeniu kasety magnetofonowe z jakąś badziewiatą piracką muzyką.
Żaden taksiarz na to nie przystał aby tego pacjenta gdzieś zawieźć w zamian za kasety. Ja wziąłem tego pacjenta na spytki i zapytałem jak to jest, że on ma towar, ale nie ma kasy??? W końcu Żydzi jasno mówią – Człowiek Bez Pieniędzy To Jest Żywy Trup.
Tenże trup odpowiedział Mi, że on pracuje w takiej firmie, która daje Mu do dyspozycji kasety, a On te kasety sprzedaje. Ja Mu na to – a dużo takich kaset jesteś w stanie sprzedać??? On Mi na to – tydzień temu byłem najlepszy z całej grupy, sprzedałem dwadzieścia kaset. A wtedy członkowie grupy chwycili Mnie w ręce, odwrócili do góry nogami, po czym Mnie podnieśli i odcisnęli na suficie ślady Moich butów.
Ja sobie wtedy pomyślałem – o, Boże, ale Ty jesteś frajer.
Ja Mu na to – a gdzie masz kasę??? On Mi na to, że większość kasy zabiera szef. Okazało się, że ten pacjent dostaje tylko niewielki procent. Ja Mu na to – to Ty jesteś wielki frajer, że dasz tak się ruchać szefowi. Według Mnie, to szef powinien dostawać niewielki procent, a Ty większość.
Ten pacjent zasunął Mi wtedy taki tekst, że omal nie posikałem się ze śmiechu. ….. A wie Pan jaką bryką jeździ Mój szef??? Ja Mu na to – no i co z tego??? Ty harujesz na szefa, szef jeździ bryką, a Ty frajerze nie masz nawet kasy na taksówkę.
I właśnie tak rozumuje hołota, która ma mentalność niewolnika. Niewolnik jest po to aby harować na szefa, który sobie jeździ fajną bryką. A frajer-niewolnik może co najwyżej dostać kopa w dupę i do roboty.
Przy czym wiedz, że słowo “rozumuje” wcale nie oznacza, że hołota ma rozum. Po prostu hołota ma jakieś wnioski chociaż nie ma rozumu.
Właśnie tak Donald Tusk oraz Jego Patologia Obywatelska wytresowali frajerów-niewolników. Ale Ty nie musisz być frajerem-niewolnikiem.
Już dziś wpisz się na listę poparcia jedynego, godnego, bo od zawsze BEZPARTYJNEGO kandydata na prezydenta RP 2015. Szczegóły w internecie – www.romanwlos.cba.pl
Oczywiście możesz olać listę i dalej być frajerem-niewolnikiem.
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
tel. +48 662 620 163
środa, 26 września 2012
Smoleńsk skutecznie dzieli Polaków.
Smoleńsk coraz bardziej dzieli, jedni uważają, że być może
to był zamach, inni mają tego wszystkiego dosyć. Ja osobiście naszego ostatniego
Tupolewa bym wykorzystał, by nadaremnie nie rdzewiał. Otóż całą tą klikę
okrągłostołową wsadziłbym na pokład i pomachał na pożegnanie.
Może takie stwierdzenie szokuje – ale to oni są winni
obecnej sytuacji gospodarczej i społecznej w Polsce. To Oni tworzą podziały –
nawet na trupach smoleńskich pragną zbić
kapitał polityczny.
To było całkowicie do przewidzenia. Tylko jełop, lub
człowiek który ma w tym jakiś interes, nie postulowałby, ZA międzynarodową
komisją, która obiektywnie wyjaśniłaby przyczyny katastrofy.
Smoleńsk ani mnie grzeje, ani chłodzi, ale takie postawienie
sprawy jak to zrobił Tusk, z góry powoduje konflikty w społeczeństwie. Wiadomo,
że społeczeństwem skłóconym łatwiej się rządzi.
Międzynarodowa komisja, ma taką zaletę, że już żaden łowca
spisku nie powiedziałby, że to zamach. Nie było by zamieszania, wszystko by było jasne. A tak mamy wielki skandal. Okazało się,
że ciała zostały podmienione.
Oczywiste jest to, że nawet nie Putin, co Tusk wprowadził
takie zamieszanie, właśnie po to by nas ze sobą skłócić. I tak jedni mamieni
są, że to był zamach, a drudzy głośno na tych pierwszych szczekają. Rosną
napięcia, a klika się cieszy – jaki to piękny teatrzyk zmontowali z takiej
wielkiej katastrofy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)