Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POLITYKA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POLITYKA. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 czerwca 2013

NAJWIĘKSZA TAJEMNICA MEDIALNA XXI WIEKU – ISLANDIA !!!

Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie przerabianym przez Grecję podał się w komplecie do dymisji!!!
Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane a mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii.
Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania.
Na pewno zastanawiasz się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii?
Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełda zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju.
Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory.
Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procenta.
W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie.
Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procenty głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu.
W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii.
W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co “przerobionej lekcji”.
W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli WOLNYCH od przynależności PARTYJNEJ spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru – poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej – była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób).
Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią “Magna Carty”.
W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję BEZPOŚREDNIEJ DEMOKRACJI oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie, pokojowo sprzeciwiając się Systemowi.
Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście – NIE!
Minimum tego, co MY możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego “legendę” przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno-informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji.
Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Pozdrowienia,
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)

poniedziałek, 25 lutego 2013

GOWIN DO BOJU!

Mówiłem, że PO się wcześniej lub później rozpadnie.
To ostatnie podrygi socjalizmu w ogóle w Europie.

niedziela, 17 lutego 2013

Najmądrzejszy naród, czyli najgłupszy.

To, że szkoła publiczna jest tylko przymusową metodą marnowania ludzkiego czasu, nie jest jakimś odkryciem. Dawniej ludzie żyli po 25 lat, ale ten czas był w pełni wykorzystany. Teraz żyjemy 60 lat, ale 20 lat naszego życia, co więcej-najlepszego, najprzyjemniejszego okresu, jest ustawowo zabierane.

Dlaczego? Bo istnieje socjalizm. Niestety odpowiedź jest łatwa, ale co z tego, skoro socjalizm jest przyczyną wszelakiego zła i dodatkowo jest wszędobylny.

Największym problemem nie jest to, że ten system istnieje, tylko to, że co najmniej 80% „nauczycieli” jest maszynami do wpajania programu ministerstwa, a nie nauczycielami, prawdziwych nauczycieli jest garstka, nauczycieli-czyli jednostek, które chcą przekazać uczniom wiedzę, nie wpoić program.

Liczy się ilość nie jakość…
Polak ma mieć wiedzę na każdy temat, ale nie musi się jednocześnie znać na niczym. Wszyscy muszą wiedzieć co to jest cotangens, ale nikt(poza wyjątkami, których system nie potrafi zniechęcić) nie potrafi z matematyki więcej, nikt nie będzie matematycznym geniuszem, bo nikt go tego fachu nie nauczy, bo trzeba się zająć jeszcze humanistami, żeby im wpoić na siłę tę matematykę. Po co?! Przecież po to człowiek ma zainteresowania, ciekawią go pewne dziedziny, żeby się w nich rozwijać, bo to co lubimy sprawia nam przyjemność, a to czego nie lubimy daje nam tylko czyste cierpienie.

Zniechęćmy wszystkich…
Przykładowy uczeń lubi matematykę, ale zmuszają go do interpretacji durnych wierszy, spamiętywania różnych dat. Po co? Po to, żeby znienawidził matematyki. Jak to? Tak to, przez zmuszanie go do robienia czegoś, czego nienawidzi, szkoła kojarzy mu się ze złem, więc i matematyka coraz mniej mu się podoba. Tak jest ze wszystkim w szkole.
Na lekcjach wychowania fizycznego uczą wszystkich wszystkiego. Ktoś gruby lubi przykładowo zapasy, bo się do tego nadaje, to nie może się zająć tym, tylko musi schudnąć i umieć wszystko, łącznie z fikołkami, saltami, bieganiem, zamiast rozwijać go w zapasach. Ktoś lubi siatkówkę, niech gra w siatkówkę, a nie na przymus uczą go grać w koszykówkę. Nie uczmy wszystkich wszystkiego, bo to prowadzi do tego, że wszyscy potrafią nic, uczmy matematyków matematyki, siatkarzy siatkówki. Ktoś powie, ale jak na wf-ach dopuścimy, żeby każdy wybierał co chce to 90% będzie chciało grać w piłkę. I co w tym złego?! Tak narzekamy, że młodzież  nie potrafi grać w piłkę. Nie spełniajmy swoich idei, niszcząc czyjeś idee. Tyle, że z tych pozostałych 10% będziemy mięli siatkarza, który potrafi grać w siatkówkę, bo nie marnowano jego czasu na kopaniu piłki, czy rzucie palantówką, będziemy mięli dobrego zapaśnika, bo nikt nie kazał mu marnować czasu na robienie salt, „bekflipuf”, tylko poświęcał czas na treningi tego co lubi. Skończmy z wf-ami i pozwólmy decydować uczniom(ich rodzicom) co chcą w życiu, do cholery, robić!

Adam chce pisać wiersze, niech się uczy pisać wiersze!
Kasia lubi malować, niech się uczy malować!
Tomek lubi podnosi ciężary, niech trenuje podnoszenie ciężarów!
Natalia lubi historię, niech się uczy historii!

Ludzie to nie maszyny, ideałów z nich nie zrobimy, Hitler miał na to patent, czemu nie popieracie jego idei, skoro chcecie tego samego?!

W ogóle, to czemu człowiek ma być zmuszany do nauki? Niech będą i analfabeci, to jest ich sprawa, czy chcą umieć czytać czy nie! Co to za kraj, gdzie nie wolno być analfabetą?!

Raz na ileś lat zdarzają się istni geniusze, w USA takich się wysyła na studia, w Polsce… musi skończyć szkołę podstawową, gimnazjum, szkołę średnią i dopiero może iść na studia, na które już się nie nadaje, gdyż został zniszczony przez MEN wpajaniem latami wiedzy dla nikogo.

Skończmy z tym gównem i nie róbmy sobie jaj, żeby student informatyki musiał zaliczyć historię muzyki!

Matura, egzaminy gimnazjalne, etc to chyba największa durnota, przecież CV do pracy wysyłasz wtedy i tam gdzie chcesz iść do pracy, a nie na Uniwersytet po ukończeniu studiów.

KRÓL ŚWIATA

niedziela, 10 lutego 2013

TVP-telewizja w 100% polityczna

Nie wszyscy oglądają tv, nie wszystkich interesuje piłka, et cetera.
Chciałbym tylko wyrazić swoje zdenerwowanie typowo politycznymi(lewackimi argumentami, wygłaszanymi przez Telewizję Polityków, w skrócie zwaną po prostu TVP.

Na początku proszę przeczytać tłumaczenia tych buców, pomijając już to, że jak powiada starodawne przysłowie-tylko winny się tłumaczy:

http://sport.tvp.pl/pilka-nozna/liga-mistrzow/aktualnosci/dlaczego-borussia-a-nie-real-nasze-argumenty/9616343

"– Przez niemal całą fazę grupową dawaliśmy telewidzom możliwość głosowania na wszystkie mecze rozgrywane w środy. Kiedy tylko tego dnia grała Borussia, wybór ZAWSZE padał na tę drużynę. A była możliwość wybierania meczów m.in. Realu, Manchesteru City, Arsenalu, Milanu czy PSG"

Szkoda, że BVB grała wtedy z Real'em, Manchesterem City i Ajax'em, a reszta z mniej renomowanymi ekipami.

"- Ktoś może powiedzieć, że to wybór dla mniej wytrawnych fanów futbolu, bo kibic-koneser, chciałby obejrzeć starcie gigantów Real – MU. Ale do oglądania TVP prawo mają wszyscy: i wielcy sympatycy piłki, i "niedzielni" (środowi) kibice, a fanów Borussii w tym momencie w naszym kraju jest najwięcej – głównie z powodu gry w tym klubie trzech Polaków."

Wystarczy zaglądnąć do pierwszego lepszego fanklubu, żeby zauważyć, w którym klubie liczba fanów jest wyższa.

"– Trzech Polaków gra w klubie, który może wygrać Ligę Mistrzów. Jak zauważył Michał Pol na swoim BLOGu od czasu, kiedy Legia grała z Panathinaikosem w 1996 roku, w jednym meczu na tym poziomie Champions League nie występowało trzech Polaków"

Przypominam, że to jest Liga Mistrzów-nie Polaków!

"– Borussia gra atrakcyjniejszą piłkę niż wiele bardziej markowych klubów."

Ciekawe jak to "obliczyli":)

"– Ekipa BVB wyprzedziła w grupie Real, pokonując go w Dortmundzie i remisując w Madrycie, czyli pod każdym względem była od niego lepsza. A sam Jose Mourinho powiedział, że jeśli Borussia awansuje do 1/8 finału, dla niego będzie głównym faworytem LM"

Przypomnijmy, że w drugim spotkaniu gra jeszcze Manchester United. Mou jest wyrocznią?

"– Kto uważnie śledził fazę grupową, wie, że Szachtar to nie jakaś tam drużyna, która przypadkiem awansowała do fazy pucharowej. Ona wyeliminowała Chelsea i była o krok od pierwszego miejsca w grupie przed Juventusem. Do tego, drużyna Mircei Lucescu grała atrakcyjny i solidny futbol"

Real i Man Utd awansowały oczywiście przypadkiem. Manchester nie był o krok od pierwszego miejsca, oni pierwsze miejsce zajęli. Drużyny Mou i Aleksa grają równie solidny futbol, a atrakcyjność jest opinią indywidualną.

"– Wiemy, to wróżenie z fusów, podobnie jak to, czy mecz Szachtara z Borussią będzie lepszy niż Realu z United. Ale... co by było gdyby Robert Lewandowski zaliczył hat-tricka albo Jakub Błaszczykowski uderzeniem z 35 metrów w okienko dał zwycięstwo Borussii. Wtedy by było: jaka szkoda, że Państwo tego nie widzą"

Tego chyba nie muszę komentować.

Sami widzicie jak działa polityka na przykładzie ich stacji telewizyjnej. Dajemy ludziom wybór, kiedy wiemy, że zagłosują tak jak chcemy, ale jak wiemy, że zagłosują inaczej, decydujemy za nich, tłumacząc, że oni tego chcą, bo mamy na to "dowody". Do wody lepiej niech oni powskakują i się potopią.


Król Świata

wtorek, 5 lutego 2013

Wybory NIEdemokratyczne!


Demokracja jest czystym złem, wie to każdy, kto chociaż trochę wierzy wolność. Jak można dopuścić, żeby o jednej osobie decydowała druga. Negatywnych cech demokracji można wymieniać w nieskończoność. Rozwiązaniem jest Republika i Monarchia. Tylko co z wyłonieniem władzy? Jak tego dokonać? W Republikach wybiera się go w sposób… demokratyczny. Monarchii się nie wybiera, sam się wyłania, tylko jak w demokratycznym państwie w pokojowy sposób ma się wyłonić? Jest to niemalże niemożliwy.

W NAWIASIE:
Większość(?!) wolnościowców jest przeciw monarchii, więcej-mało ludzi chciałoby monarchii. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest proste. Ludziom Monarcha kojarzy się z tyranem, złem wcielonym. Czemu nie zauważają, że mamy obecnie w Sejmie i Senacie tych tyranów kilkuset. Warto dlatego uświadomić ludzi, że w obecnych czasach, tyrania Króla nie miała by szans. W Katarze, Arabii Saudyjskiej czy też Watykanie mamy MONARCHIĘ ABSOLUTNĄ, a nie słyszymy o żadnych zbrodniach wyrządzonych przez Władców. To w demokratycznej Białorusi mamy terror, gdyż „król” nie jest formalnie królem, przez co musi stosować się do wielu zbrodni.

Wracając do tematu, jak wybierać władze?
Od obecnej demokracji(u nas panującej), lepsza jest demokracja bezpośrednia, jest mniej nieuczciwa.
Od demokracji bezpośredniej jest demokracja, w której głos będzie płatny, jest mniej nieuczciwa.
Od demokracji, w której głosy będą płatne, lepsza będzie demokracja z testem znajomości politycznej/testem IQ.
Od demokracji wymienionych będzie demokracja bezpośrednia, płatna, z testem IQ i znajomości politycznej.

Można by tak w nieskończoność ulepszać demokrację, ale to na dal będzie demokracja, czyli zabieranie wolności i sprawiedliwości.
Jak więc, do cholery, te władze wybrać?

W prosty sposób, sprawiedliwy, bo każdy głos wreszcie będzie ważny, nikt nie będzie decydował za nikogo. Jak to ma wyglądać?
Zamiast wyboru większościowego(demokratycznego), do rządu dostaje się każdy, kto dostanie daną ilość głosów(każdy głos jest więc bardzo ważny), załóżmy milion podpisów, ale żeby nie było tak przyjemnie, każdy głos kosztowałby, załóżmy 100 PLN zł. Można by to również połączyć z testem IQ/znajomością polityki. Oczywiście jedna osoba mogłaby zagłosować na ile osób(nie koniecznie kandydatów) tylko zechce, ale na jedną osobę mogłaby oddać tylko jeden głos. Kwota nie może być, ani za wysoka, ani za niska, żeby głosować mógł każdy, ale żeby to jednak była inwestycja przemyślana.

Tyle osób się wypowiada na temat polityki, ale nikt nie powiedział jak zastąpić demokratyczne wybory(tyczy to głównie republikanów). Uważam, że moja propozycja jest obecnie najlepszą opcją „wyborową”.

Król Świata

niedziela, 27 stycznia 2013

Jak opłacać (p)osła…


Ostatnio głośno było o premiach dla naszych „dobroczyńców”.
Sprawa ta dobitnie pokazuje, za jakich kretynów ta „mafia” bierze swoich obywateli i co gorsze, w większości bardzo słusznie, bo większość w te bzdety wierzy.

Pierwsza sprawa, która byłaby komiczna, gdybym nie ja za to płacił, jest wołające o pomstę do nieba.  Szanowna(?) Pani Marszałek przyznaje premie swoim pracownikom, a Ci przyznają jej. Czy to jest normalne? Czy normalny człowiek może odebrać tę sytuację normalnie? To tak jakbym pracował przykładowo w Masarni X, jestem kierownikiem działu Y i mam pod sobą pracowników. Ja decyduję, czy oni dostaną premie, a oni decydują o tym, czy ja dostanę premię, oczywiście z portfela właściciela masarni. Przecież to jest pewne, że nawet jakbyśmy byli największymi wrogami, premie przyznalibyśmy sobie z najszczerszym uśmiechem. Kompletny bałwan mógłby takie coś wymyślić… ale tylko jeśli chodzi o prywatną firmę. W państwowych klanach jest to jak najbardziej na miejscu, co dowodzi, iż obywatele, którzy popierają ludzi to czyniących, są niczym innym, jak zwykłymi debilami.

Druga sprawa, równie tragiczna, jeżeli nie jeszcze bardziej od pierwszej. Wielkoduszni przedstawiciele społeczeństwa, w jeszcze bardziej wielkoduszny sposób, oddają część swoich premii na szczytne cele.  Sytuację tę można porównać do sytuacji Kowalskiego i Nowaka, gdzie miłosierny Nowak bierze od Kowalskiego 10 tys. i aż 2 tys. z tej kwoty oddaje na szczytny cel(remont łazienki). Cóż za wspaniały czyn, on oddał na szczytny cel aż 2 tys. złotówek. Co za nieprawdopodobny czyn! Przecież jemu bramy do Raju stoją otworem! Panowie i Panie, za taki czyn należy mu się jakaś nagroda, najlepiej pieniężna, może z 5 tys.?

Dlatego, żeby nie było wyżej wymienionych przekrętów mam propozycję.
Na wstępie muszę zaznaczyć, że jestem za całkowicie charytatywną posługą w (nie)rządzie.
Jeśli jednak miałaby być  płaca dla bandyty, to tylko na takich zasadach.
Na wstępie warto przypomnieć, że to my(podatnicy) jesteśmy szefem tej hołoty. Cóż, kiepskich mamy pracowników, ale cóż się dziwić, skoro wybiera większość. Wszędzie, gdzie jest chociaż krztyna praworządności, o płacy decyduje pracodawca(w tym przypadku my). Jako, iż ciężko decydować w spółce, gdzie szefów jest więcej niż pracowników. Dlatego też nawołuję o zmianę finansowania tych miernot, z obecnego-budżetowego, na bardziej uczciwy, czyli datkowy.
Jakby to miało wyglądać?
Każdy z (p)osłów(senatorów, etc) ma numer  konta, na które każdy zadowolony obywatel może wpłacać ile chce, jeśli uważa, że gościu odwala kawał dobrej roboty. Można by też było karać naszego ulubieńca, bo się ostatnio obijał. Tyle, że kara wynosiłaby przykładowo 2 zł, i każdy obywatel raz w miesiącu mógłby taką karę na (p)osła nałożyć. Raz w miesiącu i taką kwotę, gdyż w wolnej amerykance, każdy z nich miałby zadłużenie wielkości długu państwowego, co w zasadzie byłoby jak najbardziej słuszne, ale dostałoby się też tym nielicznym praworządnym.

Wracając jeszcze na chwilkę do zachowań tego stada zdrajców, tylko czekać jak będą ludziom mówić, że podatek dochodowy jest potrzebny, bo gdyby nie on, nie moglibyśmy przekazywać 1% na szczytny cel, co więcej, jaki tylko chcemy.

PS. Kolejarze nie lepsi, elita drugą klasą jeździć nie będzie! „Czemu zabieracie kolejarzom, a nie dla odmiany policji czy wojsku?!”- głosi jeden z okradzionych. Szkoda tylko, że Policja i Wojsko darmowych biletów kolejowych nie dostaje. Przepraszam, kolejarze przecież nie dostają darmowych biletów, oni dostają tylko marną zniżkę 99% na każdy bilet, co to jest, powinni dostawać przynajmniej 130%. Szkoda tylko, że nie pomyśleli, że Wojsko i Policja jest potrzebne(gdzie nie ma anarchii oczywiście), a kolej nie, jest wręcz zbędna(a szkoda, bo jestem miłośnikiem kolei, chociaż nie jestem miłośnikiem podróżowania nią). Mała podpowiedź dla szefostwa, zwolnić strajkujących, gdyż i tak bez przerwy są robione masowe zwolnienia, a teraz wiadomo chociaż, kto w PKP pracuje, a kto związkowy.

Szkoda, że bydło nie rozumie, że jednak najłatwiej obalić rząd hołoty, a wprowadzić rządy prawa.
Król Świata

sobota, 12 stycznia 2013

W skrócie.

  • ADRES WARSZAWSKI. ZA ŚMIECI DUŻO KASKI. Nawet o kilkaset procent (ok 500%) mogą wzrosnąć opłaty za wywóz śmieci w stolicy, gdy zabrało się za to miasto.
  • WIELKA ORKIESTRA DYMANIA czyli jak naiwni są POlacy. Wszyscy są dojeni podwójnie (przez NFZ i przez WOŚP) i wszyscy kwiczą z zachwytu.
  • FOTORADAROM STOP. Nawet Tomasz Lis jest przeciw fotopstryczkom. Triumf bezpieczeństwa nad wolnością i przy okazji mistrzostwo dojenia kierowców.
  • STADION NARODOWY - CZY SKOCZNIA? Narodowy jest jak widać uniwersalny: kryty basen, kartoflisko i skocznia. Podobno można na nim rozgrywać mecze. Niestety akustykę ma słabą - więc by zaczął zarabiać na siebie, trzeba by był go rozebrać.
  • ROK EDWARDA GIERKA. Mit nadal trwa. Ciekawe czy USA ma też takiego budowniczego.
  • MODLIN NIE LATA, BIZNES UPADA. Jak zbudować bubel za grube dolary? Wystarczy budować w Polsce.

piątek, 4 stycznia 2013

Głosuję na Romney’a, bo jest biały!

Niedawno w Stanach Zjednoczonych Ameryki odbyły się wybory na prezydenta. Prawdziwi Amerykanie(których ojcowie przybyli z wielką głową, by być wolnym i spełnić „american dream”) wierzyli, że wygrają Republikanie. Niestety dla tego kraju demokracja okazała się utopią i ponownie wygrali rasiści, którzy należą do drugiej grupy, grupy z ojców, którzy myśleli, że „amerykański sen”, to darmowe życie, nie wiedząc, że pieniądz bierze się z pracy(ciała i umysłu).

Dlatego też taki człowiek nie kocha swojej ojczyzny(nowej) i zażenowany tym, że nie spełnił się wielki sen, nie liczy się jej dobro. Taki człowiek głosuje nie dla dobra(m.in. swojego), ale na swojego, bo tak jak ja, nie jest „pieprzonym białasem”.

Czemu więc mamy się dziwić, że USA upada, skoro prawowici(puszczając już w niepamięć Indian) mieszkańcy, dla „poprawności politycznej” otwierają granice dla nieudaczników, przyznając im coraz większe zasiłki, zniechęcając jednocześnie geniuszy, coraz większymi podatkami. Nie tak w naszych głowach wygląda Ameryka. Kiedyś przesyt ludzi z wynalazkami, dzisiaj przesyt ludzi z jednym wynalazkiem(co ciekawe, swojego wroga, Borchardt był biały niestety). Kiedyś „za oceanem” do fortuny dochodziło się poprzez wymyślania urządzeń ułatwiających życie, dzisiaj polega to na wycelowaniu urządzenia w człowieka, który „płaci za to przedstawienie”, nierzadko własnym życiem.

Mówiąc krótko, Barack Hussein Obama nie jest prezydentem USA, jest prezydentem nieudaczników zamieszkujących te tereny. Czy nie jest rasizmem głosowanie na kolor skóry? Czy rasizm jest tylko wtedy, kiedy „biały” nie chce się dzielić swoim zasobem? Walka z rasizmem stała się zwykła utopią. Tak jak feminizm, miał rację, kiedy kobiety walczyły o równe prawa, dzisiaj jest sposobem na życie otępiałych frustratek i kaszalotów, tak samo wygląda walka z rasizmem, gdzie biały człowiek jest niczym niewolnik, bo każde złe słowo wobec kolorowego jest aktem rasizmu, bo walka z rasizmem nie została zakończona, wtedy kiedy czarny przestał być niewolnikiem, a dostał prawo głosu. W obu przypadkach przeszłość jest używana jako broń w teraźniejszości. Z tym trzeba walczyć. Obama nie jest najgorszym prezydentem USA, Obama nie jest w ogóle prezydentem USA, jest po prostu symbolem upadku ludzi sukcesu.

Dzisiaj człowiek sukcesu nie jest traktowany jako pracodawca, dzisiaj frajerom się po prostu należy, a człowiek sukcesu „ma się KURWA dzielić, bo ma za dużo”. Gdzie się do k..wy i nędzy podziała złota zasada: Nie zaglądaj do portfela sąsiada! Przeklęci socjaliści zaczęli dzielić ludzi na biednych i bogatych, ale to jest dobre, w przeciwieństwie do dzielenia ludzi na mężczyzn i kobiety, na białych, czarnych i żółtych, na autorytetów i degeneratów. Dzisiaj ma być RÓWNO i tyle. Bogaty ma dać biednemu.

(ten fragment proszę czytać dokładnie)
Tylko czekać, aż jakaś genialna organizacja wpadnie na cudowny pomysł sprawiedliwości społecznej i każe wybijać białych w Europie i Amerykach, żeby było ich tyle samo co czarnych, Latynosów, etc., ale w Afryce zostawimy tak jak jest, bo jak można zabijać człowieka, a Azjaci mają po w dupie rasizmy i ich to nie obejmie. Czyli wyjdzie jak zwykle, Biały człowiek daje się rżnąć w dupsko walcząc o prawa dla mniejszości, czarni i Latynosi będą z tego korzystać, a Azjaci nie zajmują się durnotami.

Podsumowując, jeśli ktoś nie przerwie tej tragikomedii, przyszłość czeka nas taka:
1.Biały człowiek sam się wykończy, dając władzę nad sobą mniejszościom(nie ważne jakim)
2.Czarni i Latynosi wyginą, bo są zbyt próżnymi rasami.
3.Zostaną Azjaci, którzy mają głęboko w dupie niedorozwój świata „czarno-białego”, świat zdominuje ryż, świńskie porno i Anime.

*Gwoli ścisłości:
1.Nie jestem rasistą, chociaż patrząc socjalistycznym okiem na ten tekst, jestem nim.
2.Odnoszę się do ogólnych cech rasowych(nie każdy czarny jest niezdolny do wynalazków, nie każdy Latynos jest próżny, nie każdy biały jest geniuszem, nie każdy Azjata ogląda świńskie porno).
3. Tekst nie ma na celu poniżać żadnej rasy, etc, tylko ma zwrócić uwagę na niedorozwój rasizmu i walki z nim oraz ukazać jej negatywne skutki(pozytywnych nie ma).

poniedziałek, 31 grudnia 2012

2012

Rok 2012 odchodzi do historii.

WYDARZENIA:

- EURO 2012 - okazuje się, że miliardy na budowę stadionów się nie zwrócą. Stadiony przynoszą straty - turystów z zagranicy nie widać...
- OLIMPIADA W LONDYNIE - jak zwykle wielkie rozczarowania...
- SMOLEŃSK po raz enty - trotyl, wybuchy, bańki próżniowe... teatr dla Polaków nadal trwa,
- AFERA Z PARA-OLIMPIADĄ - przysłowiowy "gwóźdź do trumny" JKM, od tej pory dostanie się do Sejmu to mrzonki (obym się mylił),
- KONIEC ŚWIATA - czyli jak doić ludzi. Kabza nabita - Majowie odchodzą do lamusa.
- EKSHUMACJE -  rok ten upłynął  pod znakiem ekshumacji ciał ofiar katastrofy w Smoleńsku. Totalna kompromitacja państwa, ciała zostały podmienione.
- KRYZYS - nadal trwa. Winnych brak. Upadek Grecji. W kolejce: Włochy i Hiszpania.
- SONDAŻE - Tusk trzyma się dobrze.
- WYBORY W USA - wygrał Obama. Być może to przewidzieli Majowie?
- WOJNA Z IRANEM - na razie spokój, ale co dalej?

Co wydarzy się w 2013? Oby ten rok nie był pechowy.


Makłowicz o państwie.


poniedziałek, 17 grudnia 2012

Najwięksi zbrodniarze świata - czerwoni jak krew.


ADOLF HITLER-  narodowy socjalista, Wódz i kanclerz III Rzeszy, uznawany jest przez większość historyków za osobiście odpowiedzialnego za politykę rasową nazistowskich Niemiec, Holocaust oraz za śmierć milionów ludzi zabitych podczas jego rządów. W wyniku tej polityki wymordowano 5,5 – 6 milionów Żydów. Hitler nienawidził komunistów którzy byli pochodzenia głównie Żydowskiego, obarczał ich za porażkę Niemiec podczas I wojny światowej.


JÓZEF STALIN - komunista, dożywotni dyktator ZSRR. W imię wyznawanej idei walki klasowej stosował jako metodę rządzenia masowy, państwowy wewnętrzny i zewnętrzny terror, który pochłonął, według różnych ocen, od kilku do kilku dziesiątków milionów ofiar śmiertelnych. Podpisując sojusz z III Rzeszą, umożliwił Niemcom rozpoczęcie agresji zbrojnej na Polskę, przyczyniając się do wybuchu II wojny światowej. W ramach kolektywizacji na Ukrainie zmarło z powodu głodu od 6 - 15 mln ludzi.


MAO ZEDONG - przywódca Chińskiej Republiki Ludowej, komunista. Jako przywódca ChRL zainicjował nieudaną kampanię gospodarczą zwaną wielkim skokiem (1958-1961), a następnie rewolucję kulturalną (1966-1976), które doprowadziły do zapaści gospodarczej, prześladowań politycznych i śmierci wielu milionów ludzi. W ramach polityki wielkiego skoku, zginęło od 20 - 43 milionów ludzi.


POL POT -  dyktator Kambodży, członek Komunistycznej Partii Kambodży i przywódca Czerwonych Khmerów. Zdaniem wielu badaczy oraz środowisk opiniotwórczych twórca najskrajniej totalitarnego reżimu w całej historii ludzkości. W Kambodży w okresie 3,5-letnich rządów Pol Pota spośród 7,5 mln mieszkańców Kambodży z głodu, chorób i w wyniku egzekucji zginęło ok. 1,7-2,5 mln ludzi. Pol Pot w udzielanych wywiadach nie uznawał swojej odpowiedzialności za te zbrodnie.


CHE GUEVARArewolucjonista, dowódca lewicowych oddziałów partyzanckich w KonguKubieBoliwii, jedna z głównych postaci rewolucji kubańskiej. Dwa miliony Kubańczyków zbiegło z wyspy, a 80 tysięcy zginęło podczas próby ucieczki przed człowiekiem, którego dziś światowi celebrities obnoszą na koszulkach jako emblemat wolności i sprawiedliwości społecznej.


IDI AMIN - Był prezydentem Ugandy. Władzę uzyskał w wyniku zamachu stanu przeprowadzonego w 1971 r. Na początku chciał uchodzić za polityka dialogu, ale szybko stwierdził, że polityka ugodowa nie jest dla niego. Stopniowo zaczął przeistaczać się w tyrana węszącego spisek na każdym kroku. Jego działania błyskawicznie doprowadziły kraj do ruiny. 
Amin w trakcie swoich rządów, chętnie wchodził w konflikt z sąsiednimi krajami, co rusz któryś z nich atakując. Poza kryzysem ekonomicznym, który zafundował rodakom, wymordował według szacunków nawet 600 tysięcy osób. Wśród zabitych znaleźli się zarówno jego przeciwnicy jak i osoby z bezpośredniego otoczenia, podejrzane o niecne knowania.


MUAMMAR KADDAFI - pułkownik, polityk, przywódca Libii w latach 1969–2011, sprawował władzę autorytarną jako Przywódca Rewolucji 1 Września. Twórca "islamskiego socjalizmu". Odpowiedzialny za śmierć tysięcy ludzi podczas wojny domowej w Libii w 2011 roku.


SADDAM HUSAJNiracki polityk, jedyny Marszałek Iraku, generałprezydent i faktyczny dyktator Iraku w latach 19792003, z wykształcenia prawnik. Został stracony przez powieszenie.
W latach 1987-1989 na terenach zamieszkanych przez Kurdów reżim bagdadzki, pod kierunkiem kuzyna Saddama Husajna, Alego Hassana al Madżida, przeprowadził plan Anfal. Była to planowa, systematyczna eksterminacja ludności kurdyjskiej zamieszkałej na wsi. Zniszczono 4 tys. wsi i osiedli kurdyjskich, zabito około 100 tys. mieszkańców. Po raz pierwszy Bagdad użyłbroni chemicznej przeciw własnym obywatelom 15 kwietnia 1987 roku. 16 marca 1988 w czasie ataku chemicznego na położone w północnym Iraku miasto Halabdża zginęło 5 tys. Kurdów


BASZAR AL-ASSAD syryjski polityk i wojskowy, od 2000 roku prezydent Syrii i przewodniczący partii BaasW czasie wojny domowej w Syrii zdecydował o tłumieniu protestów skierowanych przeciw niemu, co spowodowało eskalację konfliktu i w efekcie śmierć tysięcy osób oraz olbrzymie straty materialne. Oskarżany o wydawanie rozkazów dokonywania zbrodni przeciwko ludzkości.


Slobodan Milošević -  jugosłowiański i serbski przywódca polityczny, prezydent Socjalistycznej Republiki Serbii w ramach Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii (istniejącej w latach 1945–1992) i prezydent Serbii w ramach Federalnej Republiki Jugosławii w latach 1989–1997 oraz prezydent federalny Federalnej Republiki Jugosławii w latach 1997–2000. Odpowiedzialny za wybuch wojny na Bałkanach.



środa, 5 grudnia 2012

Pokolenie D

W Newsweeku pojawił się o ten o to tekst http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/pokolenie-n,1,5321265,kiosk-wiadomosc.html. Postanowiłem go skomentować, gdyż jest to typowy przykład twórczości pokolenia D.


Pokolenie N


Od polityków słyszą, że rząd kradnie, a premier to morderca. Uczą się na tajnych kompletach, że kraj przejęli agenci, zaś prawdziwych Polaków wyprą wkrótce nowi o niepolskich korzeniach. Rośnie pokolenie zarażone nienawiścią. - Tak rząd kradnie. Tak kraj przejęli agenci (Polityka  Na Serio).
Fot. Shutterstock
Fot. Shutterstock

- Zaczęliśmy na lekcji dyskutować o zakazie stosowania tortur – opowiada Dariusz Chętkowski, nauczyciel polskiego w XXI LO w Łodzi. – Część uczniów opowiedziała się za tym, by w Polsce można było torturować. Na przykład Arabów, Czeczenów, Romów. Okazało się, że ci, którzy tak uważają, nie są gdzieś za górami, lasami, tylko obok. I głośno mówią, co myślą. - Skąd ten nauczyciel się wziął? Na całym świecie torturuje się "podejrzanych" by wyciągnąć od nich informacje. Gdyby służby specjalne złapały PRAWDZIWEGO terrorystę - to co, kawą i papierosem przekupili by go, by im zdradził gdzie podłożył bombę?
Nie zostało już nic z dawnego porządku, kiedy w klasie był jeden znienawidzony przez uczniów człowiek: nauczyciel. Obecnie wrogiem może być kolega z ławki, który ujawnił, że ma inne poglądy, lub zapisał się do młodzieżówki "wrogiej" partii. - Demokracja do tego prowadzi, że każdy interesuje się polityką, a że nie każdy rozumie o co w niej chodzi...

- Dawniej przynależność do młodzieżówek nie była tak częsta. A nawet jeśli uczeń miał polityczne aspiracje, trzymał je w tajemnicy – mówi Chętkowski. Teraz wiadomo, kto z klasy stanął po prawej, a kto po lewej. I widać przepaść. – Zachowują się, jakby nie mieli ze sobą nic wspólnego. Jakby byli z różnych plemion, wręcz z różnych krajów – twierdzi. - Jak to mówi JKM, socjaliści to brakujące ogniwo, więc nie dziwie się tym z prawej, że nie trzymają z nimi sztamy, szczególnie jak popierają Korwina.
– Namawiałbym polityków: zastanówcie się, co wy nam robicie? – apeluje Wiesław Włodarski, dyrektor 50 LO im. Ruy Barbosy w Warszawie. – Nauczyciele już dawniej mieli pod górkę, jeśli chcieli mieć wychowawczy sukces. Ale teraz, gdy uczniowie zaczęli być pod wpływem brutalnej polityki, jest ekstremalnie trudno.
Co rząd ukradł?
– Jeżeli Jarosław Kaczyński może oświadczyć publicznie, że urzędujący premier jest współwinny zamordowania 96 osób, w tym prezydenta, po czym nic się nie dzieje: ani premier nie staje przed sądem za zdradę, ani Kaczyński nie odpowiada za pomówienie, to jest to niesłychanie demoralizująca sytuacja – tłumaczy dr Sergiusz Kowalski, socjolog. - Przed sądem powinno stanąć wiele osób, głównie za współudział w negocjowaniu i głosowaniu ZA traktatem lizbońskim.
– Uczniowie dostają sygnał, że w tym państwie już każdy każdego może opluć, obrzygać – mówi dosadnie Ryszard Kuflewicz, nauczyciel WOS i historii w gimnazjum w sześciotysięcznej Pakości w województwie kujawsko-pomorskim. – Zaczynam lekcję o roli rządu, a z klasy słyszę: to złodzieje. Podchodzę do ucznia i pytam: co ci rząd ukradł? - Pieniądze w podatkach, pieniądze podczas budowy stadionów na EURO, przekręty i prywatyzacja za bezcen, to mało? 
Tym sposobem jakoś jeszcze te dzieciaki hamuje. Gdy wyszła sprawa Brunona K., ciekawiło ich, jaka byłaby siła wybuchu, gdyby udało się zrealizować plan wysadzenia Sejmu w powietrze. Ryszarda Kuflewicza zastanowiło wtedy, że uczniowie w ogóle nie zadawali pytania, co by się stało z państwem. I pomyślał, że to państwo jest samo sobie winne: przestało dbać o to, by uczniowie je szanowali. – Odpuściło sobie – mówi Kuflewicz. - Nic by się nie stało. Na miejcie starych, przyszłyby nowe marionetki.
W gimnazjum program został skrojony tak, że jest trzy razy więcej lekcji religii niż lekcji WOS, na których uczeń mógłby się dowiedzieć, po co jest państwo, jak funkcjonują jego instytucje. Na historii nie dowie się nawet, że mamy III RP, bo po reformie historia w gimnazjum kończy się na I wojnie światowej.
– Uczestniczę w tajnych kompletach – Jacek, trzecioklasista z warszawskiego gimnazjum, dokształca się w ten sposób, że wchodzi na internetowy kanał "dla Polaków, którzy kochają Boga i ojczyznę". Zagląda tu – w zależności od tego, o czym jest wykład – od 700 do 4 tys. ludzi.
Wykłady mają m.in.: dziennikarz Wojciech Sumliński (o tym, że władza ma wiele do ukrycia, a Polska umiera), ksiądz Stanisław Małkowski (o tym, że konieczna jest intronizacja Jezusa na króla Polski), reżyser Grzegorz Braun (ten, który ostatnio zasłynął powiedzeniem, że nic się nie załatwi, dopóki nie wyprawi się na tamten świat z tuzina redaktorów "Wyborczej" i ze dwóch tuzinów z TVN). - No z tym Jezusem to przegięli! Pomódlmy się wszyscy do najświętszej Unii Europejskiej o dopłaty.
Bez wykładów pana Brauna Jacek nie wiedziałby, że w Polsce jest dużo agentury, sprzedawczyków i że oni są osadzeni w mediach głównego ścieku. Poprzez agentów próbuje się prowadzić akcję neutralizowania narodu polskiego. Źli ludzie, którzy zaplanowali zamach smoleński, mogą zacząć zaraz spychać do dołu z wapnem kolejnych wartościowych Polaków. Trzeba być czujnym. Zbroić się. Reżyser Braun mówi: "Jak Pan Bóg dopuści, to i z kija wypuści, trzeba tylko w ten kijek się wyposażyć". Podsumowanie tekstu "Pokolenie N". Wychodzi na to, że osoby chcące suwerennej i silnej Polski - są dziwne i niebezpieczne. 


Już niebawem 20000 wejść! Jest to wielki sukces bo blog istnieje tylko 3 miesiące.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

W cudzym oku igłę widzisz; a w swoim belki nie dostrzegasz.

Wszyscy psioczą na Białoruś, ale czy tam naprawdę jest tak źle? Wszystkim się to wmawia, ale tam po prostu panuje ukryta monarchia, a nie fałszowana demokracja. Wyobraźcie sobie Aleksandra Łukaszenkę jako króla Białorusi i zastanówcie się, czy tam ludzie są torturowani jak to się mówi w mediach? Białoruś jest przede wszystkim, w przeciwieństwie do „naszej” Rzeczpospolitej, państwem suwerennym i to wyłącznie oni decydują o swoim kraju, nie jak u nas, gdzie nasz kochany „żołd” uważa nas i nasz kraj za gorszy i liże d.py Unii czy USA, bo są „potęgami”, a nie rozumieją, że są powołani do tego, aby to nasz kraj czynić potęgą, a skoro są bałwanami, to niech zrezygnują, niech buraki chociaż mają honor. To w Białorusi wykonuje się karę śmierci, czy nawet kuriozum: to w Białorusi można kupować żarówki, nie u nas. Białoruś jest zła, bo… bo łamie się tam zasady demokracji, nie dopuszcza się opozycji, więzi się ludzi, którzy sprzeciwiają się władzy. Ale w jakiej monarchii się to dopuszcza? To nikt inny, jak Łukaszenka odmówił włączenia Białorusi do Rosji(głównie zapewne przez zmniejszenie swojej władzy, ale jednak się sprzeciwił), sprzeciwił się, ale nadal utrzymuje bardzo dobre stosunki z tym państwem, mimo, iż potrafił powiedzieć nie. W Polsce również mamy monopol władzy, tylko nikt nie chce tego zauważyć, bo przecież Kamil Kurczok powiedział, że na Białorusi jest źle, a my im pomagamy(czyli jesteśmy potęgą?). Na Białorusi „jest źle”, bo się mówi, że jest źle, tam po prostu władza ma jaja i nie ukrywa tego, że prowadzi monopol władzy(„Lepiej być dyktatorem, niż pedałem”), w przeciwieństwie do „Don Kaczonaldone von Killerkociński”, którzy nawet sami nie wiedzą, czego chcą.

PS Dzisiaj znajomy rzekł do mnie, że Niemcy są lepiej zarządzane, bo zarabiają więcej, mają lepsze drogi, ale niestety zapomniał, ile wynosi dług Niemiec, a ile Polski. Polska przekroczyła Bilion PLN zł, a Niemcy przekroczyli 2 Biliony, ale EURO, czyli jakieś 8 Bilionów PLN zł. Jeśli byśmy zrównali się zadłużeniem z Niemcami, mięlibyśmy 7 Bilionów PLN zł do wydania, a za tyle to byśmy mieli wszystko lepsze, nawet jeśli państwem rządziliby tacy sami kretyni jak obecnie. Warto się więc zastanowić, czy Zachód jest taki genialny? Namawiam was, żebyście „nie patrzyli na idealny lakier Mercedesa sąsiada, ale czasem przyjrzeć się, ile ton szpachli pod tym lakierem zalega”(ja też odnoszę się trochę ogólnikowo, ale zerkam czasem dalej, niż inni).

niedziela, 2 grudnia 2012

Grupa Posłów zamiast 460 Osłów


Co sądzicie o pomyśle, aby przystępując do wyborów mięlibyśmy do wyboru zamiast pana "Romana POlańskiego", czy też "Lecha PiSkacza", pogrupowane nazwiska i z każdej głosujemy na jednego. Nie ma podziału regionalnego, głosujemy podobnie jak na Prezydenta? Do wyboru mielibyśmy grupy: Poseł ds. zagranicznych, Poseł ds. wewnętrznych.

Chodzi mi o to, żebyśmy nie głosowali na 460 buraków, którzy nie muszą się na czymś znać, muszą tylko ładnie wyglądać, ale wybierali osoby odpowiedzialne tylko za gospodarkę, osoby odpowiedzialne tylko za obronę kraju, et cetera. Osoba z najwyższą ilością głosów staje się ministrem danych spraw. Do każdej 10-15 osób, wybieranych w całym kraju z jednej listy i który ma się znać tylko na jednym, ale musi się na tym znać. Uniknęlibyśmy w pewnym stopniu osobników typu Biedroń, Grodzkie, czy Godson, którzy potrafią się zajmować głównie swoją innością, a o polityce wiedzą tyle, co im prezes powie. Ustawa byłaby przegłosowana zwykłą większością przy "za" ministra, oraz 80% bez potrzeby jego głosu.


Byłyby:

Grupa ds. Gospodarki
Grupa ds. Finansów
Grupa ds. Obrony Narodowej
Grupa ds. Wewnętrznych
Grupa ds. Zagranicznych
Grupa ds. Prawa i Sprawiedliwości(nie kojarzyć z "pisiorami")
oraz Grupa ds. Koordynacyjnych, które przyznawałyby zakres działań poszczególnym grupom.

Jak łatwo zauważyć liczba krzesełek zmniejszyłaby się 5-6 krotnie i byłaby raczej wydajniejsza i sprawniejsza.
Premierem byłby oczywiście Osobnik z największą ilością głosów wśród Grupy ds. Koordynacyjnych.

środa, 28 listopada 2012

JOW – Jednomandatowe Okręgi Wyborcze – Nie Tutaj Jest Pies Pogrzebany !!!


Czasami chce Mi się śmiać, czasami płakać, a czasami najnormalniej rzygać kiedy widzę głupotę Polaczków bezpodstawnie zwanych Polakami.  Ostatnio jakieś cudaki robią szum i zamęt, ogólnie biją pianę, odnośnie wprowadzenia JOW – Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.
Jako człowiek, który dwukrotnie już usiłował kandydować na urząd prezydenta RP powiem Ci, że nie tutaj jest pies pogrzebany.  Co ciekawe, wybory prezydenckie są akurat jednomandatowe.  Nie wiem kto wymyślił tę debilną nazwę JEDNOMANDATOWE, ale wiedz, że chodzi tutaj o to, że na liście kandydatów są rozmaici pacjenci, ale pacjenci-wyborcy mogą wybrać TYLKO JEDNEGO Z TEJ LISTY.
W wyborach do Sejmu głosuje się NA LISTĘ kandydatów, przy czym na liście musi być minimum pięciu pacjentów (może być jeden zainteresowany i czterech lumpów), a maksimum dziesięciu pacjentów.  Nie ma czegoś takiego jak głosowanie na PARTIĘ jak sądzą durne Polaczki.
Gdyby tutaj chodziło o rzeczywiste mandaty, to Ja nie zapłaciłem żadnego mandatu od ponad 22 lat. Ponad 22 lata temu jakiś półgłówek-policjant (trudno jest spotkać policjanta, który nie jest półgłówkiem) wystawił Mi mandat za to, że przekroczyłem Moim Fiatem 126-p dopuszczalną prędkość o … 8 km/h. Można było jechać 100 km/h, a Ja pędziłem aż 108 km/h.
Gdzieś z piętnaście lat temu jakiś kolejny palant-policjant wystawił Mi mandat za parkowanie na trawniku, mimo że na tym trawniku nie było wcale trawy.  Ten mandat przyjąłem, ale go nie zapłaciłem – nie jestem frajerem więc wyruchałem komornika – po prostu powiedziałem Mu, że dostanie w mordę gdy jeszcze raz przyjdzie do Mnie do domu.  Widać stówa peelenów była dla Niego mniej warta niż perspektywa dostania w mordę.
Tak więc widzisz, że w wyborach mandaty mają niewielkie znaczenie.  Rozmaite półgłówki sądzą, że uleczą ten chory system wprowadzając głosowanie na danego pacjenta zamiast głosowania na listę.
Powiem Ci, że nie tędy droga.  Przyjrzyj się bliżej debilnym przepisom, które są zawarte w Ordynacji Wyborczej zwanej obecnie Kodeksem Wyborczym na prezydenta RP.
Już sam początek jest tak debilny, że widać, iż tę ustawę pisały dzieci specjalnej troski.  Kodeks Wyborczy prezydencki mówi tak – …kandydata na prezydenta zgłaszają OBYWATELE w liczbie co najmniej 100,000 (sto tysięcy)…  Czujesz bluesa jaki to jest kretynizm i pole do przewałów???
Znajdź sto tysięcy obywateli, którzy mówią jednym głosem.  Znajdź Mi sto tysięcy obywateli, spośród których każdy by chciał aby dany pacjent został prezydentem.  Już tutaj jest pies pogrzebany. 
Dalej, ten debilny Kodeks Wyborczy mówi, że te sto tysięcy obywateli tworzy Komitet Wyborczy – do utworzenia tego komitetu wystarczy tylko 15 obywateli.  Ten komitet jest po to aby prowadzić kampanię wyborczą na rzecz danego kandydata.
Te debile co pisały Kodeks Wyborczy popisują się dalej swoim debilizmem.  Oni mówią tak – Komitet Wyborczy występuje do kandydata z prośbą aby ten pajac zgodził się kandydować.
Oczywiście debil rozumuje tak – przychodzi taki pacjent z Komitetu i mówi – dzień dobry Ci Królu Lulu.  Pacjent-kandydat odpowiada – dzień dobry Ci dzieciu-śmieciu.  Gdzieś to był i coś robił???
Na to pacjent z Komitetu – ja chciałem Cię prosić – Królu Lulu – abyś zgodził się kandydować na urząd prezydenta RP w wyborach przypadających w roku (tym, a tym).
Oczywiście, debil-ustawodawca myśli, że Król Lul może odmówić mówiąc np. tak – a poszoł Ty won, job Twoju mać.  Dlatego, debil-ustawodawca żąda aby Król Lul wyraził swoją zgodę na piśmie i jednocześnie dał temu komitetowi upoważnienie do zbierania podpisów na listach poparcia i prowadzenia kampanii wyborczej na Jego rzecz.
Co dzieje się dalej, według chorej wyobraźni debila-ustawodawcy???  Ano taki półgłówek z komitetu organizuje rzeszę pacjentów aby ci zbierali podpisy na listach poparcia.  Potrzeba sto tysięcy takich podpisów.
Niewtajemniczeni myślą, że to jest prosta sprawa.  Nic bardziej błędnego.  Polaczki to takie debile, że mówią tak – Ja Ci się wpiszę na listę poparcia, ale daj Mi kabzę, daj Mi stanowisko w rządzie, daj Mi chociaż na flaszkę lub piwo.  Tak, takie debilne są Polaczki.
Zebranie stu tysięcy podpisów jest w takiej sytuacji NIEMOŻLIWE.  Dlatego UCZCIWI kandydaci już na tym etapie odpadają.  Natomiast pole do popisu mają – OSZUŚCI, BANDYCI, SZUBRAWCY, ZŁODZIEJE i inne męty lub szumowiny.
Czujesz już teraz bluesa???  Przy takiej debilnej ordynacji wyborczej nie możesz liczyć na to, że prezydentem zostanie ktoś uczciwy i prawy.  Że prezydentem zostanie człowiek kompetentny.
Żeby było śmieszniej, to debile-ustawodawcy wymyśliły coś takiego jak Państwowa Komisja Wyborcza czyli grupę głupków opłacanych z kieszeni podatników.
Ta grupa głupków nawet gdyby chciała coś zrobić rzetelnie, to i tak nie może.  Jednym z zadań tej grupy głupków jest sprawdzanie autentyczności podpisów na listach poparcia. To sprawdzanie ogranicza się do tego, że te głupki patrzą czy różne podpisy są robione różnymi długopisami.
Poza tym, nie mają oni możliwości nic sprawdzić.  Na liście poparcia trzeba podać dane takie jak – imię i nazwisko, adres ZAMIESZKANIA (nie adres zameldowania), PESEL oraz podpis.
W Polsce nie istnieje coś takiego jak baza danych zawierająca podpisy obywateli, nie mówiąc o tym, że każdy pacjent może zmieniać sobie podpis kilka razy dziennie.  Nie istnieje w Polsce baza danych zawierająca adresy zamieszkania, nie mówiąc o tym, że każdy pacjent może sobie zmieniać adres zamieszkania kilka razy dziennie.
Jedyna rzecz, którą mogą sprawdzić głupki zwane PKW jest zgodność numeu PESEL z imieniem i nazwiskiem.  Ponadto mogą sobie policzyć liczbę wpisów na listach poparcia, nawet nie będąc w stanie wykryć DUPLIKATÓW.  (Ja w ostatnich wyborach w roku 2010 wpisałem się TRZYKROTNIE na listę jednego i tego samego kandydata, ale PKW tego nie wykryła).
Widzisz teraz gdzie jest pies pogrzebany???  Kodeks Wyborczy nie może być taki aby faworyzował OSZUSTÓW, ZŁODZIEI, BANDYTÓW i SZUBRAWCÓW.  Dopóki tak będzie, to przy korycie stale będą jedne i te same świnie.  I nic tu nie pomogą JOW-y.
Rozwiązanie jest proste.  Zrezygnować ze zbierania czyli FAŁSZOWANIA debilnych podpisów.  Wpisać do Kodeksu Wyborczego tekst, że wybrańcy ludu mogą zostać odwołani W KAŻDEJ CHWILI za nierzetelne wypełnianie woli wyborców. 
Do tego ustalić odpowiedzialność majątkową dla wybrańców ludu.  Proste???  A tak w ogóle, to wszelkie funkcje w państwie powinny być pełnione SPOŁECZNIE – bez wynagrodzenia.  Proste???
Pozdrowienia,
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
tel. +48 662 620 163