piątek, 12 października 2012

NOBEL DLA UNI

To jest wiadomość dnia: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/pokojowy-nobel-dla-unii-europejskiej,1,5275478,wiadomosc.html
Jak Obama dostał Nobla, to czemu UE nie?
No i jest.

Jak Ubezpieczenia OC Odebrały Ludziom Rozum !!!


Dawno, dawno temu ludzie byli normalni.  Nie potrzeba było wtedy psychiatrów, bo każdy człowiek miał rozum, więc rzadko kiedy miał coś z głową.  Jednak życie ludzkie to ślepy los.  Jedni stale wygrywają, inni przędą jako tako, a niektórym zdarzają się nieszczęścia.
Dawnymi czasy, pacjenci, których dotykały nieszczęścia musieli borykać się sami ze swoimi zdarzeniami.  Dla niektórych oznaczało to śmierć.  Dlatego każdy starał się unikać nieszczęść oraz być odpowiedzialnym za swoje czyny.
Kiedy na Ziemi pojawiły się Mośki, to nie mogły znieść tego stanu rzeczy.  A ponieważ Mośki lubią komunizm, to te Mośki wykombinowały, że przecież za ich nieszczęścia odpowiedzialność oraz wszelkie koszty mogą ponosić Goje.  I tak powstały ubezpieczenia OC czyli od Odpowiedzialności Cywilnej (co za kretyńska nazwa – Ja czekam kiedy jakiś Mosiek wymyśli ubezpieczenia od odpowiedzialności wojskowej).
Sama idea ubezpieczeń nie byla zła.  Ta idea to komunizm w czystej postaci.  Komuna znaczy wspólnota albo powszechność – to od amerykańskiego słowa “common”.  Mośki rozumowały tak – nieszczęścia zdarzają się tylko nielicznym.  Więc jeżeli każdy pacjent wspólnoty wpłaci niewielką działkę do wspólnej puli, to z tej puli można pokryć straty tego pacjenta, któremu przytrafiło się nieszczęście.
Część pacjentów wpłacała do tej puli z entuzjazmem, a część to olewała, bo uważała, że ich nieszczęścia nie dotyczą.  Dlatego Mośki wymyśliły, że wpłata do wspólnej, czyli komunistycznej puli, musi być obowiązkowa.  Co więcej,  Mośki wpadły na pomysł, że ta pula będzie własnością Mośków, a do puli mają wpłacać głównie Goje.
I nadal nie byłoby w tym nic złego gdyby natura ludzka nie była taka olewacka.  W czasach kiedy ludzie byli normalni, to gdy ktoś wyrządził komuś szkodę, to sam tę szkodę naprawiał.  Zresztą Kodeks Cywilny do dziś mówi – kto wyrządził drugiemu szkodę, powinien tę szkodę naprawić.  O ile dobrze pamiętam, to ten kodeks używa czasu teraźniejszego (kto wyrządza drugiemu szkodę), a zamiast słowa powinien widnieje tam słowo winien.  Ale wiedz, że Kodeks Cywilny zostal napisany przez prawników czyli kompletnych debili.
W praktyce wyglądało to tak.  Załóżmy, że jakiś Baca będąc pijany wjechał swoją Ałdicą w płot drugiego Bacy.  Wtedy ten pierwszy Baca stawiał flaszkę.  Dwaj Bacowie wypijali tę flaszkę i uzgadniali ile ten pierwszy Baca ma drugiemu zapłacić lub jak temu drugiemu zrekompensować szkodę.  I było to normalne.  Obaj Bacowie rozstawali się w zgodzie i umawiali na następną flaszkę.
Kiedy ubezpieczenia OC nie były obowiązkowe, to sprawy miały się podobnie.  Z tym, że ten pierwszy Baca, po zapłaceniu lub naprawieniu szkody drugiemu Bacy, szedł do swojego ubezpieczyciela i mówił – popiłem, szkodę wyrządziłem, kasę zapłaciłem.  Ale mam u was wykupioną polisę OC, więc teraz wy zwróćcie Mi pieniądze.  I ubezpieczyciel wypłacał  albo i nie, gdy stwierdził , że Baca chce ich wyciulać zawyżając kwotę.
Kiedy ubezpieczenia stały się obowiązkowe, to ten pierwszy Baca zachował się zgoła inaczej.  Powiedział drugiemu Bacy tak – a chuj Mnie obchodzi Wasza szkoda.  Ja muszę płacić OC, więc idź sobie patałachu do Mojego ubezpieczyciela i sam się z Nim użeraj.  Ja wszystko mam w dupie.  To nie jest Moja sprawa.
I co najgorsze, temu poszkodowanemu Bacy też odebrało rozum.  Zamiast powiedzieć, dawaj Mi tutaj kutafonie kasę, bo Ci przypierdolę ciupazecką, to ten poszkodowany Baca szedł potulnie do ubezpieczyciela tego pierwszego Bacy i padał tam na kolana aby dostać kasę za zniszczony płot.
Widzisz teraz jak ten świat zidiociał przez obowiązkowe OC.  Co więcej, te debile zwane ubezpieczycielami stawiają warunek aby ten poszkodowany także miał wykupione OC, mimo, że on nic nie zrobił.
Dlatego pamiętaj, nie daj się głupocie.  Jeżeli jakiś pacjent wyrządzi Tobie szkodę, to jasno mów – dawaj Mi bracie kasę, a od ubezpieczyciela, to sam sobie załatw zwrot tej kasy.  Kodeks Cywilny jasno mówi, że szkodę naprawić ma ten, który ją wyrządził, a nie jakiś Mosiek z towarzystwa ubezpieczeniowego.
Pozdrowienia dla ubezpieczonych
oraz dla ubezpieczycieli,
 ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
tel. +48 662 620 163

środa, 10 października 2012

Czemu piszę tego bloga?

Pacjenci z bloga Korwina, szczekają, że ja próbuje się wybić, czy coś w tym stylu. Jest to bzdura. Blog powstał pierwotnie by propagować hasła wolnościowe, tłumaczyć Ludowi, co to liberalizm itp. Oczywiście korzyści nie mam z tego żadnych. Jednak koncepcja tego bloga zmieniła się odkąd Janusz serwuje swoje występy kabaretowe - myślałem, że KNP zrobi z nim porządek. Myliłem się.
Kiedy zacząłem pisać nieprzychylnie o JKM (choć na początku przyrzekłem sobie, że tego tematu nie będę poruszać) zaczęły się hejty na mnie. Korwinojeby nie dopuszczają takiej myśli, że Prezes może się mylić.

Więc dlaczego piszę tego bloga? Na pewno nie po to by krytykować JKM'a. Główne przesłanie, nie zmieniło się - walka z socjalizmem. Nie liczyłem nigdy, że będę mieć po 2000 wejść na bloga dziennie. Jestem realistą. Piszę tego bloga by z wami dyskutować, dlatego zachęcam do komentowania. Każdy ma swoje poglądy i nie ma jednych słusznych.
Poza tym uważam, że każdy pisać może - czy jesteś znany czy anonimowy. Czasami ten szary człowiek, ma więcej w głowie niż nie jeden polityk/bloger celebryta.

wtorek, 9 października 2012

Donald optymista.

Podłączyli mi internet, to trzeba coś napisać - pomyślałem. No ale co mam napisać? Nurtując oneta, bo telewizora nie posiadam, dostrzegłem - że tam nic nie ma ciekawego. Tak więc Arłukowicz odkrył, że system służby zdrowia jest niewydolny (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/arlukowicz-system-ochrony-zdrowia-jest-niewydolny,1,5272046,wiadomosc.html), będzie nowy podatek - tym razem od deszczu (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/bedzie-nowy-podatek-tym-razem-od-deszczu,1,5271882,wiadomosc.html), no i mój faworyt (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/premier-o-sondazach-nie-jestem-pesymista,1,5272485,wiadomosc.html). Donald Tusk, opoka Narodu i optymista. Donald wysoko podziwia naszą cierpliwość, no cóż dawno ten pacjent powinien być przegnany ze swojego stołka. No i chce wygrać kolejne wybory! Już nie mogę się doczekać jego drugiego expose - co tym razem wymyśli Donald Optymista?

poniedziałek, 8 października 2012

O Frajerach Płacących Haracz Zwany Abonamentem RTV !!!


Dzisiaj chcę się podzielić z Tobą Moimi spostrzeżeniami na temat frajerów, którzy tak tańcują jak im grają cwaniacy zwani rządem.
Od prehistorycznych czasów, w krajach komunistycznych istnieje coś takiego jak abonament radiowo-telewizyjny.  Wiadomo – każdy sposób jest dobry aby wydoić frajera.
Kiedy jednak zapytasz jakiegoś “fachowca” co to jest abonament RTV, to usłyszysz różne bzdury, ale nikt poza Mną nie powie Ci, że jest to zwykłe dojenie głupków.  Bo tylko głupek może płacić ten haracz.
Jedni “fachowcy” twierdzą, że abonament RTV to jest opłata za oglądanie lub słuchanie programu RTV. Ale takie tłumaczenie ma tę skazę, że Ty możesz powiedzieć – odbiornik mam, ale nie słucham, ani nie oglądam.
Wobec tego, bardziej cwani “fachowcy” mówią, że jest to opłata za samo POSIADANIE odbiornika RTV.  Ale znowu, są ludzie co nie mają odbiorników, a mimo to oglądają, chociażby w pracy lub w knajpie.  A tacy co handlują sprzętem RTV, to mają duże liczby odbiorników.
Dlatego inny cwaniak powie Ci, że abonament RTV to jest opłata za MOŻLIWOŚĆ słuchania lub oglądania. Ale wtedy Ty możesz podać argument, że osobnicy mają teraz radio i telewizję w komputerach lub telefonach komórkowych, a płacić abonamentu nie muszą.
Nie mówiąc o tym, że w komunistycznych blokach można oglądać telewizję u sąsiadów na parterze pod warunkiem, że nie zasłonili firanki w oknie.  W takim razie musiałbyś płacić za to, że sąsiad nie zasłania firanek.
Stąd też niektórzy tłumaczą, że taki abonament to jest składka narodowa na utrzymanie półgłówków i szubrawców zwanych dziennikarzami.
I tu akurat jest dużo prawdy, bo te matołki-dziennikarze zarabiają krocie, mimo że nie mają żadnych kwalifikacji.  Poza tym trzeba utrzymać Krajową Radę Radiofonii I Telewizji.  To znaczy osobników, którzy nic nie robią, nawet nie chodzą do “pracy”, ale otrzymują po kilkaset tysięcy rocznie.  Oczywiście z pieniędzy frajerów.
Ale w tych wszystkich tłumaczeniach nikt poza Mną nie zadał sobie nigdy pytania – czy taki abonament jest zgodny z tzw. prawem. (W Polsce nie istnieje prawo lecz “tzw. prawo”).
Otóż wiedz, że nie jest to zgodne nawet z “tzw. prawem”.  Wiedz, że kiedy wprowadzano abonament, to istniało Państwowe Polskie Radio oraz Państwowa Polska Telewizja.
Ostatnimi laty w miejsce państwowego przedsiębiorstwa wprowadzono  spółkę prawa handlowego o nazwie Telewizja Polska Spółka Akcyjna.
I tu jest pies pogrzebany.  Każda spółka akcyjna podlega przepisom Kodeksu Handlowego, a tenże kodeks wyraźnie mówi kto może pobierać opłaty abonamentowe.
Według tegoż kodeksu, aby abonament mógł być pobierany, to dany podmiot musi podpisać umowę z KAŻDYM JEDNYM pacjentem korzystającym z usług tego podmiotu czyli tutaj TVP SA.
Teraz zadaj sobie pytanie czy Ty lub ktokolwiek ma podpisaną umowę z TVP SA na dostawę programów telewizyjnych???  Nie ma takich osób.
Ciekawe co byś powiedział(a) gdyby sieci komórkowe kazały Tobie płacić abonament za samo posiadanie telefonu chociażby był on nieużywany???  Albo kazały płacić sobie haracz za to, że w ogóle istnieją???  A właśnie tak BEZPRAWNIE czyni TVP SA.
A więc pamiętaj – już dziś olej płacenie abonamentu, bo abonament jest BEZPRAWNY.  No chyba, że jesteś frajerem/frajerką do potęgi.
Jeżeli TVP chce doić kasę, to niech zakoduje sygnał i pobiera opłaty od tych co korzystają z jej sygnału.  Proste???
Pozdrowienia, a może wyrazy współczucia, dla frajerów płacących na tubę rządu,
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
tel. +48 662 620 163
p.s.  Cwaniacy zwani rządem ostatnio straszą frajerów, że państwowa Poczta Polska będzie ściągać haracz zwany abonamentem.  To już jest przegięcie do potęgi.  Państwowa Poczta będzie ściągać haracz dla spółki prawa handlowego.

Co oznacza słowo "debata" w ustach polityka?

Pan Gliński bardzo się przejął rolą "premiera" i już zapowiada debatę na temat służby zdrowia. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/glinski-to-jedna-z-najwazniejszych-spraw-w-polsce,1,5271170,wiadomosc.html
To bardzo ciekawe, zazwyczaj gdy sprawa jest beznadziejna socjaliści zaczynają debatować - czyli zastanawiać się co zrobić, by ludzie za bardzo nie interesowali się tematem debaty. Wnioski z takiej debaty są jedne - trzeba reformować. I tu ciekawostka, większość Polaków to wie, no cóż może Pan Gliński potrzebuje konsultacji. Jednak wszystkie te debaty "poważnych ekspertów" nie poprawią sytuacji służby zdrowia. Bo żaden z tych panów, nie powie głośno, że cała ta służba zdrowia i inne ZUS'y to pic na wodę.
Dlatego warto tu zaglądać, ja prosto z mostu mówię wam: publiczna służba zdrowia, szkolnictwo i emerytury to jeden wielki przekręt, mający na celu dojenie nas z pieniędzy. Jedyne rozwiązanie to prywatyzacja.
Dlaczego?
1. Publiczna służba zdrowia czy publiczne szkolnictwo jest DROŻSZE od prywatnego: trzeba wyżywić urzędników i ministrów, w prywatnej szkole czy szpitalu omijamy tych "pośredników". Oczywiście publiczna służba zdrowia czy szkolnictwo nie jest bezpłatne.
2. Każdy będzie mieć prawo do wybrania sobie szpitala i szkoły. Konkurencja. Błyskawiczna poprawa jakości świadczonych usług.
3. Każdy kto twierdzi, że gdy oświatą itp. zajmie się państwo, to wszyscy będą wykształceni i zdrowi jest kaleką intelektualnym. Obecnie biedni płacą za bogatych np. za studia.

sobota, 6 października 2012

Obudź się Polsko!


      Polityka to zajęcie bardzo nudne, a jak wiemy w naszym kraju, wszyscy się na niej znają. To dlaczego jest tak źle? Może dlatego, że jednak nie znamy się na polityce?
Odpowiedzi  na prawie wszystkie możliwe pytania, jak zarządzać państwem, daje nam historia. Prawie wszelkie możliwe systemy były przetestowane – od kapitalizmu, przez socjalizm i komunizm. Wystarczy wyciągnąć wnioski  i zastosować się do nich. W demokracji nikt wniosków nie wyciąga, tylko szuka się kozła ofiarnego, a później dalej robi się swoje. Daje to wrażenie, że nikt jeszcze nie odpowiedział na pytanie -jak dobrze zarządzać państwem?
Na to pytanie obecnie nie ma odpowiedzi. Przynajmniej nie usłyszymy jej od polityków i dziennikarzy. Ostatnie tygodnie dają nam jasny i czytelny przykład – PiS i Solidarna Polska wystawiają kandydatów na premiera z populistycznym programem. O zgrozo PiS wyprzedza PO w sondażach, natomiast KaNaPa po kabaretowym występie pana Guru Janusza ma poparcie w okolicy 1-2%. Sam Janusz jako kandydat na prezydenta – choć czasy coraz cięższe- pikuje w dół jak zestrzelony Messerschmitt.  Z 6% zostało 2% i jest to tendencja spadkowa. Gdy próbowałem tłumaczyć wam jakie będą efekty działania Mistrza spotkała mnie ostra krytyka. Cóż, jestem już dziś pewien, że w następnych wyborach KNP albo nie wystartuje albo znowu się skompromituje.
        Naprawdę ludzi, którzy rozumieją co w Polsce i na Świecie się dzieje, jest niewiele. Te całe tłumy z pod znaku radia Maryja wiedzą tyle o ekonomii co żul o martini, domagają się wprowadzenia komuny-bis. W ogóle Lud nie zdaje sobie sprawy, że ten cały cyrk zwany „Parlamentem” to tylko przykrywka by ich doić z pieniędzy. Dlatego hasło „Obudź się Polsko!” jest nadal aktualne. Obudź się Polaku, obudź się Polko! Zrób coś dobrego dla kraju i nie idź na wybory!