poniedziałek, 28 stycznia 2013

POLUB NAS NA FACEBOOKU.

KLIKNIJ LUBIĘ TO!

niedziela, 27 stycznia 2013

Jak opłacać (p)osła…


Ostatnio głośno było o premiach dla naszych „dobroczyńców”.
Sprawa ta dobitnie pokazuje, za jakich kretynów ta „mafia” bierze swoich obywateli i co gorsze, w większości bardzo słusznie, bo większość w te bzdety wierzy.

Pierwsza sprawa, która byłaby komiczna, gdybym nie ja za to płacił, jest wołające o pomstę do nieba.  Szanowna(?) Pani Marszałek przyznaje premie swoim pracownikom, a Ci przyznają jej. Czy to jest normalne? Czy normalny człowiek może odebrać tę sytuację normalnie? To tak jakbym pracował przykładowo w Masarni X, jestem kierownikiem działu Y i mam pod sobą pracowników. Ja decyduję, czy oni dostaną premie, a oni decydują o tym, czy ja dostanę premię, oczywiście z portfela właściciela masarni. Przecież to jest pewne, że nawet jakbyśmy byli największymi wrogami, premie przyznalibyśmy sobie z najszczerszym uśmiechem. Kompletny bałwan mógłby takie coś wymyślić… ale tylko jeśli chodzi o prywatną firmę. W państwowych klanach jest to jak najbardziej na miejscu, co dowodzi, iż obywatele, którzy popierają ludzi to czyniących, są niczym innym, jak zwykłymi debilami.

Druga sprawa, równie tragiczna, jeżeli nie jeszcze bardziej od pierwszej. Wielkoduszni przedstawiciele społeczeństwa, w jeszcze bardziej wielkoduszny sposób, oddają część swoich premii na szczytne cele.  Sytuację tę można porównać do sytuacji Kowalskiego i Nowaka, gdzie miłosierny Nowak bierze od Kowalskiego 10 tys. i aż 2 tys. z tej kwoty oddaje na szczytny cel(remont łazienki). Cóż za wspaniały czyn, on oddał na szczytny cel aż 2 tys. złotówek. Co za nieprawdopodobny czyn! Przecież jemu bramy do Raju stoją otworem! Panowie i Panie, za taki czyn należy mu się jakaś nagroda, najlepiej pieniężna, może z 5 tys.?

Dlatego, żeby nie było wyżej wymienionych przekrętów mam propozycję.
Na wstępie muszę zaznaczyć, że jestem za całkowicie charytatywną posługą w (nie)rządzie.
Jeśli jednak miałaby być  płaca dla bandyty, to tylko na takich zasadach.
Na wstępie warto przypomnieć, że to my(podatnicy) jesteśmy szefem tej hołoty. Cóż, kiepskich mamy pracowników, ale cóż się dziwić, skoro wybiera większość. Wszędzie, gdzie jest chociaż krztyna praworządności, o płacy decyduje pracodawca(w tym przypadku my). Jako, iż ciężko decydować w spółce, gdzie szefów jest więcej niż pracowników. Dlatego też nawołuję o zmianę finansowania tych miernot, z obecnego-budżetowego, na bardziej uczciwy, czyli datkowy.
Jakby to miało wyglądać?
Każdy z (p)osłów(senatorów, etc) ma numer  konta, na które każdy zadowolony obywatel może wpłacać ile chce, jeśli uważa, że gościu odwala kawał dobrej roboty. Można by też było karać naszego ulubieńca, bo się ostatnio obijał. Tyle, że kara wynosiłaby przykładowo 2 zł, i każdy obywatel raz w miesiącu mógłby taką karę na (p)osła nałożyć. Raz w miesiącu i taką kwotę, gdyż w wolnej amerykance, każdy z nich miałby zadłużenie wielkości długu państwowego, co w zasadzie byłoby jak najbardziej słuszne, ale dostałoby się też tym nielicznym praworządnym.

Wracając jeszcze na chwilkę do zachowań tego stada zdrajców, tylko czekać jak będą ludziom mówić, że podatek dochodowy jest potrzebny, bo gdyby nie on, nie moglibyśmy przekazywać 1% na szczytny cel, co więcej, jaki tylko chcemy.

PS. Kolejarze nie lepsi, elita drugą klasą jeździć nie będzie! „Czemu zabieracie kolejarzom, a nie dla odmiany policji czy wojsku?!”- głosi jeden z okradzionych. Szkoda tylko, że Policja i Wojsko darmowych biletów kolejowych nie dostaje. Przepraszam, kolejarze przecież nie dostają darmowych biletów, oni dostają tylko marną zniżkę 99% na każdy bilet, co to jest, powinni dostawać przynajmniej 130%. Szkoda tylko, że nie pomyśleli, że Wojsko i Policja jest potrzebne(gdzie nie ma anarchii oczywiście), a kolej nie, jest wręcz zbędna(a szkoda, bo jestem miłośnikiem kolei, chociaż nie jestem miłośnikiem podróżowania nią). Mała podpowiedź dla szefostwa, zwolnić strajkujących, gdyż i tak bez przerwy są robione masowe zwolnienia, a teraz wiadomo chociaż, kto w PKP pracuje, a kto związkowy.

Szkoda, że bydło nie rozumie, że jednak najłatwiej obalić rząd hołoty, a wprowadzić rządy prawa.
Król Świata

sobota, 26 stycznia 2013

Ziobro: trzeba walczyć z odradzającym się frontem obrony korupcji

Lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro powiedział na konwencji partii, że potrzebne są szybkie działania, by zwalczyć odradzający się front obrony korupcji, który źle wpływa na funkcjonowanie państwa. - Amber Gold zatrudniała syna premiera, czy to przypadek? - pytał Ziobro.


- Reakcje elit, dla których uczciwości niewiele znaczy, po wydaniu wyroku na doktora G. pokazują, że odradza się front obrony korupcji - powiedział Ziobro na konwencji w warszawskim Teatrze Dramatycznym.
Podkreślił, że media, które w jego opinii kreowały doktora G. jako człowieka niezłomnego "musiały zakrzyczeć niewygodną prawdę, że skazany lekarz jest łapówkarzem".
Ziobro ocenił też, że pod rządami koalicji PO-PSL "prawa zwykłego obywatela są pogardzane".
Zaznaczył, że państwo powinno zapewnić bezpieczeństwo, także socjalne, rodzinie oraz bezpłatną i skuteczną ochronę zdrowia, a tego nie robi.
W opinii Ziobry wymiar sprawiedliwości także funkcjonuje wadliwie. - Państwo powinno chronić ofiarę, a nie przestępców - zaznaczył.
Lider SP podkreślił, że w Polsce dochodzi do skandalicznych, jego zdaniem sytuacji, w których odbiera się matce dzieci, bo nie może opłacić rachunków, a twórca afery Amber Gold "mógł miesiącami bezkarnie oszukiwać ludzi" - powiedział.
- Amber Gold zatrudniała syna premiera, czy to przypadek? - pytał Ziobro.
Zaznaczył też, że niepokoi go to, że młodzi Polacy masowo emigrują do krajów, w których korupcja jest niska. - Bezpieczna i uczciwa Polska to warunek rozwoju. Solidarnej Polsce nie braknie energii, by wprowadzić ją w życie - podkreślił Ziobro.
(PG)

Po pierwsze, dobrze że istnieje korupcja. Jeżeli urzędnik może "przyspieszyć załatwienie" spraw z 6 lat do 20 minut - to dlaczego ma nie dostać "bonusu"?
Oczywiście najłatwiej byłoby odebrać prawo decydowania o naszym życiu urzędnikom. Niestety w wszechobecnym socjalizmie jest to nierealne.




sobota, 12 stycznia 2013

W skrócie.

  • ADRES WARSZAWSKI. ZA ŚMIECI DUŻO KASKI. Nawet o kilkaset procent (ok 500%) mogą wzrosnąć opłaty za wywóz śmieci w stolicy, gdy zabrało się za to miasto.
  • WIELKA ORKIESTRA DYMANIA czyli jak naiwni są POlacy. Wszyscy są dojeni podwójnie (przez NFZ i przez WOŚP) i wszyscy kwiczą z zachwytu.
  • FOTORADAROM STOP. Nawet Tomasz Lis jest przeciw fotopstryczkom. Triumf bezpieczeństwa nad wolnością i przy okazji mistrzostwo dojenia kierowców.
  • STADION NARODOWY - CZY SKOCZNIA? Narodowy jest jak widać uniwersalny: kryty basen, kartoflisko i skocznia. Podobno można na nim rozgrywać mecze. Niestety akustykę ma słabą - więc by zaczął zarabiać na siebie, trzeba by był go rozebrać.
  • ROK EDWARDA GIERKA. Mit nadal trwa. Ciekawe czy USA ma też takiego budowniczego.
  • MODLIN NIE LATA, BIZNES UPADA. Jak zbudować bubel za grube dolary? Wystarczy budować w Polsce.

czwartek, 10 stycznia 2013

niedziela, 6 stycznia 2013

Podsumowanie 2012 roku -BLOG.

Wszystko zaczęło się 30.08.2012r - wtedy pojawił się pierwszy wpis LINK. Minęło od tego czasu pięć miesięcy. Całkowitych wyświetleń bloga - 24tysiące. Oczywiście nie najważniejsze są wyświetlenia - bo przy Januszu Palikocie to wygląda słabo (ok. 10tys wejść DZIENNIE!) - a to, że publikować swoje teksty na łamach bloga, zgodzili się Roman Włos oraz Król Świata.
Każdy z nas ma inne poglądy, czy to gospodarcze czy społeczno-polityczne. Wielokrotnie dochodziło do dyskusji między nami.
Liczy się to, że w tym debilnym systemie w jakim przyszło Nam żyć, są ludzie - którym chce się o tym mówić głośno.
My blogerzy - powinniśmy się łączyć. Choć sytuacja wydaje się beznadziejna - nie można siedzieć i czekać na cud!
Mam nadzieje, że nie stracimy zapału i blog nie umrze śmiercią naturalną. Profitów z niego nie ma i naprawdę trzeba mieć sporo samozaparcia by pisać w miarę "regularnie" teksty.

Warto "polubić" nasz profil na Google +. Jeżeli spodobał Ci się Nasz blog, poleć go swoim znajomym.

I TY MOŻESZ DO NAS DOŁĄCZYĆ. Wystarczy, że wyrazisz zgodę na zamieszczanie tu swoich wpisów.

kontakt: politykan@gmail.com

UWAGA: KRUCJATA NA BLOGU PALIKOTA.
Tłumaczymy czerwonym, że nie tędy droga. Wiem, że przychodzą tu głównie ludzie z bloga korwin-mikke.pl, więc za dużo "nowych" rzeczy się nie dowiedzą - ale taki lewak może dostać szoku.

JHR

sobota, 5 stycznia 2013

Jak Debilizm Zalewa Polskę !!!

Ostatnio, w krótkich odstępach czasu zatelefonowały do Mnie trzy debilki i jeden debil.  Takie spiętrzenie debilizmu natchnęło Mnie do napisania na ten temat.
Zanim Ci wyjaśnię o co chodzi dam Ci taką prostą zagadkę znaną od dawna.  Odpowiedz na pytanie – dlaczego turecki sułtan nosił zielone szelki???  Możesz się głowić do woli, a Ja na koniec podam Ci poprawną odpowiedź.
Póki co, wyobraź sobie taką abstrakcyjną sytuację.  Żyjesz sobie w jakimś kraju, nazwijmy go Debilolandia.  W tymże kraju istnieje pomieszanie socjalizmu z gospodarką quasi-kapitalistyczną, własność prywatna przeplata się z urzędniczą głupotą.  Do tego pacjenci tego kraju są tak durni, że kupią każdy debilizm.
W Debilolandii urzędasy uchwaliły takie prawo, że każdy posiadacz chleba ma obowiązek zakupić masło do tego chleba nawet jeżeli tego chleba nie będzie jeść, bo np. kupił go dla konia, dla świniaka, albo do zrobienia z niego filtru do denaturatu.  Urzędasy, świadomie bądź nieświadomie, naganiają pacjentów prywatnym sprzedawcom masła. Ale to nie koniec debilizmu.  Prawdziwy debilizm polega na tym, że żaden posiadacz chleba nie może poznać ceny masła dopóki nie odpowie na bardzo wiele debilnych pytań.
Te pytania brzmią mniej więcej tak – jaki rodzaj chleba nabyłeś, z jakiej piekarni, czy został on sprowadzony z zagranicy???  Gdzie ten chleb jest przechowywany, czy planujesz ten chleb zjeść sam czy wspólnie z rodziną???  Jaki jest numer kodu pocztowego miejsca przechowywania chleba???  Od jak dawna jadasz chleb???  Czy planujesz ten chleb wywieźć za granicę???  Jaki jest Twój zawód, jaki jest Twój stan cywilny, numer PESEL, adres zamieszkania???  Czy będziesz tego chleba używać w celach zarobkowych???
To tylko kilka przykładów debilnych pytań. Dopiero kiedy odpowiesz na te bzdurne pytania, to dowiesz się ile w danym sklepie kosztuje OBOWIĄZKOWE masło do tego chleba.  Przy czym, w wielu sklepach cena masła nie będzie w żaden sposób uzależniona od danych zawartych w odpowiedziach na te debilne pytania.
Przyznasz, że w normalnym kraju, wśród normalnych ludzi taka sytuacja nie miałaby racji bytu.  Ale nie w Debilolandii zwanej potocznie Rzecząpospolitą Polską.  Właśnie tak wygląda sytuacja w wielu dziedzinach.  Mnie ta sytuacja dopadła ostatnio, kiedy szukałem tańszych ubezpieczeń OC na Moje samochody.
Dzwoniły debile i debilki, i właśnie zadawały Mi takie debilne pytania, tzn. jak często planuję używać samochodu, jaki jest Mój zawód, jaki stan cywilny, czy planuję wyjazd za granicę, jaki rodzaj paliwa,  czy samochód posiada widoczne uszkodzenia, jaki jest przebieg samochodu, czy samochodem będą kierować osoby poniżej 25. roku życia???  Czy samochód będzie używany w celach zarobkowych ???  I szereg innych bzdurnych pytań.
A najciekawsze jest to, że większość tych danych nie ma żadnego wpływu na wysokość składki OC czyli na cenę umownego masła do chleba.  Co więcej, Ja po każdym debilnym pytaniu zadawałem pytanie - jak na cenę OC wpływa odpowiedź na dane pytanie.  Tzn. na pytanie o Mój stan cywilny, Ja pytałem – kto płaci mniej, żonaty czy kawaler???  Bo jeżeli kawaler, to się rozwiodę, a jeżeli żonaty, to się ożenię.
Nietety, w odpowiedzi mówiono Mi, że nie mogą ujawniać takich danych.  Ja im na to, że jest to niezgodne z ustawą o cenach – cena oraz warunki nabycia towaru muszą być podane przed zakupem towaru.
Oczywiście Ja staram się unikać debili, ale nie pożałowałem sobie przyjemności podroczenia się z debilami.  Dlatego, na pytanie jakie jest miejsce Mojego zamieszkania odparłem, że jestem bezdomny i mieszkam, w którymś z Moich kilku samochodów. Wobec tego padło pytanie jaki jest numer kodu pocztowego miejsca gdzie teraz przebywam???
Ja im na to, że mieszkam każdego dnia gdzie indziej, jadę tam gdzie Mnie oczy poniosą, a numery kodów nie są wypisane przy drogach.  I tutaj zaczynały się “schody”, dla debili nie do przebycia.
Bo debile twierdziły, że bezdomnemu nie mogą sprzedać polisy OC, a Ja mówiłem debilom, że państwo Mnie zmusza do kupowania OC, więc Oni nie mogą Mi odmówić.  Państwo Mi każe kupić to masło, a Oni bezdomnemu nie sprzedadzą.  Ciekawy problem??? (Jedna z tych debilek nawet  stwierdziła, że bezdomny nie ma prawa mieć samochodu).
Podobnie rzecz się miała z przebiegiem samochodu, odpowiadałem, że nie wiem jaki jest przebieg, bo szczęśliwi bezdomni przebiegu nie liczą, a żadne prawo nie zobowiązuje pacjentów Debilolandii do znania przebiegu. A już najśmieszniejsze było kiedy debilka zapytała Mnie o rodzaj paliwa.  Ja odparłem, że Moja Skoda 105 jest napędzana ciekłym wodorem.
Ona stwierdziła, że nie ma w bazie danych takiego paliwa.  Ja Jej na to, żeby pogoniła do roboty tego patałacha-informatyka co to nie wpadł na pomysł, że ktoś mógł sobie przerobić auto na ciekły wodór.
Ale debil potrafi zrobić tylko to, co ma wpisane w komputerze, a ściślej w programie komputerowym czyli to co inne debile zwane szefami wtłoczyły Mu pod kopułę.  Jak się potem okazało, rodzaj paliwa nie miał żadnego wpływu na wysokość składki OC.  Podobnie jak większość innych debilnych danych.
A sułtan turecki nosił zielone szelki po to aby Mu nie opadały spodnie.  Zagadka bardzo prosta, ale w każdej zagadce nadmiar danych wcale nie ułatwia rozwiązania, najczęściej utrudnia, a czasem uniemożliwia rozwiązanie.
Ale debile z m.in. PRYWATNYCH firm ubezpieczeniowych zbierają nikomu niepotrzebne dane.  Debilom trzeba za to zapłacić, przez to koszty rosną, przez to składki są wyższe.  Ale pacjenci Debilolandii i tak kwiczą z zachwytu jakież to mądre są te debile, że tak wnikliwie obliczają składki OC.  I pacjenci płacą chociaż potem płaczą, że drogo.
W tym całym debilizmie byłem zaskoczony kiedy w Towarzystwie Ubezpieczeń Wzajemnych, w skrócie TUW – nie myl tego z TUW-TUZ -, panienka zapytała Mnie jaki jest rodzaj samochodu (osobowy czy ciężarowy) oraz jaka pojemność silnika???  Po czym, po chwili podała Mi wysokość składki.  Trzydzieści sekund roboty zamiast kilkunastu minut debilnych pytań.
Już byłbym skłonny pochwalić tę firmę bezgranicznie, gdyby nie pewna komunistyczna przypadłość, która wyszła po tym, gdy chciałem się dowiedzieć czy uzyskam jakąś specjalną zniżkę kiedy wykupię u Nich OC na Moje cztery samochody.  W odpowiedzi usłyszałem, że jeżeli pacjent posiada więcej niż trzy samochody, to Oni uważają, że jest to “mikro-flota” (ale debilne słowo), więc wtedy nie dość, iż nie ma żniżki, to będzie ZWYŻKA składki o 50 procentów.
Nikt nie umiał Mi wytłumaczyć dlaczego tak jest – Ja sądziłem, że hurtowo będzie taniej.  Tymczasem Oni chcą drożej.  Jedynym wytłumaczeniem jest tutaj to, że jakiś komunista w tej firmie uznał, że gdy ktoś ma cztery samochody, to jest burżujem-kułakiem, a klasa robotnicza musi karać takich pacjentów, chociażby wyższą składką.  Ciekawe kiedy znowu zaczną rozstrzeliwać burżujów.
Kończąc, życzę Ci jak najmniej kontaktów z debilami w Nowym Roku 2013.  Ponadto doradzam Ci abyś nie podawał/podawała zbędnych danych, szczególnie tych dotyczących zawodu, stanu cywilnego, miejsca zamieszkania, itp.  A jeżeli zechcesz podać te dane, to naprzód Oni muszą Ci podać zależność ceny OC od tych danych.
Jako ciekawostkę, powiem Ci, że niektóre debile podwyższą Ci cenę OC kiedy przyznasz, że planujesz zrobić duży przebieg (powyżej 5,000 km rocznie), planujesz wyjazd za granicę, albo podasz, że auto ma duży przebieg.
Ta wyższa cena to jest taki podatek od marzeń, bo np. Ja planuję wyjazd samochodem na Marsa, ale o tym nikomu nie mówię.  Znowu Mi powiedzą, że nie mają czegoś takiego w bazie danych w komputerze, albo Moje marzenia zostaną opodatkowane wysoką ceną OC.
Pozdrowienia,
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
http://www.romanwlos.cba.pl/
http://romanwlos.wordpress.com
romanwlos@interia.pl
tel. +48 662 620 163

piątek, 4 stycznia 2013

Głosuję na Romney’a, bo jest biały!

Niedawno w Stanach Zjednoczonych Ameryki odbyły się wybory na prezydenta. Prawdziwi Amerykanie(których ojcowie przybyli z wielką głową, by być wolnym i spełnić „american dream”) wierzyli, że wygrają Republikanie. Niestety dla tego kraju demokracja okazała się utopią i ponownie wygrali rasiści, którzy należą do drugiej grupy, grupy z ojców, którzy myśleli, że „amerykański sen”, to darmowe życie, nie wiedząc, że pieniądz bierze się z pracy(ciała i umysłu).

Dlatego też taki człowiek nie kocha swojej ojczyzny(nowej) i zażenowany tym, że nie spełnił się wielki sen, nie liczy się jej dobro. Taki człowiek głosuje nie dla dobra(m.in. swojego), ale na swojego, bo tak jak ja, nie jest „pieprzonym białasem”.

Czemu więc mamy się dziwić, że USA upada, skoro prawowici(puszczając już w niepamięć Indian) mieszkańcy, dla „poprawności politycznej” otwierają granice dla nieudaczników, przyznając im coraz większe zasiłki, zniechęcając jednocześnie geniuszy, coraz większymi podatkami. Nie tak w naszych głowach wygląda Ameryka. Kiedyś przesyt ludzi z wynalazkami, dzisiaj przesyt ludzi z jednym wynalazkiem(co ciekawe, swojego wroga, Borchardt był biały niestety). Kiedyś „za oceanem” do fortuny dochodziło się poprzez wymyślania urządzeń ułatwiających życie, dzisiaj polega to na wycelowaniu urządzenia w człowieka, który „płaci za to przedstawienie”, nierzadko własnym życiem.

Mówiąc krótko, Barack Hussein Obama nie jest prezydentem USA, jest prezydentem nieudaczników zamieszkujących te tereny. Czy nie jest rasizmem głosowanie na kolor skóry? Czy rasizm jest tylko wtedy, kiedy „biały” nie chce się dzielić swoim zasobem? Walka z rasizmem stała się zwykła utopią. Tak jak feminizm, miał rację, kiedy kobiety walczyły o równe prawa, dzisiaj jest sposobem na życie otępiałych frustratek i kaszalotów, tak samo wygląda walka z rasizmem, gdzie biały człowiek jest niczym niewolnik, bo każde złe słowo wobec kolorowego jest aktem rasizmu, bo walka z rasizmem nie została zakończona, wtedy kiedy czarny przestał być niewolnikiem, a dostał prawo głosu. W obu przypadkach przeszłość jest używana jako broń w teraźniejszości. Z tym trzeba walczyć. Obama nie jest najgorszym prezydentem USA, Obama nie jest w ogóle prezydentem USA, jest po prostu symbolem upadku ludzi sukcesu.

Dzisiaj człowiek sukcesu nie jest traktowany jako pracodawca, dzisiaj frajerom się po prostu należy, a człowiek sukcesu „ma się KURWA dzielić, bo ma za dużo”. Gdzie się do k..wy i nędzy podziała złota zasada: Nie zaglądaj do portfela sąsiada! Przeklęci socjaliści zaczęli dzielić ludzi na biednych i bogatych, ale to jest dobre, w przeciwieństwie do dzielenia ludzi na mężczyzn i kobiety, na białych, czarnych i żółtych, na autorytetów i degeneratów. Dzisiaj ma być RÓWNO i tyle. Bogaty ma dać biednemu.

(ten fragment proszę czytać dokładnie)
Tylko czekać, aż jakaś genialna organizacja wpadnie na cudowny pomysł sprawiedliwości społecznej i każe wybijać białych w Europie i Amerykach, żeby było ich tyle samo co czarnych, Latynosów, etc., ale w Afryce zostawimy tak jak jest, bo jak można zabijać człowieka, a Azjaci mają po w dupie rasizmy i ich to nie obejmie. Czyli wyjdzie jak zwykle, Biały człowiek daje się rżnąć w dupsko walcząc o prawa dla mniejszości, czarni i Latynosi będą z tego korzystać, a Azjaci nie zajmują się durnotami.

Podsumowując, jeśli ktoś nie przerwie tej tragikomedii, przyszłość czeka nas taka:
1.Biały człowiek sam się wykończy, dając władzę nad sobą mniejszościom(nie ważne jakim)
2.Czarni i Latynosi wyginą, bo są zbyt próżnymi rasami.
3.Zostaną Azjaci, którzy mają głęboko w dupie niedorozwój świata „czarno-białego”, świat zdominuje ryż, świńskie porno i Anime.

*Gwoli ścisłości:
1.Nie jestem rasistą, chociaż patrząc socjalistycznym okiem na ten tekst, jestem nim.
2.Odnoszę się do ogólnych cech rasowych(nie każdy czarny jest niezdolny do wynalazków, nie każdy Latynos jest próżny, nie każdy biały jest geniuszem, nie każdy Azjata ogląda świńskie porno).
3. Tekst nie ma na celu poniżać żadnej rasy, etc, tylko ma zwrócić uwagę na niedorozwój rasizmu i walki z nim oraz ukazać jej negatywne skutki(pozytywnych nie ma).