środa, 12 września 2012

Koniec Korwin-Mikkego?

http://nczas.com/publicystyka/po-wyborach-w-lipnie-dlaczego-ciagle-musimy-sie-tlumaczyc-za-jkm/

Sprawa jest poważna, bo wcześniej słowa krytyki Korwina były tylko w komentarzach pod jego wpisami, a tu taka nagonka z samej ambony liberałów czyli NCzasu.

3 komentarze:

  1. I bardzo dobrze. Trzeba zakończyć ten cyrk z Wielce Czcigodnym Panem Prezesem. Bez względu na to czy ma rację czy też nie, działa na szkodę swojej partii. Nikt go nie zmusza, by uczestniczył w demokratycznej szopce. Najlepiej dla wszystkich będzie,jeśli przeniesie się do rezerwy wzorem mistrza Michalkiewicza. Da to możliwość do zjednoczenia partii wolnościowych, gdyż rozdzielenie również nam szkodzi (wciąż jakiś 1% z nas głosuje na UPR). Przywódcą takiego ugrupowania jak najbardziej mógłby być prof. Rybiński.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj spokój Rybiński to typ a-la Mikke jakby się dorwał do władzy to odsetek z wyższym wykształceniem po zarządzaniu musiałby poszybować w stratosferę(setki oddziałów Vistuli ;-)).A co do Michalkiewicza to popełnił on wpis jakimś trafem w tym samym czasie co Rybiński i na ten sam temat.Gwiazdowski opisał te dwa różne podejścia to tego samego zagadnienia,przedstawił swój model opisujący ten temat,a czytelnikom przypomniał że z Rybińskim są kolegami lecz on zgadza się tylko z jednym z autorów.

      Usuń
  2. Zgadzam sie. Dzialania Korwina czynia wiecej szkody niz pozytku. To zakrawa na dywersje. Np. do dzis nie rozliczona kompromitacja przy ostanich wyborach parlamentarnych. Jak gdyby nic sie nie stalo. A byla to szansa, od wielu, wielu lat, na jakis sensowny wynik. Jak juz ktos powiedzial -
    "Korwina nie trzeba osmieszac, wystarczy dac mu sie wygadac". Szkoda ze nie stac prawicy na kogos pokroju N.Farage'a lub R. Paul'a. Pan Prezes, wbrew pozorom, staje sie ulubionym, przez mainstreamowe media, przedstawicielem prawicy, wlasnie dlatego by latwo wykazac jej slabosc i infatylizm. Kto udowodni ze nie jest to przemyslana wspolpraca?

    OdpowiedzUsuń