niedziela, 30 grudnia 2012

Więziennictwo

Lewackie więziennictwo woła o pomstę. Więziennictwo powinno się każdemu źle kojarzyć, nie tylko prawemu obywatelowi, któremu nie w głowie czynienie zła, ale także, a nawet przede wszystkim gnidom, którzy chcą iść na łatwiznę.

Przede wszystkim nie powinno się karać ludzi za czyny, które nikomu nie szkodzą, czyli wymyślone przez półgłówków, które to niby mają nas chronić przed złem. Chodzi o nabywanie i posiadanie dowolnych leków, roślin, etc, możliwość uprawiania wszelakiego hazardu, reklamowania czego się chce, prowadzenia restauracji jak się chce, pojedynkowania się, wpuszczania na posesję kogo się chce, posiadania broni i pozostały milion wymysłów kretynów z Wiejskiej.

Zacznę od chuliganów, a raczej o tego jak ich karać. Chuligan lubi niszczyć wszystko w koło, bo mu się po prostu nudzi. Tak więc za mazidło na ścianie, porysowanie samochodu, wybicie okien, ma zapłacić za przywrócenie mienia do stanu pierwotnego, bez względu na to ile to kosztuje(jeśli kosztuje to 20 PLN zł, to 20 PLN zł, jeśli 10mln to 10 mln, nie ma przeproś), dodatkowo parę godzin robót przymusowych, czyli każdy Kowalski(niespokrewniony) może takiego skrzywieńca nająć na tyle godzin, ile chuliganowi sąd nakazał.

Teraz zajmę się sprawą największych zwyrodnialców, morderców. Mordercę czeka kara śmierci, ale… Jego majątek przekazywany jest najbliższym ofiary bądź ofiar(minus koszty sądowe, wykonania wyroku, i kilku mniejszych). Kolejna rzecz, większość pewnie oburzy, organy(wątroba, nerki, serce, etc) oraz kończyny(ręce, nogi, etc) zwyrodnialca wystawiłbym na sprzedaż szpitalom do przeszczepów. Biorcy przygotowani byliby w szpitalu, w którego pobliżu wykonywany jest wyrok, ciało leci do szpitala i tniemy. Wyrok najlepiej żeby wykonywał żołnierz, który musi nauczyć się zabijać.

Ponadto dla pozostałych odpadów byłyby dwa rodzaje więzień. Lżejsze dla lżejszych przestępców(drobne kradzieże, nieumyślne przestępstwa, etc) oraz ciężkie dla poważnych złodziei i pozostałe poważne wykroczenia. Ci w lżejszych robiliby w szwalniach, ogrodach, czy też byliby wystawiani na aukcjach podobnie do chuliganów. Za wyrobienie normy dostają jeść, najtańsze produkty na rynku, a zysk jaki przynoszą, szedłby do budżetu państwa.

Podobnie działoby się w ciężkich karcerach, z kilkoma różnicami. Mieszkańcy tych „przytułków” pracowaliby dużo ciężej: lasy, kopalnie itp. Dla takich dżentelmenów i dam, mam też bardzo ciekawe menu. Otóż dostawaliby to co najtańsze do jedzenia, czyli gulasz ze szczurów, pieczone gołębie ustrzelone na krakowskim rynku, przebadane przez weterynarzy, ale to by właśnie jedli.

Na koniec chciałbym zająć się dwoma szczególnymi rodzajami przestępstw, uszkodzenie ciała drugiej osoby oraz złodziei.

Co do pierwszego wdrożyłbym zasadę „oko za oko”, jeżeli świadomie dopuścisz się uszczerbku ciała drugiej osoby, zostanie to samo uczynione Tobie, w jak najszczególniejszym odzwierciedleniem. W przypadku uśmierceń poprzez podpalenie zmarnowałoby się trochę członków do przeszczepu, ale poczuj to co czuł bliźni przez Ciebie.

Złodziej natomiast powinien oddać dwa razy tyle ile ukradł, wliczają to, że ofiara straciła na tym więcej niż jej ukradziono(np. pieniądze przeznaczone na ratę kredytu, pociągnęły za sobą odsetki, wartość odsetek jest wliczona do skradzionej własności, etc). Jeśli nie możesz oddać łupu(wraz z jego podwojeniem), zabierany jest Ci Twój majątek(w części o przybliżonej wartości do łupu) i wystawiany na sprzedaż, bądź oddawany ofierze, jeśli wybiera tę opcję. Jeśli majątku nie starcza na oddanie tego co ukradłeś, odpracowujesz to w więzieniu, co do grosza. Załóżmy, że zysk w ciągu jednego dnia jest wyceniany na 100 PLN zł(reszta zysku leci do budżetu i utrzymanie więzień), Ty jesteś winien 20 tys. PLN zł, odsiadujesz 200 dni.

Ponadto, monitoring w każdym zakątku więzienia, który nie ma prawa nawet na sekundę się wyłączyć(może być i 50 kamer na 1m kw) i to w jakości HD, żeby wszystko co się tam dzieje było dokładnie obserwowane, wszystko ma być nagrywane. Klawisz ma mieć szacunek przestępcy i ma wiedzieć, że jeśli kto opluje strażnika, ten go może spałować, aż nie wstanie, ale z drugiej strony strażnik nie może posłusznego więźnia tknąć. Kamera ma wszystko widzieć.

6 komentarzy:

  1. Jedna rzecz: "nieumyślne przestępstwa" to gdy nie wiedziałem, że coś jest prawnie zabronione, a mimo to dopuściłem się tego, czy też sytuacja tego rodzaju, że ktoś mi się włamał w nocy do domu, ja go w pysk, a on wyrżnie skronią o kant komody i wyprowadzi się na cmentarz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za nieumyślne uważam tylko i wyłącznie przestępstwa, które przez nasze czyny, niebezpieczne zachowanie, nie mające na celu popełnienia przestępstwa, staną się jego przyczyna. Przykładowo, zostawiamy otwarty otwór kanalizacyjny, bo zapomnieliśmy go zamknąć, ktoś do niego wpada i robi sobie krzywdę, czyli w skrócie, są to przestępstwa, które popełniamy głównie z głupoty, nieodpowiedzialności, etc. Co do Twoich przykładów to w sumie żaden nie pasuje do mojej definicji, chociaż ten pierwszy jest jemu bliski. Prawo mamy znać. Skąd? Stąd, że prawo ma się opierać na jednej zasadzie, przestępstwem jest tylko działanie na niekorzyść bliźniemu, a jemu to przeszkadza(uwzględniam prawo łaski poszkodowanego dla czyniącego szkodę, "ktoś Ci łamie nogę, nie może być ukarany sprawca, jeśli Ty tego nie chcesz, w przypadku morderstw nie ma prawa łaski, gdyż tylko poszkodowany osobiście może ułaskawić). Nie może być prawa prewencyjnego, więc każdy zna prawo, bo wie, że nie można krzywdzić drugiego i trzeba płacić podatek(nie podatki). Obecnie trzeba wiedzieć jeszcze jaką roślinę może posiadać, a jakiej nie, w co może grać, a w co nie, etc. Odnosząc się jeszcze do Twojego drugiego przykładu, to nie ma w nim żadnego przestępstwa, nawet nie powinno być prowadzonej sprawy w sądzie. Policjant powinien ocenić, czy włamywacz nie był zmuszany/zapraszany przez Ciebie na Twoją posesję i tyle, ktoś się włamuje, liczy się z kulką w łeb. Przestępca nie może być chroniony, tylko prawy obywatel.

      Usuń
  2. Doskonale, tyle chciałem usłyszeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. do autora. widocznie ktoś tobą gardził, w konsekwencji teraz ty emanujesz pogardą i agresją. I ja też - na codzień życzliwy i pogodny po przypadkowej lekturze twojej wyartykułowanej nienawiści mam ochotę rozpierodlić ci łeb trzonkiem od siekiery. Może warto to zrobić, żeby przerwać ten łańcuch nienawiści?

    P.S.
    więzienia nie mają się kojarzyć źle. Więzienia to izolatki - takie jest ich zadanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jakie genialne teorie na mój temat. Masz rację, więzienie to miejsce izolacji, ale z drugiej strony racji nie masz, bo więzienie ma się źle kojarzyć. Więzienie ma być karą, a nie dla wszystkich ograniczenie wolności nią jest. Nie rozumiem was ludzie, rozumujecie jak polityki, lepiej, żeby w więzieniach było dobrze, bo jak mi się noga podwinie... Źle skierowana agresja, nieodpowiedzialność, próżność-główne przyczyny zła na świecie, a nic ich nie złagodziłoby bardziej niż powyższy system karania zła połączony z likwidacją pomocy społecznej. "Nie chcesz, żeby Cię okradziono, ale prawo do kradzieży chcesz mieć". Człowiek nie może niszczyć życia drugiego człowieka, bo nie on mu je układał, a z czystej przyzwoitości nie można śmiecić bliźniemu dla własnej wygody. Masz rację, nienawidzę kradzieży, wandalizmu oraz wszelakiego atakowania nic Ci winnego człowieka.

      Usuń
    2. Poza tym, więzienie jakie mamy dzisiaj tylko szerzy przestępczość, gdzie tworzą się gangi, a najlepiej się żyje największym zwyrodnialcom, bo to oni szykanują tych, którym się noga podwinęła, nie odwrotnie. W moich więzieniach nie byłoby czasu na agresję, ani nawet energii. Ktoś zacząłby kozaczyć, dostałby spałowany do kości, nie przywódcą zakładu, jak to mamy aktualnie.

      Usuń