piątek, 21 września 2012

Prostytucja POlityczna.


Prostytucja polityczna rozpleniła się w miłościwie nam panującej demokracji. Każdy polityk ją popełnia i to z wyrachowaniem. Na czym polega te prostytuowanie się?
Każdy nawet kanapowy polityk dopasowuje sobie swój wizerunek do potrzeb społeczeństwa i chwili. Na przykład głośna afera z para-olimpiadą. Każdy poważny polityk (nie mylić z para-politykami)  nawet  gdy w duszy  zgadzał się z JKM, ulegał grzechu prostytucji  i dla zadowolenia ludu mówił, że absolutnie potępia Korwina.
Ale czy Korwin też nie ulega takiej politycznej prostytucji? Sam przyznał, że do „homosiów” nic nie ma, najprawdopodobniej do para-olimpiady też urazy nie posiada, a Grodzkiem aż tak się nie brzydzi.
Po prostu dopasowuje poglądy do kierunku w jakim idzie mainstream. Im bardziej poprawny politycznie jest salon, tym bardziej radykalny jest Korwin.
Wracając do tematu. Politycy swoje poglądy zmieniają dla potrzeby partii, z uśmiechem na ustach jak zawodowa prostytutka. Dla mnie przekonania są święte i każdy kretyn jakieś poglądy ma. Polityk odrzuca to i w imię politycznej poprawności  wmawia ludziom, że on się taki już urodził ( w domyśle czerwony).
Taką polityczną prostytutką jest Janusz P. który zmienia zdanie tak jak lud sobie życzy. Pan P. popełnił jeden błąd, który zadecyduje w krótce, że popadnie w niebyt i zapomnienie. Tym błędem była jego chyba jedyna mądra decyzja – czyli poparcie emerytury do 67 roku życia. Każdy kto myśli (tych co nie myślą odwołuje do mojego tekstu na temat emerytury) wie, że by utrzymać doczesny stan rzeczy trzeba reformę wprowadzić. Pan P. zamiast postąpić jak polityczna prostytutka i wrzeszczeć, że to nie ładnie, poparł społecznie niechciany projekt a opozycja doprawiła mu miano przydupasa tuskowego -mamy już efekty.
Wielu już takich było Czarneckich, Piterów, Arłukowiczów, Kluzików dla których polityczna prostytucja to normalność. I teraz takie moje pesymistyczne zakończenie. Każdy z nas, dopasowuje poglądy swoje do kandydatów i wybiera mniejsze zło. Wyrzeka się tym samym swoich przekonań. Mamy do czynienia z pięknie wyreżyserowanym spektaklem. Prostytutki polityczne, dostają cynk od alfonsów a my – ich klienci wybieramy, która jest ładniejsza. Ale wszystkie przenoszą syfilis- grzechy naszej para-cywilizacji.

1 komentarz:

  1. "Tym błędem była jego chyba jedyna mądra decyzja – czyli poparcie emerytury do 67 roku życia." Wartość logiczna zacytowanego zdania jest mocno problematyczna, chyba że planujesz Waść obowiązek eutanazji w wieku 67 lat. Wtedy problem emerytów rozwiązany będzie definitywnie. Jeśli zaś Waść uważasz poparcie okresu pracy do 67 roku życia, to czymże jest to poparcie, jak nie kolejnym przejawem politycznej prostytucji? Gwoli uściślenia: Ruch pana P. wstrzymał się od głosu, dając do zrozumienia, że całą sprawę ma głęboko tam, gdzie większość tzw. parlamentarzystów ma swoich wyborców.

    OdpowiedzUsuń