środa, 28 listopada 2012

JOW – Jednomandatowe Okręgi Wyborcze – Nie Tutaj Jest Pies Pogrzebany !!!


Czasami chce Mi się śmiać, czasami płakać, a czasami najnormalniej rzygać kiedy widzę głupotę Polaczków bezpodstawnie zwanych Polakami.  Ostatnio jakieś cudaki robią szum i zamęt, ogólnie biją pianę, odnośnie wprowadzenia JOW – Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.
Jako człowiek, który dwukrotnie już usiłował kandydować na urząd prezydenta RP powiem Ci, że nie tutaj jest pies pogrzebany.  Co ciekawe, wybory prezydenckie są akurat jednomandatowe.  Nie wiem kto wymyślił tę debilną nazwę JEDNOMANDATOWE, ale wiedz, że chodzi tutaj o to, że na liście kandydatów są rozmaici pacjenci, ale pacjenci-wyborcy mogą wybrać TYLKO JEDNEGO Z TEJ LISTY.
W wyborach do Sejmu głosuje się NA LISTĘ kandydatów, przy czym na liście musi być minimum pięciu pacjentów (może być jeden zainteresowany i czterech lumpów), a maksimum dziesięciu pacjentów.  Nie ma czegoś takiego jak głosowanie na PARTIĘ jak sądzą durne Polaczki.
Gdyby tutaj chodziło o rzeczywiste mandaty, to Ja nie zapłaciłem żadnego mandatu od ponad 22 lat. Ponad 22 lata temu jakiś półgłówek-policjant (trudno jest spotkać policjanta, który nie jest półgłówkiem) wystawił Mi mandat za to, że przekroczyłem Moim Fiatem 126-p dopuszczalną prędkość o … 8 km/h. Można było jechać 100 km/h, a Ja pędziłem aż 108 km/h.
Gdzieś z piętnaście lat temu jakiś kolejny palant-policjant wystawił Mi mandat za parkowanie na trawniku, mimo że na tym trawniku nie było wcale trawy.  Ten mandat przyjąłem, ale go nie zapłaciłem – nie jestem frajerem więc wyruchałem komornika – po prostu powiedziałem Mu, że dostanie w mordę gdy jeszcze raz przyjdzie do Mnie do domu.  Widać stówa peelenów była dla Niego mniej warta niż perspektywa dostania w mordę.
Tak więc widzisz, że w wyborach mandaty mają niewielkie znaczenie.  Rozmaite półgłówki sądzą, że uleczą ten chory system wprowadzając głosowanie na danego pacjenta zamiast głosowania na listę.
Powiem Ci, że nie tędy droga.  Przyjrzyj się bliżej debilnym przepisom, które są zawarte w Ordynacji Wyborczej zwanej obecnie Kodeksem Wyborczym na prezydenta RP.
Już sam początek jest tak debilny, że widać, iż tę ustawę pisały dzieci specjalnej troski.  Kodeks Wyborczy prezydencki mówi tak – …kandydata na prezydenta zgłaszają OBYWATELE w liczbie co najmniej 100,000 (sto tysięcy)…  Czujesz bluesa jaki to jest kretynizm i pole do przewałów???
Znajdź sto tysięcy obywateli, którzy mówią jednym głosem.  Znajdź Mi sto tysięcy obywateli, spośród których każdy by chciał aby dany pacjent został prezydentem.  Już tutaj jest pies pogrzebany. 
Dalej, ten debilny Kodeks Wyborczy mówi, że te sto tysięcy obywateli tworzy Komitet Wyborczy – do utworzenia tego komitetu wystarczy tylko 15 obywateli.  Ten komitet jest po to aby prowadzić kampanię wyborczą na rzecz danego kandydata.
Te debile co pisały Kodeks Wyborczy popisują się dalej swoim debilizmem.  Oni mówią tak – Komitet Wyborczy występuje do kandydata z prośbą aby ten pajac zgodził się kandydować.
Oczywiście debil rozumuje tak – przychodzi taki pacjent z Komitetu i mówi – dzień dobry Ci Królu Lulu.  Pacjent-kandydat odpowiada – dzień dobry Ci dzieciu-śmieciu.  Gdzieś to był i coś robił???
Na to pacjent z Komitetu – ja chciałem Cię prosić – Królu Lulu – abyś zgodził się kandydować na urząd prezydenta RP w wyborach przypadających w roku (tym, a tym).
Oczywiście, debil-ustawodawca myśli, że Król Lul może odmówić mówiąc np. tak – a poszoł Ty won, job Twoju mać.  Dlatego, debil-ustawodawca żąda aby Król Lul wyraził swoją zgodę na piśmie i jednocześnie dał temu komitetowi upoważnienie do zbierania podpisów na listach poparcia i prowadzenia kampanii wyborczej na Jego rzecz.
Co dzieje się dalej, według chorej wyobraźni debila-ustawodawcy???  Ano taki półgłówek z komitetu organizuje rzeszę pacjentów aby ci zbierali podpisy na listach poparcia.  Potrzeba sto tysięcy takich podpisów.
Niewtajemniczeni myślą, że to jest prosta sprawa.  Nic bardziej błędnego.  Polaczki to takie debile, że mówią tak – Ja Ci się wpiszę na listę poparcia, ale daj Mi kabzę, daj Mi stanowisko w rządzie, daj Mi chociaż na flaszkę lub piwo.  Tak, takie debilne są Polaczki.
Zebranie stu tysięcy podpisów jest w takiej sytuacji NIEMOŻLIWE.  Dlatego UCZCIWI kandydaci już na tym etapie odpadają.  Natomiast pole do popisu mają – OSZUŚCI, BANDYCI, SZUBRAWCY, ZŁODZIEJE i inne męty lub szumowiny.
Czujesz już teraz bluesa???  Przy takiej debilnej ordynacji wyborczej nie możesz liczyć na to, że prezydentem zostanie ktoś uczciwy i prawy.  Że prezydentem zostanie człowiek kompetentny.
Żeby było śmieszniej, to debile-ustawodawcy wymyśliły coś takiego jak Państwowa Komisja Wyborcza czyli grupę głupków opłacanych z kieszeni podatników.
Ta grupa głupków nawet gdyby chciała coś zrobić rzetelnie, to i tak nie może.  Jednym z zadań tej grupy głupków jest sprawdzanie autentyczności podpisów na listach poparcia. To sprawdzanie ogranicza się do tego, że te głupki patrzą czy różne podpisy są robione różnymi długopisami.
Poza tym, nie mają oni możliwości nic sprawdzić.  Na liście poparcia trzeba podać dane takie jak – imię i nazwisko, adres ZAMIESZKANIA (nie adres zameldowania), PESEL oraz podpis.
W Polsce nie istnieje coś takiego jak baza danych zawierająca podpisy obywateli, nie mówiąc o tym, że każdy pacjent może zmieniać sobie podpis kilka razy dziennie.  Nie istnieje w Polsce baza danych zawierająca adresy zamieszkania, nie mówiąc o tym, że każdy pacjent może sobie zmieniać adres zamieszkania kilka razy dziennie.
Jedyna rzecz, którą mogą sprawdzić głupki zwane PKW jest zgodność numeu PESEL z imieniem i nazwiskiem.  Ponadto mogą sobie policzyć liczbę wpisów na listach poparcia, nawet nie będąc w stanie wykryć DUPLIKATÓW.  (Ja w ostatnich wyborach w roku 2010 wpisałem się TRZYKROTNIE na listę jednego i tego samego kandydata, ale PKW tego nie wykryła).
Widzisz teraz gdzie jest pies pogrzebany???  Kodeks Wyborczy nie może być taki aby faworyzował OSZUSTÓW, ZŁODZIEI, BANDYTÓW i SZUBRAWCÓW.  Dopóki tak będzie, to przy korycie stale będą jedne i te same świnie.  I nic tu nie pomogą JOW-y.
Rozwiązanie jest proste.  Zrezygnować ze zbierania czyli FAŁSZOWANIA debilnych podpisów.  Wpisać do Kodeksu Wyborczego tekst, że wybrańcy ludu mogą zostać odwołani W KAŻDEJ CHWILI za nierzetelne wypełnianie woli wyborców. 
Do tego ustalić odpowiedzialność majątkową dla wybrańców ludu.  Proste???  A tak w ogóle, to wszelkie funkcje w państwie powinny być pełnione SPOŁECZNIE – bez wynagrodzenia.  Proste???
Pozdrowienia,
ROMAN WŁOS
(kandydat na prezydenta RP 2015,
dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)
tel. +48 662 620 163

16 komentarzy:

  1. DO JOHNA RAMBO,

    Jeżeli możesz, to popraw błąd-literówkę w tytule tego wpisu. Zamiast "jednomandatawe" powinno być "jednomadatowe".

    Między tymi dwoma przymiotnikami występuje różnica w wartościowości pierwiastków.

    Kiedy cżłowiek pędzi bimber, to ta chemia może Mu się pomylić.

    Pozdrowienia dla wszystkich pacjentów tego blogu (bloga???).

    ROMAN WŁOS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurka wodna, znowu błąd-literówka - powinno być - "JEDNOMANDATOWE.

      ROMAN WŁOS

      Usuń
  2. Dobrze piszesz BASZE!
    Ale funkcje społeczne nie powinny być pełnione za darmo. To iluzja - ktoś, kto zajmuje się służbą państwu nie ma czasu na zarabianie pieniędzy. Natomiast mogłyby być pełnione za średnią krajową pensję.
    Ja proponuję wybory demokratyczne, gdzie głosuje się elektronicznie za pomocą swego dowodu osobistego z micro-chipem. Głosujący dostawałby paragon/poświadczenie oddanego głosu. Dzięki temu możnaby sprawdzić między sobą jak głosowaliśmy. Komisje byłyby odchudzone - zamiast 4 tylko jedna osoba. Czytniki powinna otrzymać każda gmina. Koszt jednego w Chinach to zapewne mniej, niż 100 PLN. Poza tym taki czytnik może się przydać do innych wewnątrzgminnych głosowań.
    Śl. Od.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zgadzam w większości tego wpisu z Bacą. Również jedynie za sporną kwestię uważam pracę za darmo (pachniałoby mi od razu łapówkami, bo ci nasi wybrańcy narodu musieliby przecież za coś żyć).

      Głosowanie za pomocą dowodu osobistego i czytnika byłoby na pewno łatwiejsze, efektywniejsze, szybsze i tańsze. Wbrew pozorom byłoby też prawie niemożliwe do sfałszowania (pod warunkiem, że np. zbierałaby się historia głosowania na danym dowodzie lub ludzie zachowywaliby te paragony). Bo w razie podejrzeń o oszustwo przy zliczaniu wystarczy sprawdzić niewielką próbkę losową i prawda wyjdzie na jaw.

      Wydaje mi się, że pod tym wpisem jest mniej komentarzy, bo generalnie gruba większość się z tym zgadza. Co zatem można zrobić by coś zmienić? Bo samo wzajemne zgadzanie się ze sobą jeszcze do niczego nie prowadzi.

      Baco, może zamiast zbierać 100 000 podpisów do kandydowania, można łatwiej byłoby zebrać 100 000 (lub więcej, bo tego nie wiem i się nie orientuję ile dokładnie trzeba podpisów) by zgłosić ustawę (poprawkę do ustawy?) o likwidacji tego durnego obowiązku zbierania takiej ilości podpisów przy kandydaturze na prezydenta lub chociaż zmniejszenia tej liczby do np. 1000 osób?

      Kłed

      Usuń
    2. KŁED,

      Aby zmienić ustawę, to trzeba zrobić jeszcze większą paranoję niż przy wyborach prezydenckich.

      Potrzeba zebrać co najmniej 100,000 podpisów, powołać coś podobnego jak komitet wyborczy, z tym, że ma to być taki komitet zmiany ustawy.

      Potem trzeba z tym wystąpić i tak do Sejmu RP. A tam są prawie sami PARTYJNIACY. Jak wielu ludzi wie - każdy partyjniak zawsze Cię wyrucha. Taka natura partyjniaka.

      Jedynie wojna domowa może coś zmienić. A potem należy odstawić partyjniaków czyli OSZUSTÓW, ZŁODZIEI, BANDYTÓW od wszelkich instytucji państwa.

      Z tą pracą społeczną to może faktycznie nie tak - zapisać trzeba w Konstytucji RP, że posłów góra 26 sztuk - po jednym z każdego województwa, z dużych województw może być po dwóch. I płaca nie wyższa niż taka średnia krajowa.

      Wprowadzić zasadę, że poseł i inny państwowiec może być odwołany NATYCHMIAST kiedy nie wypełnia woli Narodu. No i, wszelkich partyjniaków pędzić jak komary.

      Cieszy Mnie to, że popierasz Moje poglądy. Ale co z tego??? Wylewanie żalów w internecie nic nie zmieni.
      To jak - obalasz ze Mną ten reżim???

      Pozdrowienia,
      ROMAN WŁOS

      p.s. I jeszcze jedno - partyjniacy niech utrzymują się z własnych pieniędzy. Finansowanie partii z budżetu czyli pieniędzy Narodu to jest typowy socjalizm.

      Chcesz obalić socjalizm, zacznij od odcięcia kasy pasożytom.




      Usuń
    3. Baco, popieram większość Twoich poglądów. Chętnie dołączę się do obalania reżimu, tylko jak? Jak wielu "nas" jest?

      Obecnie można robić naprawdę niewiele:
      - praca na czarno i na umowach o dzieło (czyli koncertowe uciekanie od części podatków i odkładanie na własną emerytuję samemu)
      - niepłacenie mandatów (choć tu przyznam się szczerze, że nigdy żadnego nie dostałem, więc to nie do końca jest tak, że opieram się ich płaceniu)
      - wymiana usługami i produktami (to jest fajne, bo np. ktoś komuś maluje płot w zamian za naprawę hydrauliki i w ten sposób omija się wszelkie dochodowe, ubezpieczeniowe podatki, ale tez i Vat od usług)
      - cóż można też tankować swoje auto paliwem z szarej strefy
      - jak też palić z niej papierosy i samemu wytwarzać bimber

      Ale najgorsze jest, że nawet jeśli w ten sposób starasz się odciąć kasę pasożytom, to oni poprzez manipulację większością nałożą Ci podatek od psa, klimatyczny, od srania, oddychania, pieprzenia, za niepłacenie doliczą Ci odsetki etc. że i tak będą chcieli "swoje" zedrzeć.

      Jak zatem chcesz go obalić?

      Kłed

      Usuń
    4. KŁED,

      Są dwie metody na obalenie reżimu. Albo wojna tak jak to było w Libii, albo akcja ZAMBA tak jak to było w Polsce w roku 1989.

      Każda metoda ma swoje wady i zalety. Wojna jest skuteczna, ale może być przegrana, może być bardzo długa, może się wymknąć spod kontroli.

      Akcja ZAMBA niesie ryzyko takie jak to co się stało w Polsce w roku 1989 - ubecy przefarbowali się na kapitalistów i dają w dupę jeszcze bardziej niż przedtem.

      Dlatego jeżeli chcesz obalać reżim to na razie nie rób nic. Tylko podaj imię, nazwisko i adres. I czekaj.

      Pozdrowienia,
      ROMAN WŁOS

      p.s. Póki co, możesz przyłączyć się do akcji zbierania podpisów na listach poparcia ROMANA WŁOSA.

      Usuń
    5. Romanie,

      Wyślę Ci listę z moim podpisem (być może nakłonię nawet kilku znajomych).

      Nie chcę się też rozpisywać tutaj publicznie, ale wyślę Ci prywatną wiadomość na forum JKMa z pewnymi uwagami, z którymi zrobisz co zechcesz.

      pozdrawiam
      Kłed

      Usuń
    6. Na tym forum JKMa wysyłanie prywatnych wiadomości to koszmar. Po kilku próbach chyba udało mi się wysłać, ale byłbym wdzięczny za potwierdzenie, że dotarło.

      pozdrawiam,
      Kłed

      Usuń
    7. KŁED,

      Usiłowałem odpowiedzieć Ci na forum Jaszego. Niestety nie udało Mi się wysłać prywatnej wiadomości. Podaj Mi jakiś inny sposób odpowiedzi na Twój list.

      Z poważaniem,
      ROMAN WŁOS

      Usuń
    8. Nom forum JKMa jest technologicznie na poziomie chińskiego zegarka. Nie mniej jednak odpowiedź dotarła, następne próby wiadomości podejmę mailem.

      pozdrawiam,
      Kłed

      Usuń
  3. Jak najbardziej powinna być możliwość, czy aby na pewno Twój głos został zaliczony, a na tym paragonie zamiast nazwiska kandydata kod, który wpisujesz w necie i sprawdzasz, czy nie został pominięty. Sam druk, że zagłosowałeś na Kowalskiego w sumie nic nie da, bo będziesz miał dowód, że głosowałeś na Nowaka, ale co się później dzieje z Twoim głosem to już poglądu nie masz. Poza tym wybory powinny być płatne, większość hołoty zrezygnowałaby z "obowiązku obywatelskiego"(rzygać mi się chce jak to słyszę).

    OdpowiedzUsuń
  4. Co wy pieprzycie z tymi paragonami ? Internet to jedyna władza obusieczna, która za sprawą wszechobecnej głupoty kierują ci co teraz kierują światem, wystarczy kilku by obalić tych co są tzw. elitami i wejść na szczyt. Całe wybory powinny być jawne i wszystko co zaznaczysz na komputerku w danym dniu wyborczym, za sprawą stworzonej strony internetowej w tym że dniu (ale wiadomo jak było z tym spisem pseudo powszechnym)powinno być sprawdzalne po wyborach i akceptacji poprawności głosu. Cała lista osób w danej miejscowości, oczywiście tylko imię i nazwisko. Zero wychodzenia z domu chyba że tylko ci co nie mają neta. Koszt tableta z łączem internetowym z niekolorowym wyświetlaczem to góra 150 zł z chin. Co do zarobków tego bydła przy korycie i liczbie świń. Zgadzam się z tym by jeden na województwo albo maks dwóch. Zarobki to, średnia krajowa, +/- w danym miesiącu, wzrost gospodarczy w procentach, czyli jeśli popaprańce zawalą sprawę to obcina im pensje albo podwyższa o ten % wzrostu. No oczywiści odwołanie tez musi być co do poprzedniego to tylko na wypadek zwłoki z odwoływaniem. W konstytucji wpis, że ni można pożyczać ani złotówki, a w trakcie wojny to tylko sprzęt nie kasę. Teraz wielki makabry finansowe, jakaś prywatyzacja niekorzystna itp. Za to mają płacić ci co głosowali na te świnie i te świnie razem, przez podwyższenie im podatku od gruntu. By bydło się nauczyło myśleć o konsekwencjach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra trochę przesadziłem z tym "nie wychodzeniem z domu ", zapomniałem, że Polska jest w średniowieczu. Jeśli mielibyśmy całkowitą bazę danych na czas rzeczywisty to takie coś by uszło. Lekarz miałby prawo na zabezpieczonym specjalnym komputerku wpisywać kto umarł a kto się narodził. Po prawdziwym spisie obywateli takie coś ww miało by sens.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostro, ale do rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć,

    Jesteśmy tu po raz kolejny, aby kupić nerki dla naszych pacjentów i zgodzili się zapłacić dobrą sumę pieniędzy każdemu, kto chce ofiarować nerki, aby je uratować i tak Jeśli jesteś zainteresowany byciem dawcą lub chcesz uratować Życie, musisz napisz do nas e-mail poniżej.

    Jest to okazja, aby być bogatym w porządku, zapewniamy i gwarantujemy 100% bezpieczną transakcję z nami, wszystko odbywa się zgodnie z prawem nakłaniającym dawców nerek.
    Więc marnuj więcej czasu, uprzejmie napisz do nas na irruaspecialisthospital20@gmail.com

    Szpital Specjalistyczny Irrua.

    OdpowiedzUsuń